Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: grzyby chińskie





Temat: Polendwica z grziybami,
Polendwica z grziybami,
polendwica musi byc` wypatroszono ze wszystkich z`ylek i biolych przyrosto`w,
grzyby to kurki duszone na maselku zakrapiane s`mietanka/wg. uznania,
polendwica smaz`ono na 10 minut fest a potym do piekarnika musi odpoczon`c`
ze 15 min we temp. ok. 150 st.,
mogom byc` kluski aly jo proponuja ryz`=sposo`b przyrzadzenia ryz`u; do
wysokiego rondelka wlewamy na oko-lekko na dno trocha oleju (olej z oliwek
lub slonecznikowy), podgrzewamy rondelek ostroz`nie by nie byl fest goracy, w
tym czasie siekamy pora(e) jako dodatek do smaku, do ryz`u,-na goracy tluszcz
wzrzuczamy nasza porcje ryz`u i mieszamy w tym oleju/oliwie wciaz` jakis` 30
sek., po czym zalewamy woda z kranu=uwaga(1 porcja ryz`u=2 porcje wody+so`l
na oko), po czym wrzucamy pore(a) i doprowadzamy do wrzenia ciagle
mieszajac,=gotujemy ok. 1min i s`ciagamy z kuchenki+zakrywamy szybko pokrywka
i otulamy poduszkami(warunki domowe),
po jakis` 30 min momy sypki ryz` co jest waz`ne a nie kleik dlo
niemowlont=metoda chin`ska,

ryz` otulony jest ciagle goroncy wiec mienso moz`no zawsze uostawic` do
zrobienia w trakcie gotowania ryz`u,

the builder,





Temat: Narkotyki w Radomiu
dobry artykul , prawda ze nie daja za darmo bo i tak
sprubujesz. kosztuje 40 blach - nie 6-8, amfa ok. 60, grzyby
ok. 30gr./szt, inne raczej niepopularne. nie sprzedaja pod
szkolami, najczesciej przez znajomych. znam policjanta ktury
sam jara po pracy i dwuch z antynarkotykowej co jaraja i
sprzedaja tez...? juz za pozno tego sie nie powstrzyma, trzeba
by stosowac kary jak w chinach- rozstrzelac i koniec. poza tym
sprawdzic co poslowie i politycy maja w walizkach.





Temat: Narkotyki w Radomiu
Gość portalu: adi napisał(a):

> dobry artykul , prawda ze nie daja za darmo bo i tak
> sprubujesz. kosztuje 40 blach - nie 6-8, amfa ok. 60, grzyby
> ok. 30gr./szt, inne raczej niepopularne. nie sprzedaja pod
> szkolami, najczesciej przez znajomych. znam policjanta ktury
> sam jara po pracy i dwuch z antynarkotykowej

W Radomiu nie ma żadnej "antynarkotykowej". Ci, którzy tak Ci powiedzieli
musieli juz być najarani. Pewnie są z patrolówki i raz udało im się złapać
pseudodilera z jedną działką. Jedyna służba w Radomiu, ktora na powaznie walczy
z narkotykami, to CBŚ. Tyle, że oni nie zajmują się uliczną dilerką, bo jest
ich za mało. Raczej odcinają kanały dostaw. I sporo juz odcięli,
pozamykali "grubych" dostawców, ale łby hydry stale odrastają.

co jaraja i
> sprzedaja tez...?

A Ty oczywiście nikomu nie powiesz kto to jest. Tak? To są bandziory, a nie
policjanci i powinni gnić w więzieniu. Ale Ty cicho sza, bo to Twoi koledzy!

juz za pozno tego sie nie powstrzyma, trzeba
> by stosowac kary jak w chinach- rozstrzelac i koniec. poza tym
> sprawdzic co poslowie i politycy maja w walizkach.

Nie trzeba rozstrzeliwać. Wystarczą zwykłe kary. Tyle, że nie można chronić
przestępców, jak robisz to TY!




Temat: fatalne skutki wegetarianizmu
Mój kolega przestal jeść mięso i ryby jako 10-12-letnie dziecię. Kilka lat
później wyrzucił z jadłspisu także jajka. Je nabiał, grzyby, owoce, warzywa,
wszelkie kasze, pieczywo itd.
Jest okazem zdrowia. Trenuje jogę, tai-chi, zna akupresurę, akupunkturę i różne
takie chińskie dziwactwa ;)

Obecnie ma prawie 40 lat i aż miło na niego spojrzeć.



Temat: Jak sie robi sajgonki?
Mieso mielone(nie za duzo) makaron sojowy(tylko namoczony w ciepłej wodzie),
cebulka(podsmażona) grzybki (najlepiej chińskie- w supermarketach), przyprawy
sól, pieprz, sos sojowy, można dodac jajko .Makaron pociać i wszystko
wymieszać.Papierki ryżowe(supermarkety)tez namoczyć(uwaga bo b. szybko robią
sie b. miękkie)Nadziewać i zwijac ruloniki.Bardo ważne smażyć w BARDZO GORĄCYM
głębokim tłuszczu .Po smażeniu odsączyc na serwetce.Smacznego



Temat: Lodówka z antybakterią?
tu masz linka:

www.wprost.pl/ar/?O=37568

a tu cytat istotny:

Zdrowa lodówka

Czy można powstrzymać rozwój bakterii, mikroorganizmów, grzybów i pleśni na
żywności? Chłodziarki Siemens zostały wyposażone w system antybakteryjny AgION.
Ich wnętrze pokryto powłoką zawierającą jony srebra. Dzięki nim przechowywane
zapasy pozostają świeże, nie tracąc przy tym cennych witamin i mikroelementów.
Bakteriobójcze działanie srebra znane było już w starożytnym Egipcie. Wodę
przechowywano tam w pokrytych srebrem zbiornikach, co skutecznie chroniło ją
przed zepsuciem. W Chinach i średniowiecznej Europie arystokracja używała
srebrnych naczyń (zmniejszało to ryzyko przenoszenia chorób).

a z praktyki nie znam, ale właściwości srebra są znane i lubiane



Temat: co z receptami na mleko??
Ja tego za Chiny nie rozumiem. Przecież jeśli moje dziecko mogłoby jeść
normalne mleko, to po kiego grzyba miałabym je męczyć preparatem
mlekozastępczym, który wbrew pozorom i tak jest droższy nawet ze zniżką niż np.
Nan czy Bebiko, (nie pamiętam ile kosztuje Humana SL chociaż moja córcia też
jakiś czas ją piła), latać czy dzwonić po recepty i biegać po aptekach
po "mleczko", chociaż Nana czy Bebiko mam w sklepie na przeciwko. Podejrzewam
też, że część lekarzy będzie po prostu stosowała spychoterapię i odsyłała do
alergologów po kwitki, aby mieć w razie czego podkładkę (no bo kto chciałby
bulić za zniżki na receptach?). Ciekawa też jestem kto zapłaci za te wizyty u
alergologów i może dodatkowe badania? Jak zwykle ktoś tu czegoś nie przemyślał
i chciał może "zabłysnąć" nowym, ciekawym pomysłem w całej tej przepychance do
koryta. Mam tylko nadzieję, że rozejdzie to się po kościach jak
wiele "genialnych" pomysłów płynących z "góry".
Pozdrawiam



Temat: Bulion orientalny
Gotuję zawsze zwykły bulion z kurczaka a do niego dodaję: kawałki mięsa,
marchewkę w cienkie plasterki, grzyby mun, makaron sojowy, kiełki sojowe, imbir
marynowany lub starty korzeń imbiru (tylko świeży nie suszony - starty, dlatego
mogłas go nie wyczuć). Jako przyprawa sos sojowy.
W takim rosołku dobrze będzie wyglądać mieszanka chińska ze słoika firmy
Rolnik, wystarczy tylko ją odcedzić.
Można tez kombinowac np. pół na pół z mlekiem kokosowym i trawą cytrynową (nie
udało mi się na razie w Polsce kupić innej oprócz sproszkowanej).




Temat: grzybobójczy czosnek
Tez wielokrotnie spotkalam sie z takim czosnkiem... Ale w wiekszosci byly to
importy z chin... A wiesz jak to z chinskimi produktami bywa... tanie i do bani..
ale swoja droga to faktycznie dziwne. Choc z drugiej strony grzyb jest na
wierzchu - a wazne substancje grzybobojcze uwalniaja sie chyba glownie podczas
krojenia i rozdrabniania czosnku?



Temat: biał jezyk!! co jesli nie candida
Biały nalot na języku ( o ile nie są to resztki pokarmu i grzyby) jest objawem
stanu chorobowego narządów jamy brzusznej-tak mówoi medycyna chińska. Czym
dokładnie jest biały nalot, jaki jest jego skład i droga powstawania-nie wiem;
bardzo chciałbym to wiedzieć. Sądzę, że są to pewne toksyny, które organizm
wywala na język.




Temat: grzybica paznokci-leczenie środkami naturalnymi
ja znam srodek ziolowy plynny o szerokim zastosowaniu (caly czas z gamy ziol na
bazie trad.med.chinskiej), bo
# jest to plyn do mycia owocow i warzyw, ktory unicestwia grozne mikroorganizmy
i neutralizuje kancerogenne herbicydy i pestycydy
# moze byc rowniez uzyty do sterylizowania powierzchni, na ktorych
przygotowywana jest zywnosc, bo unieszkodliwia paciorkowce, gronkowce i
bakterie coli.
# mozna nim sterylizowac ranki i skaleczenia, przemywac skore i wykwity
tradzikowe, w przypadku grzybicy i pasozytow - stosuje sie zewnetrznie i
wewnetrznie!
# plyn ten ma sobie doskonale radzic z plesnia i grzybami (pisza, ze nie ma
lepszej metody na umycie rak dziecka, niz moczenie w roztworze tego plynu przez
kilka minut);
do tego jest bardzo przyjazny, nie niszczy niegroznych bakterii pomagajacych
rozkladac resztki pokarmu.

# W ciagu 5 dni radzi sobie z grzybica paznokci - w stanie nierozcienczonym,
stosowal kolega terapeuta i twierdzi, ze z bardzo dobrym skutkiem
# ja zastosowalam profilaktycznie do wewnatrz na ew. przerosty candidy (mialam
jakies niejasne swedzenia,ktore nie reagowaly na inne srodki): codziennie
kieliszek wody z plynem, zaczynamy od 1 kropli, kazdego dnia jedna kropla
wiecej i tak przez 21 dni, potem codziennie o 1 krople mniej. Pomoglo.




Temat: To głupie, ale ja naprawdę nie wiem. help.
Możesz go poporcjować: Z piersi kotleciki do wyboru:w sezamie, kokosie,
tradycyjnej panierce, z grzybami, z serem itp. Udka i skrzydełka pieczone w
jakimś fajnym sosie to już drugi obiad. A na korpusie możesz ugotować rosół, a
na rosole inną zupkę i już masz trzeci obiadek. Albo możesz na kolację podać
kawałki pieczonego kurczaka w majonezie z owocami. I jeszcze białe mięsko z
gotowanego kurczaka (najlepiej z piersi) możesz przeznaczyć na składnik do
jakiejś smacznej sałatki.Pozdrawiam.
Tak się mądrzę, a na obiad zajadam dziś chińska zupkę



Temat: IV RP
Otóż to. Zresztą subiektywny (induwidualizowany) jest już sam odbiór
informacji, która przecierana jest jak pomidor przez stereotypy, schematy
myślowe, bieżący kontekst itp. Informacja wydalana przez pana X w postaci
opinii ma się tak do rzezcywistości jak chińska zupa grzybowa do smaku grzyba.



Temat: cellulit a dieta oczyszczająca
Mogę;-)
Częste infekcje mogą wskazywac na wychłodzenie nerek, a herbata zielona ma
właściwości wychładzajace i może tylko pogłębiać ten stan.
A nerki odpowiadają za gospodarkę hormonalną. A hormony mają spore znaczenie w
powstawaniu cellulitu.
Oczywiście to pogląd medycyny chińskiej.
Jeśli więc ktoś ma permanentnie zimne dłonie i stopy, niech sobie daruje
zieloną herbatę. To taki sztandarowy objaw wychłodzenia nerek i pęcherza.
Bardzo trudno te nerki doprowadzić znowu do równowagi, trzeba jeść dużo
gotowanych rzeczy, zwłaszcza jeśli się nie je mięsa, ryby, grzyby, orzechy...
Można wspomagać ten proces piciem dwa razy dziennie imbiru - płaska łyżeczka na
łyk wody, ale tylko wtedy, gdy nie ma się problemów z suchą skórą i jeśli nie
ma się dolegliwości wątrobowych.
Tyle się dowiedziałam od "mojego" lekarza.
Pozdr.
D.



Temat: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to już ...
A po kiego grzyba lekarz powinien wypisywać druki L-4? Nie wystarczy, żeby
przeczytał i podpisał?
Słyszałem o klinikach w których wypisywanie papierków odbywa się na drugiej
stronie kuli ziemskiej - bo tam jest tańsza siła robocza. Gdy w Ameryce jest
dzień pracuje specjalista. Gdy w Ameryce jest wieczór w Chinach właśnie świta -
pracę zaczynają wypełniacze dokumentów. Nie trzeba im płacić specjalnej stawki
za pracę w nocy bo u nich jest dzień.



Temat: Porozmawiajmy - 10.08.2006
Nadrobiłam aj uwielbiam jeszcz grzybki ale niestety nie cierpię zbierać, nie
znam się, a po drugie nikt nie wyciągnie mnie bladym świtem do lasu za chiny
ludowe.

Poniedziałkowy wypad na kiecki poszedł się rypać, bo muszę siedzieć w domu na
tyłku i czekać na pralkę, którą mają przywieść między 10 i 15 ze sklepu dla
idiotów




Temat: pierogi z kapusta
pierogi z kapusta
szukam przepisu na kapuste do pierogow..
jak mozna zastapic suszone grzyby... jestem w Australii i z tym moze byc
problem
sa tutaj pieczarki i jakies suszone chinskie grzybki -ale zupelnie nie wiem
ktore sie beda sie nadawaly.
pozdrawiam,
o.



Temat: Witam po weekendzie Inkę i pozostałych:)))
tak to tłumaczy wszystko ;)
gdyby tylko jedna kanjpka chińska była to nie byłoby problemu, ale tych
chińskich jak grzybów po deszczu ;)



Temat: kuchnia holenderska jest OHYDNA
na polce lezalo z cztery rodzaje tych grzybow,
jedne na pewno to byly suszone pieczarki,pozniej
grzybki chinskie no te dwa jeszcze to nie zabardzo
wiem do czego je porownac



Temat: kuchnia holenderska jest OHYDNA
te grzybki chinskie w miare przyzwoite - zrobilem je niedawno w smietanie. Cudo
to nie bylo, ale zjesc sie dalo...



Temat: Tak czytam
orrany Ignatz, chinskie grzybki hodujesz?




Temat: Proszę o pomoc dla mojej babci
Poczytaj o właściwościach terapeutycznych chińskich grzybów...




Temat: VILCACORA -słyszał ktoś o takim leku???
Możesz poczytać o tym na forum Medycyna naturalna..Właściwości terapeutyczne
chińskich grzybów...




Temat: CHIŃSKA ŻYWNOŚC
CHIŃSKA ŻYWNOŚC
czy wiecie może gdzie w warszawie mozna kupić chińskie produkty
zywnościowe :grzybki, glony do suhi itd.

z góry dziękuję za informacje
pozdrawiam gorąco
daria



Temat: Uwielbiam grzyby shitake
Grzyby mun to po prostu chinski cudzozywny organizm plechowy.



Temat: Chiny: miękkie lądowanie nie do końca pewne
Zgadzam się że to bełkot; potanianie eksportu - tylko debile słuchają MFW - nie
wierze że oni tam dbają o interesy danego krajy i piszą "w trosce o Chiny (czy
Polskę)". Po kiego grzyba ich cytować - dzie jest krytyka i obiektywizm?!



Temat: oglaszam konkurs kulinarny
a bzdury takie opowiadasz..! heh, swoja droga to ciekawe, czy w calej populacji
chinskiej znajdzie sie chociaz jeden, ktory bedzie wiedzial, co to jest taka
zupka chinska hehe
a wracajac do tematu, skoro juz za pozno na moczenie grzybow, to moze
oldskulowy krupnik?




Temat: kuchnia chinska
kuchnia chinska
Dlaczego w licznych orientalnych barach w Lodzi ,podaje sie kurczaka pod
tytułem " kaczka po chińsku,kaczka z grzybami" i.t.d,i.t.d. Czy ktoś się tym
zajmie?



Temat: Chiny: mamy nową szczepionkę na ptasią grypę
Chiny: mamy nową szczepionkę na ptasią grypę
niedlugo bedzie jak w jednym z filmow SF, kidy to szef co 10 min zmienial
rekawice hig. z powodu permanentnego zagrozenia nowa mutacja grzybow
skornych...(((



Temat: Polędwica wieprzowa - co z tego zrobić?
Bleeeee mi to wyszło. Nie polecam grzybów mun w dużej ilości, jak dla mnie było
za mdłe i w ogóle dziwne te grzyby, a w mieszance chińskiej bardzo mi smakowały.



Temat: Zygmunt Smalcerz: Gonghong Tang niczym Bob Beamon
Zygmunt Smalcerz: Gonghong Tang niczym Bob Beamon
To nie skok Beamona tylko Chińska produkcja, a dokładnie mówiąc hodowla
mistrzów oczywiście za pomocą cudownych grzybów czy coś tam! A Agata i tak
jest najlepsza!!!!



Temat: Zupa. Nie bardzo wiem jak nazwac :)
Z zupami zawsze mozna poeksperymentowac. Przepis z grzybami mun brzmi
zachecajaco i nastepnym razem wrzuce je do mojej magicznej zupy. Zazwyczaj
kupuje chinskie zupy z kluchami i urozmaicam je krewetkami, kolendra, chilli i
imbirem. Yum.



Temat: Pogoda
grzybki pokazały sie już chińskie ;)



Temat: NORTH KOREA ZDETONOWALA BOMBE ATOMOWA !!!!!!!!!!!!
wiecej info.Grzyba widziano z Chin
story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=514&e=5&u=/ap/20040912/ap_on_re_as/nkorea_explosion



Temat: Tajemniczy wybuch w Korei Płn.
Kilkumetrowy wybuch :-D
"Wybuch miał miejsce niedaleko chińskiej granicy i spowodował powstanie chmury
dymu w kształcie grzyba o kilkumetrowej średnicy."

Ani chybi ktoś kapiszona rzucił :-D




Temat: grzybobójczy czosnek
czosnek pochodził z bazarku, nie był z Chin, ani z żadnych podejrzanych źródeł,
faktem jest chyba to, że na grzyba nie ma mocnych, po prostu. myślałam, że
skoro czosnek ma tak grmocne właściwości



Temat: kanadyjska "kuchnia"
nie zapominaj rowniez o "polskich, kiszonych, ogorkach" (ktore wcale tak bardzo
polskiego smaku nie maja).

Mysle, ze powinienem podac, iz na przyklad Chinczycy ( prowincja Yunan) jedza
rowniez i flaczki (przygotowane podobnie jak w POlsce,smakowo) - z jedna mala
roznica. Otoz flaczki wcale nie sa krojone na male kawaleczki, ale podawane
ugotowane w calosci na talerzu i kazdy sobie juz kroi stosowanie do upodoban,
przed wlozeniem do buzi ,paleczkami oczywiscie. Przez ostatnie 15 lat ceny
flakow poszly dramatycznie w gore, chyba 4 krotkie. Podobnie zdrozala i
poledwica wolowa, ktora kiedys kosztowala niewiele. Drogie byly T-bone steaki.
Ale one nie stanialy, tylko poledwica wolowa zdrozala. Nadal watrobka cieleca
jest w granicach przyzwoitosci, na szczescie.

Mysle, ze dla wielu osob bedzie zaskoczeniem wiadomosc, ze w okolicy Edmonton
sa grzyby.
Pieczarki sa znane wszedzie w Kanadzie i dla wiekszosci kanadyjczykow to sa
jedyne grzyby jakie jedza. Jest pewna grupa smakoszy ktorzy jedza grzyby z
Chin/Japonii. Sprowadzane za ciezkie pieniadze z tych krajow.

Ale my mamy WLASNE grzyby. Borowiki, kozlaki, rydze... Wlasnie te polskie ,
borowiki, kozlaki czy rydze. I wiele innych,ktorych nazwy zna tylko moja
malzonka. I nasz pies...

Bo jak ida obecnie na spacer, to wracaja z koszykiem 2-3 kg grzybow. I to
takich duzych (malych sie nie zbiera, niech rosna !) i na dokladke
nierobaczywych ( bo robakow tutaj tak na prawde nie ma).

I te grzyby ratuja znakomicie "polski" smak kuchni kanadyjskiej. Nie znaczy to
oczywiscie , ze tylko mamy monopol na zbieranie grzybow w Kanadzie. Jak sie
idzie do dobrej restauracji, to za ciezkie pieniadze mozna sobie kupic "zupe z
dzikich grzybow". A wiec sa te grzyby zbierane, gdzies tam... Ale my mamy
tutaj, na naszym osiedlu...

Oczywiscie jak malzonka robi kolacje dla sasiadow to serwuje grzyby, w
rozmaitych postaciach. Kanadole jedza, nie mozna powiedziec, smakuje im,
uwazaja ze jest to dla nich "feast", a jakze. Ale sami boja sie zbierac i
dziwia sie, ze ja jestem taki odwazny jedzac wszystko co pojawi sie przede mna
na stole. A po mnie jedza i oni...

Pozdrawiam

dradam1

PS.: Co to sie nie robi dla plci przeciwnej :

www.cbc.ca/story/science/national/2005/07/26/courtship-model050726.html



Temat: Kuchnia chinska .............
Wolowina po kantonsku z makaronem (ostre)
Skladniki Sposób przyrzadzenia

225g befsztyku
225g kawalkow bambusa
1 pora
25g suszonych grzybow chinskich
120ml wody
150g chinskiej kapusty
450g makaronu (a'la spaghetti)
6 lyzek(90ml) oleju roslinnego
2 lyzki(30ml) ciemnego sosu sojowego
1 lyzka(15ml) maki kukurydzianej
1 lyzka(15ml) wina ryzowego
1 lyzeczka(5ml) oleju sezamowego
1 lyzeczka(5ml) zukru
sol, pieprz czarny mielony
KROK I grzyby zamoczyc na pol godziny w 120ml cieplej wody. Pore
oczyscic, obrac, pokroic w krazki. Mieso i pedy bambusa pokroic w cienkie
paseczki.

KROK II grzyby po 30 min. odcedzic, zachowujac ze odlewanej wody 6 lyzek
na pozniej. nastepnie grzybki pokroic również w cieniutkie paseczki. Liscie
kapusty pokroic ok. 2,5 cm romby. Makaron ugotowac.

KROK III w patelni rozgrzac 2 lyzki oleju poczem wrzucic na niego
makaron, przysmazyc chwile, az się warstwa przylegajaca do naczynia zrobi sie
chrupiaca. Smazyc obracajac ok.4 min. z jednej strony, poczym nastepne 3 min z
drugiej strony. Nastepnie wyciagnac makaronowy placek z patelni.

KROK IV w patelni rozgrzac kolejne 2 lyzki oleju, na goracy tluszcz
wrzucac kolejno kawalki pory i miesa. Mieszajac smazyc ok. 20 sek., nastepnie
skropic calosc 1 lyzka sosu sojowego, dorzucic grzyby, bambusa oraz popieprzyc
i posolic. Mieszajac smazyc wszystko ok. 1 min.

KROK V w drugiej patelni rozgrzac ostatnie 2 lyzki oleju i podsmazyc na
nim kawalki kapusty prze ok. 1 min. Poczem dorzucic do wszystkiego usmazone
wczesniej mieso i cala reszte, razem smazyc potrawe jeszcze przez 30 sek.
Domieszac na koncu maki kukurydzianej, odlozonej wody z moczonych grzybow oraz
wina ryzowego, natychmiast po zgestnienu sciagnac z ognia. Potrawe nalozyc na
usmazony wczesniej makaron. Gotowe.




Temat: duszone muchomory
grzyby w ameryce
Przecietny obywatel spozywa pieczarki ze sklepu. Czesto w salatkach, pokrojone i na surowo. Te mozna
dostac w kazdym sklepie. W sklepach ze zdrowa zywnoscia sa shitaki, kurki, czasem w sezonie
borowiki - przysmak Wlochow. Na straganach (farmers' market) mozna kupic tez boczniaki, te szare i...
cytrynowe, takze takie boczniaki z bardzo grubymi nogami czyli king oysters. Sa tez inne chinskie
grzybki, ktorych nazw nie znam, ale sa biale i wygladaja jak pomponiki - taki kulki "wlochate". Bardzo
smaczne. Mowie o Kalifornii.
Zbieranie grzybow lesnych robi sie coraz bardziej "trendy". Ale dopiero kilka lat temu ukazala sie
pierwsza powazna publikacja o grzybach Zachodniego Wybrzeza. Nazywa sie to "Mushhrooms
demystified" i ma... 900 stron! Autor tejze ksiazki jest gzrybowym "guru" i popularyzuje te tajemna
dziedzine - jezdzi po calym swiecie, zbiera grzyby z tubylcami, wystepuje w programach kulinarnych
itp. Ludzie pomalu zaczynaja sie przekonywac, ze grzyby lesne to nie trucizna. Rosnie np. w Kallifornii
taki bialy gzryb, troche podobny do pieczarki, ale o bardzo mocnym i charakterystycznym zapachu,
nazywa sie matsutaki i jest bardzo ceniony w Japonii. Placa za niego duze pieniadze, wiec coraz wiecej
ludzi idzie do lasu i zbiera na sprzedaz. Oczywiscie, jak to w Ameryce, lokalne wladze zwachaly interes
i wystosowuja dekrety odnosnie lasow panstwowych: kiedy mozna zbierac (prawie nigdy), a kiedy nie
mozna (prawie zawsze), lub ile i od jakimi warunkami. Trzeba wiec albo sie kamuflowac i oczywiscie nie
chodzic z koszykiem, bo juz wiedza, ze jak koszyk to i gzryb (czytaj mandat), albo zbierac w wielkich
polaciach lasow prywatnych, ale to z kolei grozi np. byciem postrzelonym lub pzrynajmniej
pogrozonym jakas strzelba.




Temat: Kurczak z grzybami i bambusem
Kurczak z grzybami i bambusem
Dziś będzie potrawa a'la chinol :) - czyli domowa polska kuchnia chińska i kurczak z grzybami i bambusem. Do przyrządzenia będzie potrzebna głęboka patelnia, najlepiej wok oraz trochę zręczności - a powstanie wyśmienita potrawa - 4 porcje!

Składniki czyli ingridienty :)

- 3 pojedyncze filety z piersi kurczaka
- torebka grzybów mun
- puszka lub słoiczek pędów bambusa w zalewie
- przyprawa pięć smaków
- sos sojowo-grzybowy
- imbir
- bulion grzybowy w kostce
- pieprz, sól, mąka, tłuszcz do smażenia
- ryż

Przygotowanie

Dzień wcześniej:
- osolić i opószyć przyprawami filety, wstawić do lodówki, niech sobie poleżą
- grzyby mun zalać wrzątkiem, odstawić na 2 godziny, gdy napęcznieją dolać wody, aby je przykryć, zagotować, gotować 15 minut

Dzień właściwy:

- wyjąć grzyby, nie wylewać zalewy! - posiekać je w paseczki grubości centymetra, posiekane wrzucić do zalewy, zagotować, dodać kostkę bulionu grzybowego

- filety pokroić - ja kroję w kostkę, najpierw tnę wzdłóż a potem w poprzek. Pokrojone filety wrzucić na rozgrzany tłuszcz, szybko obsmażyć oprószywszy mąką - smażyć krótko! Następnie zalać grzybami i zalewą - ciągle trzymając na gazie. Dodać przyprawy pięciu smaków, imbir, pieprz, sól. Dusić na wolnym ogniu 20 minut. Dorzucić pędy bambusa, dodać kilka kropli sosu sojowo-grzybowego i trzymać na małym ogniu aż się ryż ugotuje - w razie potrzeby podlewać wodą.

I to już koniec - podawać z ryżem.

Smacznego!

Przepis pochodzi z naszej stronki: tiny.pl/cxp

Więcej przepisów można znaleźć tutaj: tiny.pl/cx4




Temat: Chinom grozi samochodowy zawał
Chinom grozi samochodowy zawał
Chinom grozi samochodowy zawał
(PAP/18-09-2003 12:59)

Chiny, mające już od kilku lat najszybciej rozwijający się rynek samochodowy
na świecie, za 2 lata staną w obliczu przesycenia tego rynku - ostrzega
raport sporządzony przez firmę konsultingową KPMG.

W ciągu ostatnich kilku lat prawie wszyscy czołowi producenci samochodów na
świecie inwestowali w Chinach duże ilości kapitału mając nadzieję na szybki
zysk.

Montownie i zakłady produkcyjne wyrastały jak grzyby po deszczu, rósł też
import. W br. poziom sprzedaży prawdopodobnie przekroczy 1,8 mln pojazdów, a
w niedalekiej przyszłości może osiągnąć poziom 3,3 mln.

W okresie styczeń-lipiec br. sprzedano Chinach 998 tys. pojazdów, tzn. o 77
proc. więcej niż w roku ubiegłym.

Prognozowany jest dalszy wzrost sprzedaży w wysokości 8 proc. rocznie do roku
2015.

Zdaniem analityków rynku z KPMG przesycenie rynku wystąpi zwłaszcza w
segmencie samochodów osobowych. Objawy tego przesycenia występują już
obecnie, zwłaszcza wobec wciąż niedostatecznie rozwiniętej infrastruktury
drogowej i zaplecza serwisowego.

Według ocen KPMG, mimo, że do roku 2010 ok. 15 mln chińskich gospodarstw
domowych będzie w stanie kupić samochód, to jednak nadwyżka podaży nad
popytem może osiągnąć ok. 1 mln egzemplarzy aut, a do roku 2005 może wzrosnąć
do 2,3 mln egzemplarzy.

Załamanie się sprzedaży może szczególnie boleśnie dotknąć niemieckiego
Volkswagena, który kontroluje obecnie 38 proc. chińskiego rynku.

Tymczasem zagraniczne koncerny chcą zainwestować w Chinach w ciągu
najbliższych kilku lat prawie 10 mld dolarów.

Greenblack: Jednak każdy worek ma swoje dno. To może najbardziej zaboleć
Volkswagena.

Pozdrawiam




Temat: prokocim tu byl
witam, witam i nic nie powiem o tenisie, bo i tu jest piłeczka okrągła i
również bardziej zwracam uwagę na grę niż na osobowości. Problem mam z
sateltarną antenką i jestem bardzo, a bardzo do tyłu. Rosjaneczki odpadły i
moja Myszkina również, a szkoda.
Co do RS to jestem za Prokocimiem i wole słuchać starych wykonań tych
prawiczkowych, niż patrzeć na przemijający czas ;)))))) hehe
Ty sie magazynos nie podśmiechuj za mnie, jam człowiek stateczny i nie wybywam
na imprezki w tłumie ;)
Lepiej zwróćcie uwagę na Amerykanów i bądzcie baczni, bo wybor na prezydenta
ponownie Buszka doprowadzi was do ruiny. Dolarek taki taniutki, ze nasze
zlotoweczki bardziej pomoga Ameryce ;) No i ten ogromy kryzys amerykanski moze
doprowadzic swiat do ruiny. Macie juz chinskich lekarzy, weterynarzy, a my juz
mamy wszystkie prawie towary chinskie. Nawet Chinczycy zabrali sie do produkcji
pamiątek i tak nad naszym morzem jak i gorach kupisz chińskie ciupaczki i
chinskie muszelki. Jesli moge prosic, to bardzo bym prosiła o gaz chinski -
napewno bedzie tanszy, a moze nawet bardzo taniutki, bo my wszyscy zaczynamy
przechodzic na piece weglowe. Boimy sie , ze rurociag omijajacy Polske , ktory
idzie z Rosju do Niemiec przez Bałtyk moze spowodowac zakrecenie kurkow
gazowych. Nie jest wiec wesolo u nas. A jeszcze te wybory, ktore nic kompletnie
nie zmienia na lepsze tylko czaruja nas.
Ciesze się , że Bombelek w formie i zapomniał o kryzysie. Ale wyczytałam w
ksiazce, ze wszystkie rasowe psy maja klopoty ze zdrowiem i sa malo odporne.
Trzeba chuchac i dmuchac na nie. Moze bardziej wprowadz magazynos zdrowa
zywnosc. Gotowane miesko , nie takie sztucznosci kupne z odpadow. No to
Bombelusz , trzymaj sie i łap szczescie za ogon, a pozniej dus jak cytryne.
A jak tam z waszym apetytem ? Zapomnieliscie o plackach ziemniaczanych ze
smietana i cukrem - mniam, mniam - burczy w zoladeczku i pewnie slinka leci -
niedziela jutro , takie rarytasy czas zrobić. Macie grzyby ? Chodzicie do lasu
zbierać, czy nie macie lasow już ? ;)



Temat: Zwyczaje wigilijne i świąteczne
irca napisała:

>

> (u mnie nie ja się klusek, tylko kutię :) i kapustę z grochem (u mnie -
> kapustę z grzybami), nie ma barszczu tylko zupa grzybowa, prezenty rozdaje
> najstarsza osoba (u mnie - dziecko) itp. Czy macie podobne doświadczenia
> świąteczne związaneh z wchodzeniem w nowe środowisko. Jaką najdziwniejszą
> potrawę wigilijną jedliście? Z jakimi nowymi zwyczajami się zetknęliście? Co
> Wam się spodobało i zaakceptowaliście, a co dla Was jest nadal dziwaczne,
> śmieszne lub głupie?

W zwiazku z wymieszaniem sie rodziny, ktora w zasadzie kultywujac tradycje ze
wschodnich rubiezy Reczypospolitej i podajac na Wilie barszcz czerwony z uszkami,
pierogi z kiszona kapusta i grzybami, karpie w galarecie, smazone na oleju, sledzie
w smietanie, ciasta i kolacze a na koncu kompot z suszonych owocow i kutie (prazona
pszenica w miodzie z migdalami, z rodzynkami, siekanymi orzechami, makiem, suszonymi
figami itp) gdy przybywalo partnerow i partnerek z innych rejonow PL w rodzinie zagoscily
inne zwyczaje: bezwzgledny zakaz jedzenia az do gwiazdki, kapusta z grochem, kluski
z makiem, zur z grzybami, biale wino po Wilii, biala wodka przed wyprawa na Pasterke.
Teraz, na antypodach Wigilie obchodzimy symbolicznie, bo choc kraina chrzescijanska
to Wigilie obchodzi tylko pierwsze pokolenie przybyszow z Europy wschodniej:
Polacy, Slowacy, Kroaci i Wegrzy ( nie znam Francuzow, podobno oni tez maja swoja Noel)
Niemcy, Anglicy, Irlandczycy maja wystawny obiad w Boze Narodzenie (swieto rodzinne), a
drugi dzien zwany Boxing Day jest swietem dla bliskich znajomych. Co tutaj jemy na Wigilie?
Karpia nie jadamy bo nie da sie tego tutaj jesc natomiast krewetki, languste, lub cos co sie
nazywa sea food, lub tutti di mare (z wloskiego). Pierozki z kapusta i grzybami, ktore sami
zbieramy, barszcz czerwony z krokietami z cieniutenkiego ciasta ryzowego z chinskiego
sklepiku, sernik postny bez cukru, tylko na rodzynkach i bez podkladu , sam ser. Co sie pije?
Piwo, piwo piwo, a potem biale wina. Na Pasterke jedziemy bo wtedy ustaje upal i jest
przepieknie. Poniewaz tutejsze obchody zaczynaja sie pod koniec Adwentu wszyscy juz
zaliczylismy po dwa razy wspolne spiewanie kolend i piosenek bozonarodzeniowych
przy swiecach. Dzielnicowe spiewanie zgromadzilo prawie 10 tys ludzi. W ostatnia
sobote bylo spiewanie centralne w parku Domain tam bylo prawie 100 tys i transmisja
telewizyjna na caly kraj. Prezenty przynosi Sw Mikolaj i wklada je do skarpety.

Wszystkim Skladan Najserdeczniejsze zyczenia
Radosnych i szczesliwych Swiat Bozego Narodzenia

Lombat



Temat: W końcu ile i czego do risotto!
Uciekło mi egzotyczne risotto :-)
- 1 pojedyncza pierś kurczaka
- 6 paluszków krabowych
- 2 jajka
- 1 łyżeczka mąki
- 1 łyżka mleka
- 1/2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki (może być suszona)
- 2 woreczki ryżu paraboiled
- 1 woreczek dzikiego ryżu
- 1/2 szklanki mrożonego groszku
- 1/2 szklanki pędów bambusa
- 1/2 szklanki kukurydzy
- 1/2 średniej czerwonej papryki
- 4 cm kawałek jasnozielonej części średniego pora
- 4 grzyby moon
- 1 łyżka oleju
- kilka łyżek sosu sojowego
- szczypta chińskiej przyprawy 5 smaków
- szczypta imbiru
- szczypta ostrej papryki
- sól, pieprz
Do rondelka z wodą wrzucić grzyby moon i gotować na małym ogniu około godziny.
Włożyć do garnuszka z wrzącą wodą woreczek dzikiego ryżu i gotować około 40
minut. W czasie, gdy ryż będzie się gotować, przygotować resztę składników. W
oddzielnym naczyniu z wrzącą osoloną wodą ugotować ryż paraboiled. Jajka rozbić
dokładnie widelcem z mlekiem, mąką, pietruszką oraz odrobiną soli i pieprzu. Na
dużej patelni rozgrzać łyżkę oleju i wylać na to jajka. Usmażyć z dwóch stron
cienki lekko złoty omlet. Gotowy przełożyć na talerz i zwinąć w ciasny rulon.
Zostawić do wystygnięcia. Na patelnię po smażeniu omleta wrzucić pokrojoną w
drobną kostkę pierś kurczaka. Po chwili skropić ją sosem sojowym, lekko osolić.
Dorzucić na patelnię pędy bambusa pokrojone w cienkie słupki, mrożony groszek,
kukurydzę, krążki pora, paski wcześniej ugotowanych grzybów moon, paseczki
papryki. Skropić to wszystko łyżką sosu sojowego i chwilę smażyć. Przyprawić
odrobiną soli, pieprzem, mieszanką chińską, imbirem, papryką, wlać 2 łyżki
wody, przykryć i dusić 10 minut. Mieszankę na patelni wymieszać z dwoma
gatunkami ryżu i pokrojonymi wcześniej odmrożonymi paluszkami krabowymi. Chwilę
smażyć razem, na koniec skropić sosem sojowym, ewentualnie przyprawić do smaku.
Omlet zwinięty w rulon pokroić w cienkie krążki (powstaną ozdobne ślimaczki).
Delikatnie wymieszać z ryżem. Jest to nieco pracochłonne danie, ale warte
polecenia, ponieważ łączy bardzo dobry smak z efektownym wyglądem.



Temat: Terapia wg Siemionowej
Może ktoś mi pomoże.
Z pół roku temu zacząłem czytać książkę Siemionowej, mimo iż od miesiąca zauważyłem poprawę, cały czas się przymierzam do kuracji i nadal mam parę pytań:
1. Czy to jest kuracja tylko przeciwko pasożytom czy też na grzyby candida?
2. Czy w przypadku candidy wskazany jest zbiteń zwierający miód (cukier jak wiadomo powoduje rozrost grzybów) i spirulina (będąca pożywką dla candidy)?
3. Co z cynamonem w zbitniu. Powszechnie dostępny podobno u nas cynamon chiński ma więcej kumaryny od odmiany cejlońskiej, a kumaryna podobno może uszkadzać wątrobę?
4. Co ze spożywaniem pomarańczy i mandarynek. Wg Siemionowej działają antypasożytniczo, ale ponieważ są słodnie mogą powodować rozrost grzybów?
5. pektyna, można ją dostać pektynę jabłkową, ale też ma cukier – chyba na candidę nie za bardzo – czy jest jakiś zastępnik?
6. Czy sauna (ciepło) nie przyczynia się do rozwoju candidy?
7. Sauna jak często – tak jak książce – 2go, 3go, 6go, 8go, 9g0, 10go, 11go, 12go dnia terapii? W pozostałe dni nie?
8. syrop ze stewi – gdzie go dostać?
9. Herbatki ziołowe - czyli jakie?
10. Jaką wodę pić podczas kuracji i ile pić (poza oczywiście 7ym dniem, gdy się nie pije wcale)
11. woda krzemionkowa - kiedy w terapii się ją pije, czy może być zwykły krzemień z drogi polnej?
12. jak wykonywać lewatywę czosnkową i oczyszczanie jelit. Najpierw lewatywę czosnkową potem wypróżnić się i następnie oczyszczanie jelit? Czy oczyszczanie jelit to takie podmywanie? To nie jest kolejna lewatywa? (Strona 198,199 i dalej)
13. Gdzie kupić dobry ocet jabłkowy z ekologicznych jabłek – to jest chyba ważne przy oczyszczaniu jelit
14. namaczanie członka jak długo? Pierwsze 5 dni czy dłużej?
15. oleje jak przyjmować – 7 dni z dyni, potem 7 dni lniany?
16. goździki od 14go dnia jak przyjmować – napisane jest 1,5 g przed jedzeniem a do 14go dnia było po jedzeniu – to nie jest błąd
17. Jak zważyć goździki i piołun – 0,5g, 0,6 g, 1g, 1,5, 1,8g, 2,1 (strona 276). Czy trzeba kupić wagę jubilerską, może jest inny sposób?
18. Wrzątek z cytryną – czy to ma być sok z całej cytryny na szklankę, pół cytryny czy plasterek?
19. siemię lniane - kiedy i jak często pić?
20. Czopki doodbytnicze – może da się gdzieś kupić czy trzeba robić?




Temat: Herbalife
Herbalife...
Nowy przemysl leczniczy suplementow na swiecie...
Firmy farmakoligiczne by zbankrutowaly...
Apteki by nie rosly jak grzyby po desczu...
Bo w Chinach to wiedza jak leczyc od tysiecy lat...Guzik wiedza. Proponuje
przejsc sie od tylu restauracji chinskiej i gwarantuje, ze wiecej nie wejdzie
sie do srodka.

Kochani zafascynowani Herbalife, a slyszeliscie o Mason Shoes, Amway, Avon, i
dziesiatki/setki/tysiace firm bazujace wlasnie na 'multilevel marketing'?

Wedlug mojej wylacznej opinii, a ten temat leczenia alternatywnego, znam bardzo
dobrze, moge wam powiedziec, ze Herbalife nie jest jedyna firma, ze ciezko na
tym zrobic pieniadze sprzedajac (nie zebym probowal), skutek watpliwy, a
przybranie wagi jest murowane bo nie zmienia zasad zywienia, jakiekolwiek by
one nie byly. Poza tym radze pamietac, ze gdyby chodzilo o chinske ziolka to
moga zawierac np. pestycydy jak to ostatnio stwierdzono. Np. zenszenia z Chin
ostatnio nie mozna dostac, a dystrybutor robil glupia mine jak zapytalem czemu
sloik pusty? (nie zebym to swinstwo kupowal; kupowalem tymianek, z zalecenia
eksperta)

To ze ziola maja wartosci lecznicze, to nie podlega watpliwosci: normosan,
nervosan, kozlek lekarski, conwalaria majalis, aloe ferox itp. Dawniej Herbapol
byl bardzo potezna firma - nie wiem jak jest teraz. Mieli tez ziolka
na "schudniecie". Ale zeby 'spalaly tluszcz' do tego skutecznie i trwale, nie
przerywajac snu? lepiej to miedzy bajki wlozyc. A jak juz ktos wyciaga jaks
strone pelna przedrukow internetowych to zaczyna to byc bardzo interesujaca
dyskusja.

Czy jest ktos inny kto to uzywal i mu pomoglo? Ilu takich jest? Czy mozna
sprawdzic skargi na nich?

Na zachodzie Herbalife ma dosyc podejrzana pozycje, tak miedzy Swiadkami Jehowy
i Mormonami.

Fuga3: Dziekuje ci za powiew zdrowego rozsadku bo myslalem, ze jest duzo
gorzej...




Temat: Glutaminian sodu
Glutaminian sodu
Na Discovery jest taki świetny program pokazujący bliskość fizyki i chemii z
gotowaniem - Kitchen Chemistry. W tymże programie jakiś czas temu było o
glutaminianie.
Jego indywidualny smak ma nawet nazwę - "umami".

Wg Wikipedii:
"Od setek lat kuchnia dalekowschodnia wykorzystywała jako składnik potraw
wodorost listownicę japońską (Laminaria japonica), znany jako kombu. W 1908
roku japoński uczony prof. Kikunae Ikeda wyizolował z listownicy substancję
nadającą jej niepowtarzalny smak - kwas glutaminowy. Smak ten nazwano umami.
Niedługo po odkryciu rozpoczął produkcję przyprawy, będącej oczyszczonym
glutaminianem sodu, która znana jest na Wschodzie jako Aji-no-moto (czyli
"istota smaku").
Dziś używa się glutaminianu na całym świecie jako popularnego dodatku do
żywności, jest np. składnikiem zup instant, sosu sojowego, konserw rybnych.
Jego rozpowszechnienie budzi jednak zaniepokojenie - nie jest jasne, czy
spożywany w dużych ilościach jest bezpieczny dla człowieka, mimo iż jest
jednym z najlepiej zbadanych składników pożywienia.
Glutaminian sodu bywa uznawany za przyczynę tzw. syndromu chińskiej
restauracji - choroby, związanej z nadmiernym spożyciem glutaminianu sodu lub
nadwrażliwością na niego. Objawy to zawroty głowy, palpitacje serca, nadmierna
potliwość i uczucie niepokoju, notowane po spożyciu posiłku w azjatyckich
restauracjach. Jednak dokładna weryfikacja danych nie potwierdziła, aby
przyczyną tych dolegliwości był glutaminian sodu, zaś pewne typy reakcji
alergicznych na potrawy kuchni chińskiej mogą być powodowane innymi jej
składnikami jak np. grzyby, orzechy i zioła."

Zdaniem naukowców glutaminian jest nawet zdrowszy od soli!
Może więc nie taki diabeł straszny...




Temat: Polski smak w Rosji
Polski smak w Rosji
Stawiam tezę, że wbrew pozorom nasze kuchnie różnia się między sobą i trudno
znaleźć produkty o "polskim" smaku w rosyjskiej kuchni.
Zacznijmy od najprostszej rzeczy, czyli od polskich towarów spożywczych w
rosyjskich sklepach. Zastrzegam, że chodzi o typowe sklepy, a nie jakieś
wyspecjalizowane, albo np.obok polskiej ambasady.
Otóż można znaleźć tylko mrożonki Hortexu, których w Polsce ja akurat nie
jadłem, i przyprawy Kamisa. I z grubsza to już wszystko.
Typowego polskiego mieszanego chleba nie ma, nie ma też polskich bułek. Ale
za to jest dobry ciemny chleb i kaukazki lawasz.
Mięso to w zasadzie jest mięso, szkoda że sprowadzane z Ameryki Pd.
Mleka raczej nie pijam, ale w zasadzie jest podobne. Trzeba tylko uważać, bo
czasami w kartonach sprzedają mleko o krótkim terminie przydatności - kilka
dni.
W Rosji grzyby marynowane ładnie wygladają, ale fatalnie smakują, gdyż to są
solone grzyby, nie ma w nich ani kropli octu.
Podobnie jest ze śledziami, pokrojone z koperkiem, ale tylko solone, w occie
nie ma.
Jak już o rybach, to wędzone sa na zimno, dlatego w smaku są jak surowe.
Innych nie ma.
Za czasów ZSRR robili dobre lody, w tej chwili dobre to są w większości
zachodnie, ceny od 20 zł za litr, ale wybór smaków nie tak duży jak np. z
Zielonej Budki.
Ze słodyczami też w Rosji inaczej. Uwielbiają "suche" ciastka lub strasznie
słodkie gotowe torty.
Bardzo mało jest typowych cukierni - a i tak pączków nie ma i ogólnie takie
cista jak w Polsce nie do dostania. Typowe rosyjskie słodycze to czrny chleb
ze sguszczonka, czyli zagęszczonym mlekiem.:)
Poza tym modne w Rosji jedzenie do piwa to suszone ryby, twarde, z ośćmi i
czasami wnętrznościami. Ja spasowałem.
I jeszcze do wódki kawior czerwony i pomidory marynowane - także nie polskie
smaki.
Następny wpis o daniach gotowych.
Z pewnościa kuchnia karaibska czy chińska bardziej różni się od rosyjskiej,
niż kuchnia polska, ale według mnie między naszymi kuchniami różnice są
znaczne, co oczywiście nie znaczy, że któraś z nich jest gorsza.



Temat: Papier ryżowy
A proszę bardzo.
Farszyk do sajgonek złożyłam wg własnego pmoysłu ale posiłkowałam się trochę
książką kucharską "Kuchnia Chińska".
Kupuję sobie pierś z indyka. Mogą byc też polędwiczki wieprzowe. tego mięsa ile
kto woli. Mielę to mięso jak na mielone. Następnie dodaję: kapustę pekińską
cieniuteńko pokrojoną, cebulkę, grzyby mun, makaron ryżowy(nie gotowany
wcześniej), jajko jak do mielonych. Mieszam to wszystko razem. Zamiast soli
zaprawiam sosem sojowym. Dodaje pieprz i najważniejsza jest przyprawa 5 smaków.
Dzieki niej sajgonki będą miały śliczny orientalny smak.
Aha, grzyby mun trzeba przygotowac jak na opakowaniu.
Ni co. Potem zawijam te sajgonmki w papier ryżowy. Biorę taki płat, mażę
pędzelkiem namoczonym wodą z jednej i z drugiej strony żeby papier namiękł.
Nakładam łyżeczko farszyk i zawijam tak jak gołabki. Jest to troche mozolna
praca ale jaka potem radość jedzenia...
Na początku piekłam je we frytkownicy ale taki olej po smażeniu sajgonek to już
tylko do wylania się nadaje. Więc teraz piekę na patelni ale też tyle olkeju,
żeby sajgonki pływały.
Ja podaję sajgonki na gorąco z sosem słodko - kwaśnym. Robi sie go tak:

1. 2 łyzki octu, 2 łyżki cukru, 1 łyżka keczupu, 2 łyżecki sosu sojowego, 100ml
wody.

2. 2 łyżki oleju, 2 łyżeczki bardzo drobno posiekanego czosnku, i łyżeczka
imbiru, 1 łużeczka mąki ziemniaczanej rozmieszanej z 1 łyżką wody.

składniki z pktu 1 połaczyc i mieszac az rozpusci sie cukier. na oleju podpiec
imbir i czosnek tak aby sie nie przypalił. do tego dodac składnki z pktu 2,
wymieszać. Zagotować sos. Zdjąć z ognia i dodać mąką rozmieszaną w wodzie.
Mieszać az zgęstnieje. Sos podawać na ciepło.

Ot i cała tajemnica sajgonek.
Smacznego, Małgosia




Temat: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka
A - nie piszesz jak spędziłeś Karnawał i czy jesteś za czy przeciw takiemu
stylowi spędzania zabaw.
Jesteś tak blisko tych uciech, że kto jak kto, ale powinieneś się podzielić
wrażeniami. :)Dużo teraz piszą o Rio , najbardziej to o tym , ze to plażowe
miasto i że sambę będzie sie tańczyć własnie na plaży.

A wiesz, że o chińskich restauracjach nic nie słyszłam w Wieliczce, byłam w
Zamkowej, oraz w Karczmie przy basenie , ale jedzonko nie zbyt ciekawe,
powiedziałabym pospolite, ani to tradycyjne ani ekskluzywne, wyboru dużego nie
było. Za to w Podgórzu w dongu, takiej knajpeczce jest całkiem miło i
przyjemnie. Jest tam duże akwarium przy którym lubię wysiadywać i podane dania
na półmiskach chińskich są niesamowite swoim wyglądem. Zasiadając do takiego
jedzenia czlowiek czuje się jak Król , ten ryż w różnych kolorach, te sosy
slodko-kawaśne, te mięsa róznego rodzaju, jarzyny i warzywa i owoce
morza ,wiesz co najlepiej lubie - mają specyficzne grzyby i własnie od nich
zaczynam degustację. Ciekawe , czy już ci slinka leci ? :). Ale to nie
wszystko, kiedy zakończysz jadalną ucztę na koniec wraz z rachunkiem podają
gratis coś mocniejszego i delikatnego dla podniebienia. Mały ale bardzo miły
gest. Już dalej nie pisze, żołądeczek mój nie pozwala na takie wirtualne uczty
przysmaków.
Dlatego wnosze postulat - jedzenie jest podstawą życia więc Wieliczka niech
dopuści na swój teren coś bardzo ekskluzywnego, żeby wypad do Wieliczki nie
kojarzył się tylko z kopalnią, niech to będzie jadło również kl0.
Jak myslisz ?
pozdrowienia
smacznej nocki
Co oznacza bonita ?
słyszałam piosenkę Rita bonita.
Boa noite




Temat: Miś
grzybki i ogorki zmeczenie odpedza
mariusz? nieeeeee

to nieprawda Scanie
nie jestem mariusz tylko nurni durni nuren nocnik itd
ach bym zapomnial nostromo

mariusz to ja moze moglbym byc
ale tylko dla Przyjaciol

zakonotuj sobie to dobrze
wiesz gdzie

ale skoro moze jeszcze jestes
to mam problem

'age of empires' jedynka
kampania 'jamato-imperium wschodzacego slonca'
scenariusz 'wtargniecie Taniego'

nadazasz?

wiec rozchodzi sie o to ze nie moge przejsc
precyzyjnie /ach te grzybki/ mowiac nie moge przejsc
na najtrudniejszym 'bardzo ciezki' poziomie

slecze nad nim juz kilka dni
ide spac zamykam oczy i widze
jak rozwalaja mnie w drobny mak

jak postawie wieze na wschodzie
to sukinsyny nadciagaja z zachodu
pala grabia i chlopow rzezaja

moze troche przesadzam
ale fakt faktem wqrwia mnie to coraz bardziej
jestem juz tym zmeczony

dlatego zwracam sie do Ciebie z prosba

nie znasz jakiegos kodu
zebym pieniazkow zlota czy kamykow mial na starcie wiecej
dalbym sukinkotom wlasciwy odpor wtedy

rozumiesz
chodzi o taki drobny trick czy wymyk
uzyje i przegonie chinska armie potem wyrzne w pien

i zapomne

nie tylko o tej idiotycznej misji ale i o tricku
tricku malochwalebnym dla budowanego na forum wizerunku
uczciwka

potrzebuje ten nieszczesny kod!
nie zawadzi tez pare rad jak zapomniec

z gory dziekuje

nie potrafie wyjasnic dlaczego z prosba ta
ja akurat do Ciebie jak w dym

zreszta moze lepiej napisz rano
nie chcialbym bys cos poplatal z literkami i cyferkami
przy okazji takich kodow precyzja to podstawa
a widze ze umeczon juz jestes

sposob na nocne zmeczenie podam Ci
grzybkow nie lubisz to ogorasa przygryzaj
moze byc kiszony ale lepsiejszy konserwowy
zmeczenie nie dopadnie Cie tak latwo

no i najwazniejsze
po pierwszym oczywista nie zakaszaj

nurni

ps
dla Pana Scana nurni
tak dla przypomnienia



Temat: Krewetki Sałatka itp?
Można je podsmazyc na oliwie z dużą ilością czosnku, dodać trochę białego
wytrawnego wina i jak odparuje zjeść ze świeżą bagietką.

Można zrobić koktajl z krewetek
krewetki obgotować, dodać pokrojone awokado, czerwoną fasolkę z puszki,
kukurydzę, cebulkę najlepiej czerwoną i posikana w piórka, pomidorka, paprykę
czerwoną. Wszystko wymieszać doprawić solą, pieprzem, ewentualnie
czosnkiemułożyć na liściach sałaty i polać sosem majonezowym (zmiksować paprykę
marynowaną i wymieszać z majonezem). Dla mnie pycha.

Można zrobić rizotto z krewetkami
podsażyć cebulkę na oliwie, dodać czosnek, suchy ryż. jak sie zrobi lekko
szklisty dodac zmiksowane pomidory i krewetki. Gotować na malutkim ogniu do
wchłonięcia płynu, często mieszając. Doprawić solą, pieprzem i oregano.

Można zrobić ryż zasmażany po chińsku z krewetkami
Ugotować ryż na sypko i wystudzić. Podsmażyć cebulkę pokrojona w piórka dodać 2
łyzki drobniutko posiakanego czosnku, 1 łyżkę posiakanego świeżego imbiru,
dodać krewetki, marchewkę pokrojoną w cieniutkie słupki, pieczarki, grzyby mun,
kukurydzę i groszek z puszki, kapuste pekińską pokrojoną w dość spore kawałki,
pora w talarkach, paprykę i co jeszcze lubisz (lub mrożoną mieszankę chińskich
warzyw + groszek i kukurydza). Dodać sos sojowy (jasny, ciemny lub słodki),
troche gotowej przyprawy do potraw chińskich (Kamis, ale nie 5 smaków). Jak
warzywa będą półtwarde dodać ryż, jak już będzie gorący dodać 1 łyzkę oleju
sezamowego, posypac szczypiorkiem i podawać. Ja i mój mąż najbardziej lubimy
ten ryz polany soswm słodko pikantnym Tao-Tao (rozrobionym z wodą żeby był
niezbyt gesty). Taki ryż robimy również z kurczakiem.

Może skorzystasz, z któregoś z tych przepisów. Smacznego.
pozdrawiam Noemi




Temat: chinskie fondue
No coz, tak myslalam, ze to pic na wode:)

Zestawy do hot-pot sa roznej wielkosci i do nich dostosowane jest zrodlo
energii. Do garnkow dla wiekszej ilosci biesiadnikow uzywa sie kuchenek
gazowych, w ktore wklada sie pojemnik z gazem (w restauracjach normalne butle
stoja pod kazdym stolikiem) lub kuchenek elektrycznych z ceramiczna plyta,
natomiast mozna rowniez miec swoj indywidualny, taki 1 litrowy, garnuszek i ten
ogrzewany jest spirytusem (chyba). To jest moja ulubiona wersja, bo nikt mi nie
rzadzi w garnku i nie musze sie zastanawiac, ktore rzeczy sa juz do jedzenia, a
ktore nie, a poza tym kazdy lubi inna ostrosc wywaru.

Bulion miesny jest ugotowany wczesniej i na stol podaje sie czysty, dodaje sie
do niego swiezy imbir, ze dwa grzyby, plaster lotus-root, sliwke (gooseberry),
wodne kasztany. Miesa sa zawsze poprzerastane tluszczem, nigdy czyste i gotuje
sie je ok. 1 min. (cieniutkie plasterki), kulki miesne albo rybne potrzebuja
ok. 5 min., zaby 7-9 min., tak samo wegorz, a kurczak, nawet w malych
kawalkach, 20. Lista "rzeczy" do gotowania ma zwykle ponad 60 pozycji, sa w
niej tez podroby, lapki, dzioby a nawet jadra. Rzecz gustu.
Kolejnosc wrzucania w sumie nie jest wazna, bo taki posilek trwa co najmniej 3
godz.

Senin opisala sea-food, dodam tylko, ze ogromnie wazne jest, aby nie
przegotowac poszczegolnych skladnikow, bo wtedy mieso staje sie twarde a inne
rzeczy traca intensywnosc smaku.
Odkrylam tez, ze zwykla zielona salata (taka jak w Polsce) smakuje o niebo
lepiej kiedy sie ja zanurzy w rosole na jakies 20 sek.

Pozdrawia kolezanka z Chin:)

Do Senin:
wiem, wiem. W HK chodze wylacznie na koreanski hot-pot - wokol palnika, na
ktorym stoi garnek jest pas metalowej plyty, polewa sie ja olejem i smazy
roznosci. Znasz?




Temat: Szopen, a moze tak dobry przepis na rice porridge?
Rice porridge czyli zhou, rowniez znany jako kleik
Rice porridge.
Aczkolwiek nie jestem amatorem tej potrawy powiem co wiem (zdarzylo mi sie
gotowac pare razy).
Ja teraz mieszkam na poludniu gdzie jest to bardzo popularne jedzenie, sa nawet
restauracje wyspecjalizowane w tej potrawie gdzie w menu jest ponad 100 roznych
odmian a cena wacha sie od 1 do 15 dolarow (w zaleznosci od skaldnikow).

Najpierw rodzaje, sa trzy podstawowe typy:
- plain (czysty) czyli najprostszy po prostu ryz i woda, smak zalezy
najbardziej od rodzaju i jakosci uzytego ryzu.
- sweet (slodki) czyli ryz z dodatkami typu fasolki, orzeszki, ziarka i cukier
- savoury (slony) czyli ryz z dodatkiem soli i ryb, mies, warzyw, grzybow itd.
No i sa dwie techniki gotowania:
- z surowego ryzu (suchego, tak jak sie robic powinno)
- z juz ugotowanego ryzu (tak jak wiekszosc gotuje)

Pare receptur:
1. Plain
Do garnka wsypac ryz, dodac 2 razy tyle wody co do gotowania normalnego ryzu,
nastepnie na bardzo malym ogniu tak by ty prawie nie bylo babelkow powoli
gotowac az do osiagniecia pozadanej konsystencji.
2. Slodki
Namoczyc przez noc dodatki: troche ziarek zielonej slodkiej fasolki, troche
czerwonej fasolki, orzeszkow ziemnych (niesolonych), ziarek slonecznika,
orzszkow piniowych, kulek z sago itp w zaleznosci co sie ma pod reka.
Nastepnie wszysko razem pogotowac na wolnym ogniu przez 30 minut, dodac ryz i
troche cukru (Chinczycy zwykle uzywaja cukru lodowego takiego w duzych
kawalkach) i dalej ugotowac az do pozadanej konsystencji.
3. Wszelakie slone.
Przyzadzic plain jak w 1.
Dodac soli (lub Vegety/rosolu w kostkach) i drobno pokrojone dodatki do
gotowania (A) i pogotowac 5 minut.
Nstepnie dodac dodatki nie wymagajace gotowania (B), zamieszac i podac.
Co do dodatkow to dobre sa nastepujace kombinacje:
A: Ugotowana wieprzowina (ciut tlusta), seler naciowy, grzybki shitake
B: Drobniutko pokrojone chinskie pikle (marynowane warzywo nazywa sie Zhacai),
szczypiorek, swieza kolendra
A: kawalki rybiego miesa (bez osci)lub krewetki, podgotowana marchewka
B: pikle, rzodkiewka, seaweed (suszone takie jak sie uzywa do robienia sushi)
A: kurczak, seler, marchewka, cebula
B: pikle, kolendra

Ale ogolnie to ludzie naprawde dodaja co maja pod reka w lodowce.
W restauracjach maja juz ugotowany plain porridge i dodaja dodatki w zaleznaosi
od zamowienia.




Temat: Kara śmierci - czy powinna być?
Bardzo czesto zastanawiam sie nad odpowiedzia na to pytanie i zmieniam zdanie
jak choragiewka na wietrze. Znaczy to, ze sama nie wiem. W zasadzie jestem
przeciwna kaze smierci, ale z calego serca popieram pomysl ciezkich robot. Zeby
jeszcze robili cos pozytecznego, a nie tylko tak przekopywali te dolki. W
naszym krau jednak ciezko byloby to zalatwic, prawo niedoskonale, ludzie glupi.
Nie osoby. Ludzie, masy. Gdy jakis zaklad czy fabryka jest gotowa zatrudniac
wiezniow, wyrastaja przeszkody prawne jak grzyby po deszczu i niczego sie nie
wskora. A co dopiero w kwestii robot za najciezsze przewinienia...

Moja babcie niedawno napadlo dwoch wyrostkow, zabrali jej torebke, pobili,
lezaca na chodniku zostawili i sp....lili. Gdy sie o tym dowiedzialam, pierwsza
moja mysl: zabic skur... Potem zaczelam sie zastanawiac, ze to pod wplywem
emocji, ze tak nie mozna. Chociaz mordy bym im chetnie obila.
Pare tygodni temu w centrum Wa-wy starsza kobieta, emerytka, znajoma babci
mojej kolezanki zostala zabita przez jakies ludzkie wywloki. Dla 10 zlotych. Az
strach sie bac. I znowu moja pierwsza mysl: smierc to jedyna kara.

Jednak na trzezwo rzecz ujmujac mysle, ze najlepszym wyjsciem byloby
sprawienie, aby te ludzkie smiecie kazdego dnia zalowaly tego, co zrobily.

Jesli chodzi o nasza narodowa religie... Nie wiem co ma piernik do wiatraka.
Wiadomo przeciez, ze do kosciola wiekszosc tzw katolikow chodzi, bo nalezy, bo
pozory, bo przyzwyczajenie, rutyna. Wiec nie ma sie co zastanawiac nad
slusznoscia kary smierci w wymiarze religijnym.

Ale zobaczcie jak to prosto wydawac sady: jestem za kara smierci, niech usmaza
ich zywcem! Stoimy z boku, kierujemy sie emocjami, a to nie jest dobry doradca.
W PRLu byal kara smierci. W Chinach jest nadal. I jak oni na tym wychodza? Jak
Zablocki na mydle w ogolnym rozrachunku.
Suma sumarum... jestem przeciw.



Temat: Prof MAZUR w Łodzi o Meksyku i USA
Prof MAZUR w Łodzi o Meksyku i USA
Podczas blisko 100-tysięcznego wiecu w Łodzi przemawiał dziś w południe
profesor Jakub Mazur - przywódca Grupy Koordynacyjnej ,,NIE dla euro, TAK
dla Polski".

W swoim obficie oklaskiwanym występieniu profesor odniósł się do twierdzeń
zwolenników wejścia Polski do Państwa Europejskiego, że pozostając poza tą
strukturę nasz kraj straci możliwosci rozwoju.

,,Popatrzymy choćby na Meksyk. Leży on w Ameryce a obok niego mamy Stany
Zjednoczone. Stany Zjednoczone składają się z kilkudziesięciu takich jakby
małych stanów. Gdybyśmy nie weszli do tego nieprzyjemnego grzyba zwanego UE
i pozostali poza UE to byśmy znaleźni się właśnie w takij sytuacji jak np.
Meksyk i USA."

,,Tam suwerenny Meksyk z własną walutą i USA (które mają stany) a tutaj
Polska i UE (zwany Eurolandem, z ilomaś tam członami - landami, struktura
podobna do USA) "

,,Przecież np. także w Azji są takie przypadki, że są sobie takie duże Chiny
i małe kraje i przecież nie oznacza to, że nie ma stosunków. One są. "

,,Przecież także na czarnym lądzie dostrzegamy silny rozówj, np. Trynidad i
Tobago.. - to sukces duży, przewiduję siłę CZARNEGO LUDA, oni są pokojowi,
możemy się z nimi dogadać. Piłkarz Wisły Uche powiedział mi, że on jako
murzyn jest pełen szacunku dla naszych tradycji i życzy nam dużo dumy
narodowej"

Na koniec profesor Mazur powiedział ,,my chcemy być od Meksyku o wiele
lepsi. Chcemy
wygrać Polskę. Mamy plany, zadania są rozdzielone, wszystko odbywa się
planowo"

,,Zwyciężymy !!!!!!" - to sformuowanie przyjęto grzomotem braw i okrzyków.




Temat: Co dalej z rezolucją iracką?
Dziecino

"Caps Lock" Ci sie zacial!

Proponuje siusiu, paciorek i spac, zanim zepsujesz
tatusiowego kompa.

> DLACZEGO GO NIE ROZWALILI W 91 ROKU BO
> BUSHEK TATUS POWIEDZIAŁ CYT" LEPSZY ZNANY WRÓG NIŻ NOWY
NIEZNANY
> PO TYM WIEMY CZEGO SIE SPODZIEWAC A NOWY MOŻE BYĆ
GROŻNIEJSZY" A
> PROPO JESLI SADDAM JEST TAKI STRASZNY TO CZEMU ZASRANE
STANY NIC
> NIE ROBIĄ Z TYBETEM A CHINY W RADZIE Z CZECZENIA A ROSJA W
> RADZIE Z POŁOWĄ AFRYKI BO CO BO NIE MAJA TAM INTERESU
HIMALAJE A
> PO CO NAM TE GÓRY TAM ROPY BRAK DEMOKRACJA A PO JAKIEGO
GRZYBA W
> PAŃSTWACH ARABSKICH DEMOKRACJA W USA JEST I CZY
ARABOWIE MÓWIA
> ŻE NALEŻY W STANACH STWORZYC PAŃSTWO ISLAMSKIE NIE A
USA CHCE
> DEMOKRACJE W IRAKU BAŁWANKI PRZECIEŻ TAM DEMOKRACJI NIE
BYDZIE
> BO TAM BRAK W TRADYCJI POLITYCZNEJ DEMOKRACJI MOŻE BYC
TYLKO
> SZARIA ALE KOGO TO PO CO WOGÓLE WY WSZYSCY PISZECIE CZY
WOJNA
> BĘDZIE CZY NIE A PO CO DLACZEGO BOŻE LUDZIE USA WYDAŁO
JUŻ TYLE
> KASY NA PRZYGOTOWANIA ŻE NA PEWNO BEDZIE BO KTO ZAPŁACI ZA
> PRZYGOTOWANIA PODATNICY NO NIEEEEEEE MUSI SIĘ ZWRÓCIC
JAK SAMI
> WIECIE A PROPO KOCHANEJ FRANCJI I NIEMIEC PRZECIEZ
ODDAWNA SIŁY
> SPECJALNE OBU KRAJÓW SA W KUWEJCIE PO CO POBIEGAĆ
NIEEEEE OTÓŻ
> FRANCJA MA TAM INFRASTRUKTURE NAFTOWĄ W IRAKU PRZECIEZ
NIE
> POZWOLĄ ŻEBY ZABRALI IM TO USA A NIEMCY CÓŻ SAME NIE
ZOSTANA BO
> STRACĄ WIĘC TE GIERKI WETO SRETO TE PANSTWA NIE
DZIAŁAJA BO NIE
> CHCĄ OFIAR WOJNY BO MAJĄ TO W D.... TYLKO CHYBA PAPIEZ
NAPRAWDĘ
> MARTWI SIĘ O LUDZI DZIĘKI MU ZA TO




Temat: UWAGA ! GRUPA INICJATYWNA ODZF....................
Gość portalu: Perła napisał(a):

> Widzę, że mamy tu grupę aktywistów, która w zaistniałej sytuacji drapie się
po
> głowie i zastanawia co robić. W końcu jeden mówi: "postawmy pomnik!". Mimo,
że
> ten kraj naszpikowany pomnikami jest, i martyrologią w ogóle, to incjatywa ta
> zyskuje poklask. Gdy ktoś zapyta co przeciwstawimy Niemcom na przykład, to
oni
> powiedzą: "pomnik! To nasz pomnik jest, rodzimy, polski. Tym pomnikiem
> zamkniemy usta niedowiarkom. I agresorom też."
> Ja też za pomnikiem jestem. A właściwie za kilkoma pomnikami. Najlepiej jakby
> ich ze sto było. Takie pomniki w USA są, i w Rosji, i Izraelu, i w Chinach.
To
> pominiki, które wzbudzają PRAWDZIWY szacunek. I respekt. Te pomniki
gwarantują
> ochronę terytorium własnego. Dlatego pożyteczne są.
> I gdy Niemcy na przykład postawią za 20 czy 30 lat problem swoich byłych
> terytoriów, to my im wyślemy nasz pomnik. I wątpię aby oni na to przystali,
bo
> nikt nie lubi w swoich miastach grzybów. Szczególnie atomowych właśnie.
> Bo jak chcesz pokoju to szykuj się do wojny. A nie żyj przeszłością ciągle.
>
> Perła

marudna Perła nie miała się czego czepić to czepiła sie tramwaja. dobre jest to
ze nasuneła mi [ta perła] pewna mysl przed oczy. Niemcy nie beda wyciagac łapy
po "swoje" poniewaz było u nas powstanie a w Czechach nie było wiec ich
się 'czepiajo'. to kolejny powod dla ktorego nalezy Powstanie dobrze wspominac
a nawet postawic mu pomnik.

> powiedzą: "pomnik! To nasz pomnik jest, rodzimy, polski. Tym pomnikiem
> zamkniemy usta niedowiarkom. I agresorom też."

własnie tak

5040



Temat: Co dalej z rezolucją iracką?
przeciez poczytajcie w koncu troszeczkę czy to wymaga tyle trudu
przeciez skąd sadam ma broń przeciez jego przemysł jest marny
skąd to wszystko ma od no od kogo do jasnej pogody kto zbił
fortuny na wojnie z iranem skąd sadam miał gaz na kurdów no
główkujemy i co od zachodnich mocarstw kto mu sprzedał reaktory
które potem izraelski mosad i wojsko rozwaliło w latach 80-tych
od zachodnich mocarstw itd itd itd aż do śmierci można wymieniać
więc nie mówcie mi że sadam to tyran jak miał możliwość stać się
tyranem to i stał sie DLACZEGO GO NIE ROZWALILI W 91 ROKU BO
BUSHEK TATUS POWIEDZIAŁ CYT" LEPSZY ZNANY WRÓG NIŻ NOWY NIEZNANY
PO TYM WIEMY CZEGO SIE SPODZIEWAC A NOWY MOŻE BYĆ GROŻNIEJSZY" A
PROPO JESLI SADDAM JEST TAKI STRASZNY TO CZEMU ZASRANE STANY NIC
NIE ROBIĄ Z TYBETEM A CHINY W RADZIE Z CZECZENIA A ROSJA W
RADZIE Z POŁOWĄ AFRYKI BO CO BO NIE MAJA TAM INTERESU HIMALAJE A
PO CO NAM TE GÓRY TAM ROPY BRAK DEMOKRACJA A PO JAKIEGO GRZYBA W
PAŃSTWACH ARABSKICH DEMOKRACJA W USA JEST I CZY ARABOWIE MÓWIA
ŻE NALEŻY W STANACH STWORZYC PAŃSTWO ISLAMSKIE NIE A USA CHCE
DEMOKRACJE W IRAKU BAŁWANKI PRZECIEŻ TAM DEMOKRACJI NIE BYDZIE
BO TAM BRAK W TRADYCJI POLITYCZNEJ DEMOKRACJI MOŻE BYC TYLKO
SZARIA ALE KOGO TO PO CO WOGÓLE WY WSZYSCY PISZECIE CZY WOJNA
BĘDZIE CZY NIE A PO CO DLACZEGO BOŻE LUDZIE USA WYDAŁO JUŻ TYLE
KASY NA PRZYGOTOWANIA ŻE NA PEWNO BEDZIE BO KTO ZAPŁACI ZA
PRZYGOTOWANIA PODATNICY NO NIEEEEEEE MUSI SIĘ ZWRÓCIC JAK SAMI
WIECIE A PROPO KOCHANEJ FRANCJI I NIEMIEC PRZECIEZ ODDAWNA SIŁY
SPECJALNE OBU KRAJÓW SA W KUWEJCIE PO CO POBIEGAĆ NIEEEEE OTÓŻ
FRANCJA MA TAM INFRASTRUKTURE NAFTOWĄ W IRAKU PRZECIEZ NIE
POZWOLĄ ŻEBY ZABRALI IM TO USA A NIEMCY CÓŻ SAME NIE ZOSTANA BO
STRACĄ WIĘC TE GIERKI WETO SRETO TE PANSTWA NIE DZIAŁAJA BO NIE
CHCĄ OFIAR WOJNY BO MAJĄ TO W D.... TYLKO CHYBA PAPIEZ NAPRAWDĘ
MARTWI SIĘ O LUDZI DZIĘKI MU ZA TO



Temat: Dlaczego elektronika jest u nas 30% droższa
user0001 napisał:

> > Tak są! węgiel i cement zatruwający środowisko, po za tym sol, kiełbasy
> > (...)
> > flaczki, grzyby suszone, i jak zawsze czerwone buraki i buraczki ...

> Chyba kolega żyje w innej Polsce.
> > Technologia w elektronice nie istnieje!

> Generalizujesz, nie mamy w Polsce produkcyjnych technologii
> mikroelektronicznych (krzemowych), ale są zakłady produkujące elementy AIII-
> BV czyli technologie optoelektroniczne.

Ta technologia sie nie liczy na skale swiatowa, nawet sie nie liczy na
skale Polska!

Jedyna metoda na Hi-Tech w polsce to zachecaniev firm zachodnich aby
budowaly linie produkcyjne w polsce po przez integralny proces inwestycyjny.

W takim przypadku oni "przenosza" linie produkcjyjne do "Polski"
budujac nowe kompleksy ze swoimi starszymi liniami produkcyjnymi
wyposarzajac fabryki w swoj uzywany sprzet, a kupujac dla siebie nowy
sprzet zastepujac sprzet wysylany do krai trzeciego swiata.

> W innych dziedzinach, na przykład AGD, produkowane są w Polsce produkty na
> dobrym poziomie.

Polske nie stac na produkcje produktow na dobrym poziomie ktore beda
sprzedawane w duzych ilosciach do krajow takich jak chiny, taiwan, korea,
czy japonia ktore by je uzywali w swoich produktach.
jedyna metoda aby polska mogla wejsc na rynek miedzynarodowy to po przez
inwestycje zachodnich firm w linie produkcyjne w polsce.

Wowczas niektore polskie patenty (n.p. blue ray) mogly by spenetrowac
rynki zachodnie!

Samodzielnie polska moze wylacznie liczyc na "Lo Tech".



Temat: łuszczyca a medycyna naturalna
Każda choroba z czegoś powstaja - najczęściej z braku odporności !!! Jeśli sie
dobrze odżywiamy , to nie mamy problemów z odpornością . Odporność podnosimy
witaminami , minerałami , aminokwasami itp. i choćby również drogimi grzybkami -
Cordicepsem, Shiitake , Maitake i Red Reishi , które już na carskich dworach
starych Chin i Japonii stosowali lekarze w swojej praktyce. Te grzyby zawierają
wiele wyjątkowo cennych składników , pozytywnie wpływających na nasz organizm
, zwłaszcza na aktywność naturalnych komórek , niszczących bakterie i te z
komórek , które funkcjonują nienormalnie i niszczą nasz system odpornościowy. W
ten sposób wyraźnie zwiększa się odporność naszego ciała na czynniki
zanieczyszczonego środowiska naturalnego , na stres i procesy starzenia się .
Znacząca jest również pozycja ich w walce z chorobami nowotworowymi.
Nigdy nie stosowałam tak drogich suplementów , zdrowie odzyskałam spożywając
regularnie suplementy naturalne: mineralno-witaminowe + wycią z soi dla
wyregulowania pracy hormonów + jod , którego niedobór występuje niemalże na
terenie całej Polski, a zwłaszcza w regionach południowych i wschodnich. Brak
jodu odnotowano w całej Europie od Skandynawii ,aż po Turcje.Jod jest również
ważny dla zdrowego rozwoju dziecka, jego umysłu, wpływa na normalny wzrost i
rozwój mózgu + codziennie 1 szklankę soku z marchwi,buraka i jabłka, sama
wyciskam w sokowirówce.
Tianshi to droga firma , a zdrowie mozna uzyskać również za niższą cenę !!! , no
cóż każdy ma wybór !
Jeśli chodzi o czakramy , bioenergoterapeutów itp. , to całkowicie się zgadzam z
przedmówczynią ,jestem chrześcijanką i sama stram ścśle trzymać się tych zasad ,
ale dziwię sie Tobie , że preferujesz produkty azjatyckie , tam gdzie nie ma
naszej religii i Jezus , o którym wspominasz tam nie gości !!!
Poza tym Tianshi oferuje produkty z mielonych kości zwierząt , czy wysuszoną
krew , czy jakieś zmielone robactwo? Brrr!!! Przecież Bóg stworzył przyrodę dla
ludzi ,,trawkę dla zwierząt,a zioła dla ludzi" - cytat z Biblii Tysiąclecia.
Pozdrawiam.




Temat: 2 poronienie
Gość portalu: ya napisał(a):

> prosze napisz cos wiecej o tych ziolach

hmm co moge powiedziec, nie znam sie na tym.....
ktoregos dnia, kiedy zaczytaywalam wszelakie forumy, zbieralam informacje o bezplodnosci,
poronieniach, i tego typu problemach trafilam na strone gdzie ludzie z podobnymi i znacznie
powazniejszymi problemami opowiadali, ze akupunktura plus ziola daly im upragnione dziecko.
poszlam tym sladem a jko ,ze mieszkam niedaleko chinskiej dzielnicy poszlam do pierwszego lepszego
miesjca zielarsko leczniczego, tak z marszu. w poczekalni bylo kilka osob - nie chinczycy - co mnie
zachecilo gdyz wiem, ze czasem trudno sie z nimi dogadac. Po chwili przyjela mnie doktor, nie
mowiaca po angielsku wraz z tlumaczka, patrzyla na mnie dlugo , trzymajac za reke, cos pisala
krzaczkami, liczyla, zadala mase, mase nietypowych i czasem klopotliwych pytan natury fizjologicznej
po czym dopiero zapytala mnie z czym do niej przychodze. zalecila 3 tygodnie akupunktury co dwa
dni, zapytala czy sprobuje ziol. zaprowadzila mnie do pokoju gdzie odzielone kotarami lezalo z 8 osob
z iglami. uspokoila mnie, byla bardzo lagodna acz stanowcza, wbila chyba 20 igiel, od czubka glowy
przez brzuch i mase w stopy, podlaczyla je do zrodla pradu, zgasila swiatlo i nakazala relaks, sen
najlepiej na 45 minut. super sprawa, bylam po pracy, wykonczona i taka przymusowa drzemka byla
bardzo przyjemna. Naszykowala dla mnie ziola- mase ich, zapakowane w torebki sniadaniowe- jakies
badyle, liscie, grzyby, nieznane rosliny o dziwnych ksztaltach, jedna porcja objetosciowo
przypominajaca kg cukru, mialam to gotowac przez 1 godzine na wolnym ogniu zalane woda i powstaly
napar ( szklanke gestego czrnego plynu ....) wypic. Smrod roznosil sie po calym domu, maz i reszta
rodziny z podziwem patrzyli jak stojac nad zlewem popijam te ziolka na zmiane z zimna woda....
zawsze balam sie, ze jednak tym razem oddam.
Wszystko to dzialo sie w lipcu 2003, we wrzesniu dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy no i ciagle w niej
jestem hehehehe.
pozdrawiam
w razie dalszych pytan chetnie sluze info
anka




Temat: Zabawki manualne dla 13-miesięczniaka?
Moja starsza córka (teraz pięciolatka) od zawsze bardzo lubiła wszelkiego
rodzaju zabawy łapkami, czego efektem jest dziś sprawne wycinanie, niezłe
rysowanie i to, że np. potrafi dość równo napisać drukowanymi literami swoje
imię i nazwisko. Jej ulubione zabawki kiedyś to sorter kształtów (ale taki
sześcienny z trzema kształtami na każdej ścianie), wszelkiego rodzaju puzzle
małe i duże - papierowe (w tym wykonane przeze mnie z pocztówek), plastikowe,
piankowe (np. miała kiedyś taką fazę, że średnio raz na godzinę wyjmowała
wszystkie cyferki z piankowej maty, a potem je wkładała na miejsce), nawlekanie
guziczków (zwłaszcza o różnych "dziecięcych" kształtach), lepienie z czego się
da, produkcja ciastek - prawdziwych (to z babcią) i na niby, wydzieranki i
naklejanki, chociaż to może jeszcze trochę później. Oczywiście rysowanie też
czym się da (uwaga, zaczął się sezon na rysowanie kredą lub starymi świecowymi
kredkami na chodniku/asfalcie). A z zabawek sklepowych jeszcze bardzo się
kiedyś ucieszyła z takiej planszy z dziurkami, w które się wkłada
takie "grzybki" i można z tego tworzyć obrazki (kiedyś tworzyła sobie jakieś
linie i inne proste wzorki, czasem razem ze mną obrazki, później sama zaczęła
układać kwiatki, trawki, słonka, domki, a dziś już umie ułożyć obrazek taki jak
w załączonej do zabawki książeczce). Są tych zabawek różne rodzaje, o różnych
kształtach i wielkości "grzybków". Na podobnej zasadzie mamy też planszę z
cyferkami i literkami. Później była faza "Sznurków i dziurek" Granny. Ostatnio
wprawdzie zabawka się znudziła, ale to dlatego, że dziecię dorwało u babci
zestaw "Mała hafciarka" do nauki haftu krzyżykowego (przewracający się tam
jeszcze od mojego dzieciństwa) i teraz wyszywa prawdziwą igłą i nitką prawdziwe
wzorki. Ale to jeszcze chyba trochę później. MAmy tez zestaw takich
plastikowych słomek z łącznikami do budowania różnych rzeczy. A tak w ogóle
pownieważ tata też majsterkowicz zapalony, ulubioną zabawą moich dzieci było,
jest i chyba będzie podawanie śrubek, wkrętów, spaksów, gwoździ, haków itp.
plus bieganie z metrówką po domu i mierzenie wszystkiego, co się da. I jeszce
przyglaanie sie, jak mama produkuje czasem (ostatnio rzadko) pseudo-chińskie
bransoletki z muliny lub dzierga ciuszki dla lalek.
Pozdrawiam. Miłej zabawy. Ania



Temat: jajycznica specjalno= dlo herr ballesta
jajecznica dla smakoszy
Powinna być delikatna, równomiernie usmażona i soczysta. Jajka trzeba
roztrzepać, nie ubijać, bo to nie omlet. Największym błędem jest wysmażenie
jajecznicy na suchy wiór lub pozostawienie fragmentów surowego białka. Trzeba
jej pilnować. Mieszać drewnianą łyżką, nie pozwalać przywierać do brzegów i
spodu patelni. Smażyć na średnim ogniu, a kiedy za szybko się ścina, unosić znad
palnika.

Są zwolennicy robienia jej na patelni podgrzewanej parą z wrzątku gotującego się
w garnku pod spodem. Jajka ścinają się wolniej i bardziej równomiernie. Wyczucie
momentu końca smażenia to sztuka, bo jajecznica będzie jeszcze chwilę dochodzić
bez ognia i trzeba to przewidzieć. Odrobina mleka lub śmietanki daje efekt
bardziej kremowy. Woda czyni jajecznicę lżejszą. Zasadniczym dodatkiem smakowym
jest tłuszcz użyty do smażenia. Orędownicy masła, smalcu i oliwy głoszą wyższość
swoich wyborów.

Jajecznica na kiełbasie, na boczku, na szynce to początek niekończącej się
historii o dodatkach do jajecznicy. W polskim stylu będzie szynka wędzona i
gotowana, kiełbasa podwawelska lub wiejska. Do tego podsmażona cebula,
szczypior. W sezonie pomidor bez skórki lub grzyby. Odkrywcy nowych smaków
dodają pikantną kiełbasę chorizo, baranie mergezy, suszone szynki z Włoch i
Hiszpanii. Na koniec można dodać utarty żółty ser, tabasco lub harissę.
Opieczona, obrana ze skórki papryka wrzucona na patelnię urozmaica jajecznice
baskijskie (piperada), bułgarskie (miszmasz), tunezyjskie (czakczuka). Oprócz
papryki jest tam także zeszklona cebula, czosnek i mięsiste części pomidorów.
Grecy do swojej strapatsaty wkruszają na końcu fetę (trzeba uważać z solą).

Najczęściej dodawana zielenina to szczypior, czasem natka pietruszki, bazylia,
kolendra. Szczególnej świeżości w smaku dodaje skórka cytrynowa lub sok z
pomarańczy. Jajecznica smażona na maśle z cebulą i pomidorami oraz świeżym
imbirem, suszoną kurkumą i chilli pachnie Indiami. Zamarynowane w winie ryżowym,
imbirze i oleju sezamowym drobne krewetki usmażone z jajkami pachną jak
śniadanie chińskich kucharzy w Mekongu. Solony śledź wymoczony, osuszony i
pokrojony w kawałki smażony na maśle nada jajecznicy rosyjski charakter. Łosoś
będzie bliski Irlandczykom, Szwedom i Norwegom. Zostały jeszcze pełne wigoru
jajecznice meksykańskie z ostrą salsą układane na tortillach. Wiosenne ze
zrumienionymi szparagami lub młodym groszkiem. Wyszukane z dodatkiem trufli,
kawioru lub foie gras.




Temat: Korea Północna znów godzi się, by...
Korea Północna znów godzi się, by...
Korea Północna znów godzi się, by świat ją dokarmiał

Maria Kruczkowska, Reuters 12-05-2006, ostatnia aktualizacja 11-05-2006 17:12

Mimo grożącej krajowi klęski głodu reżim w Phenianie stawia nowe warunki

Dzienna dieta Koreańczyka z Północy, mieszkańca miasta, to 250 g produktów
zbożowych (tyle co szklanka ryżu) i 30 g mąki kukurydzianej. Może ją
uzupełnić, zbierając grzyby, żołędzie i jadalne trawy. Światowa norma to
500-550 g produktów zbożowych.

Przez kilka ostatnich lat dumną Koreę Północną dożywiał świat. Phenian buduje
bombę atomową, ale nie jest w stanie wykarmić ludności. ONZ szacuje, że na
niedożywienie cierpi 37 proc. koreańskich dzieci.

Tym większy był szok, gdy we wrześniu 2005 r. Phenian podziękował ONZ za
pomoc. - Zbiory były bardzo dobre i poradzimy sobie sami - wyjaśnił. 48
pracownikom Światowego Programu Żywności (WFP) ONZ kazano się pakować i
wyjeżdżać. Wcześniej to samo nakazano pozarządowym organizacjom humanitarnym.

Domyślano się, że reżim oskarżany o przywłaszczanie pomocy przez wojsko i
aparat partyjny woli, by nie patrzono mu na ręce. Phenian przyjmuje chętnie
żywność z Chin i Korei Południowej, bo te kraje nie stawiają mu żadnych warunków.

W środę Phenian zgodził się na powrót WFP, ale na nowych warunkach. Zamiast
6,5 mln ludności ONZ może dokarmiać 1,9 mln osób. - Przegranymi jest 4,2 mln
tych, którym nie będziemy mogli pomóc - powiedział dyrektor WFP ds. Azji Tony
Banbury.

Zgodnie z porozumieniem podpisanym właśnie w Pekinie WFP dostarczy nie 500
tys. ton, jak dotąd, lecz 75 tys. ton. Z dawnych pięciu oddziałów
nadzorujących dystrybucję pozostanie tylko jeden w Phenianie.

Skolektywizowane rolnictwo północnokoreańskie załamało się pod koniec lat 80.
Reżim głoszący ideologię dżucze (samowystarczalności) zwlekał z apelem o
światową pomoc. W efekcie w drugiej połowie lat 90. z głodu zmarło tam 2,5 mln
ludzi.

Sytuacja się poprawiła pod koniec lat 90., gdy reżim przyjął pomoc, głównie od
znienawidzonej Ameryki. W 2002 r. uwolniono jednak ceny żywności, które poszły
w górę. Robotników i nauczycieli nie stać na żywność po cenach komercyjnych. A
tej na kartki jest za mało.

Organizacja Human Rights Watch wie o rodzinach, które nie dostały nic na
kartki od listopada, a na bazarki są za biedne. Według wszelkiego
prawdopodobieństwa WFP wróci do Korei Północnej za dwa tygodnie.



Temat: Mleczarze u progu Unii
to jest fajne
www.wprost.pl/ar/?O=51508
Nowy podatek
Poniedziałek, 27 października 2003 - 18:16 CET (17:16 GMT)

Polska i pozostałe nowe państwa członkowskie będą musiały w chwili wejścia do
UE obłożyć podatkiem zapasy artykułów rolnych powyżej uzasadnionego poziomu, co
ma zapobiec spekulacjom.

Decyzję w tej sprawie podjął w ubiegłym tygodniu unijny komitet zarządzający
rynkiem artykułów rolnych - poinformował Francois Vital z Komisji Europejskiej.
Komisja, organ wykonawczy UE, powinna teraz wydać rozporządzenie w tej sprawie.
W komitecie zasiadają przedstawiciele państw członkowskich.
Piętnastka zignorowała protesty polskiego rządu przeciwko takiemu podatkowi.
Obawia się ona bowiem, że firmy handlujące artykułami rolnymi nagromadzą zapasy
własnych produktów, obecnie tańszych w przyszłych państwach członkowskich i
tych, które można obecnie importować do nich mniejszym kosztem niż do państw
Piętnastki.

Rząd musi sporządzić listę zapasów i planowanych zakupów. Wszystko, co pojawi
się na rynku dodatkowo, zostanie obłożone podatkiem, a dochód trafi do budżetu
państwa. Bez takiego podatku po wejściu nowych państw do Unii właściciele
zapasów mogliby sprzedać je z zyskiem na jednolitym unijnym rynku.

Chodzi zwłaszcza o zboża, ryż, wołowinę, produkty mleczarskie, owoce i warzywa
oraz grzyby. Jako przykład Vital podawał grzyby z Chin. Według niego Unia
nakłada na ilości wykraczające poza kontyngent importowy cło w wysokości 2000
euro za tonę, a Polska 300-400 euro.

Przy okazji poprzedniego poszerzenia o Austrię, Finlandię i Szwecję w 1995
roku, jedna z firm próbowała na przykład tuż przedtem sprowadzić do Szwecji
statek z 25 tys. ton ryżu. Gdyby się jej udało, zarobiłaby na różnicy ceł
równowartość 15 mln euro (Szwecja nie miała przed wejściem do Unii ceł na ryż,
podczas gdy Unia chroniła swoich producentów wysokim cłem).

Na spotkaniu unijnych ministrów rolnictwa 13 października w Luksemburgu
wiceminister rolnictwa Jerzy Plewa nie wykluczył, że limity mogą okazać się
potrzebne dla pewnej ograniczonej liczby towarów, ale wyraził przekonanie, że
nie ma powodu wprowadzania długiej listy, proponowanej przez Komisję. Przyznał
też 13 października w Luksemburgu, że polska administracja miałaby kłopoty z
wdrożeniem takiego rozporządzenia.

Jednym z argumentów polskiego rządu przeciwko podatkowi były niewielkie różnice
w cłach. Poza przykładem z grzybami cytowany urzędnik unijny podał różnicę dla
masła. Polskie cło sięga, według niego, 102 proc., a unijne opłaty importowe
odpowiadają przy obecnej cenie światowej 154 proc. wartości importowanego
masła.

Przedstawiciele Unii przyznają, że podatek może być korupcjogenny, ale uważają,
że większe szkody spowodowałaby spekulacja. Korupcji zapobiegną zaś, ich
zdaniem, jasne kryteria i przejrzysty system kontroli.




Temat: zdrowa kawa - kawa z reishi
Grzyb Ganoderma lucidum, zwany także Lingzhi lub Reishi (pol. lakownica lśniąca
), jest jednym ze skarbów tradycyjnej medycyny .Chińczycy, którzy przodują w
badaniach nad tym grzybem, wymieniają m.in. jego właściwości przeciwzapalne,
przeciwrakowe, nasercowe, chroniące wątrobę i obniżające poziom cholesterolu we
krwi. Ten cudowny grzyb wytwarza także substancje obniżające ciśnienie,
pobudzające układ odpornościowy czy przywracające aktywność nerwowo-mięśniową.
Najwczesniejsze wzmianki o LingZhi (grzybie zdrowia i niesmiertelności) pochodzą
z ery pierwszego cesarza Chin, Shing Huang z dynastii Ch'in (221-207 p.n.e.).
Cesarz i jego dwór wierzyli, że grzyb ten ma kluczowe znaczenie dla podnoszenia
sił witalnych i przedłużania życia.Na tym polega sila terapeutyczna LingZhi
nazywanego przez Japonczyków reishi .
Zgodnie z klasyczną pracą na temat ziół „Shen Nong Ben Cao Jing „ autorstwa Shen
Nong (powstała około 400 lat p.n.e.), uznawana na najwczesniejszy rękopis
dotyczacy medycyny ziołowej i podstawę dzisiejszej tradycyjnej medycyny
chinskiej (TCM) Ganoderma Lucidum , wysoce ceniony czerwony gatunek grzyba
leczniczego byl w Chinach traktowany jako „cudowny król ziól W znanych
chińskich publikacjach medycznych „Shen Nong’s Materia Medica” i „Pen-ts’ao
Kan-mu” (Kompedium Materia Medica) napisanych w dynastiach Han i Ming, możemy
znaleźć szczegółowe opisy efektów zdrowotnych spowodowanych przez grzyb
Ganoderma lucidum.
Po ponownym odkryciu Reishi w Japonii, lekarze i ziołolecznicy zaczeli szeroko
zakrojone badania nad medycznym działaniem i wskazaniami tego specyfiku.
Jednakze dopiero w czasie ostatnich dwudziestu lat Reishi przyciagnał uwagę
naukowców i farmakologów pomimo ze, istnieje ponad 2000 artykułów biochemicznych
i farmaceutycznych na temat Reishi i jego głównych składników. Wszystkie one
prowadzą do naukowego odkrycia, ze wiele naturalnych srodków farmaceutycznych w
Reishi oddziałuje na organizm i zapewnia mu zdrowie. Szczególnie polisacharydy
zawarte w grzybie są głównym czynnikiem wpływającym na utrzymanie równowagi w
organizmie i przedłużającym jego życie.
Obecnie grzyb Ganoderma lucidum uznawany jest w Chinach za lekarstwo i znajduje
się na urzędowej liście farmaceutyków. Na uwagę załugują rewelacyjne wręcz
efekty wykorzystania Ganodermy w terapii nowotworów w bardzo już zaawansowanych
stadiach, często nawet już po wystąpieniu przerzutów oraz ich nadzwyczaj pomocna
rola w chemio- i radioterapii różnych rodzajów raka. Ponieważ może być stosowany
również jako żywność (nie jest toksyczny dla organizmu), został uznany za jej
nowe źródło. Stosowanie grzyba nie wywołuje skutków ubocznych. Ze względu na
rzadkość występowania grzybów Ganoderma przez całe tysiąclecia były one
nadzwyczaj trudno dostępne, a ze względu na ich walory lecznicze oraz uznawanie
ich za talizman broniący osobę lub domostwo przeciw złym duchom, ceniono je
wyżej od złota. Stanowiło to główna przyczynę, że do lat siedemdziesiątych, ze
względu na ich niedostępność, nie istniała możliwość przeprowadzania na szerszą
skalę badań naukowych i klinicznych, które pozwoliłyby na potwierdzenie
własności leczniczych tych grzybów.
W tradycyjnej medycynie Wschodu grzyby Ganoderma zalicza się do kategorii leków
roślinnych typu „Fu Zhen", czyli odpowiednika leku immunoterapeutycznego i do
grupy leków wzmacniających oraz adaptogenów. Jego działanie obniżające ciśnienie
krwi, przeciwkaszlowe, wykrztuśne, przeciwbakteryjne, antywirusowe,
przeciwgrzybicze, przeciwnowotworowe, przeciwalergiczne oraz zapobiegające wielu
schorzeniom i przedłużające życie, są w tych krajach znane i wysoko cenione od
wielu lat.



Temat: Koniec pax americana?!
Ave,
oto przedruk z jutrzejszej GW. Zauważcie zresztą, że USA powoli są wypychane z
Azji Wschodniej. Tamtejsze kraje zaczynają uważać za swego przywódcę Chiny.
T.

(...)
Nowy tygrys

Pozornie wszystko wygląda doskonale. Chiny wyrastają na potęgę gospodarczą, a w
regionie - także wojskową. Potwierdzają to fakty i liczby. I tak: obroty
handlowe ChRL z USA zwiększyły się z ok. 20 mld dol. w końcówce lat 70., u
progu reform, do 475 mld w roku 2000. Co ważniejsze, w dekadzie 1990-2000
amerykański deficyt handlowy w obrotach z Chinami wzrósł niemal ośmiokrotnie i
w roku 2000 sięgał 85 mld dol. - dużo więcej niż ujemny bilans w handlu z
Japonią, który przez lata spędzał sen z powiek amerykańskich specjalistów.
Chiny mają też poważne nadwyżki w obrotach z Japonią (24,7 mld dol.) i krajami
a Unii Europejskiej (33,4 mld dol.).

Szerokim strumieniem płyną do Państwa Środka obce kapitały. Niedawno renomowana
amerykańska firma konsultingowa A.T. Kearney uznała rynek chiński
za "najatrakcyjniejszy na świecie" - ciekawszy nawet od amerykańskiego! Kręgi
światowego biznesu zdają się podzielać opinię Williama Warwicka
reprezentującego koncern ATT w Pekinie: "Jeśli nie masz sukcesów w Chinach, nie
możesz ich odnieść na rynkach globalnych".

Potwierdzają to fakty. W zeszłym roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne w
Chinach osiągnęły wartość 47 mld dol., co oznacza ich wzrost o 15 proc. w
stosunku do roku 2000. Rokowania na ten rok są jeszcze lepsze - ponad 50 mld
dol. Gdyby ta tendencja miała się utrzymać i gdyby napływ kapitałów do USA
pozostał na obecnym poziomie (w ostatnim roku spadł aż o 60 proc. m.in. wskutek
zamachu z 11 września), to już wkrótce Chiny przyjmowałyby więcej kapitałów niż
rynek amerykański, co jeszcze niedawno zakrawało na absurd.

Co się dzieje z tymi pieniędzmi? Władze postawiły na rozwój infrastruktury.
Trwa "rewolucja kolejowa" - do roku 2005 Chiny przeznaczą 42 mld dol. na
modernizację i elektryfikację torów oraz budowę 7 tys. km nowych trakcji.
Supernowoczesna linia połączy Pekin z Szanghajem (1450 km), skracając czas
podróży z obecnych 14 godzin do pięciu. Planuje się też unowocześnienie
połączenia Pekinu z Kantonem i Hongkongiem, by ograniczyć obecną 24-godzinną
podróż do godzin 14.

Jeszcze większe nakłady przeznacza się na rozbudowę i budowę nowych dróg. U
progu minionej dekady Chiny praktycznie nie znały czegoś takiego jak
autostrada. Pierwszy odcinek łączący Szanghaj z Jiading oddano w 1988 r. Od tej
pory jednak autostrady i drogi szybkiego ruchu zaczęły wyrastać niczym
przysłowiowe grzyby po deszczu. W grudniu 2000 r. oddano trasę łączącą Pekin z
Szanghajem (1260 km). W ten sposób zakończono pierwszy etap programu budowy
autostrad. Drugi etap - przewidujący osiem wielkich autostrad - potrwa do roku
2010. Nowe drogi połączą miasta w głębokim interiorze, dziś bowiem aż 56 proc.
tras szybkiego ruchu położone jest w regionie nadbrzeżnym.

Równocześnie władze bronią własnego pieniądza (juan od lat nie osłabł) i
powolnie zwiększają rezerwy walutowe (do 154 mld dol. w 2000 r.). W listopadzie
zeszłego roku Chiny przystąpiły do Światowej Organizacji Handlu (WTO), a tym
samym podporządkowały się regułom światowej gospodarki kapitalistycznej.

Nic dziwnego, że w świecie zaczynają toczyć się spory, czy sprawne gospodarczo,
lecz niedemokratyczne Chiny nie wyrastają przypadkiem na nowego hegemona.
Chińczycy odpowiadają, że "żadnej nowej wojny nie będzie". Popularny magazyn
spraw międzynarodowych "Huanqiu Shibao" pisał w czerwcu br.: "Chiny nie stosują
standardów ideologicznych przy określaniu swoich przyjaciół i wrogów".
Przypomniał też, że w całych swych dziejach Chiny były krajem tolerancyjnym,
synkretycznym, wolnym od fanatyzmu religijnego: "Nasz naród nie posiada
tradycji misjonarskich".