Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: Grzybica u kota objawy





Temat: Choroby kotów
Grzybica kotów

Co to jest?
Zakażenie struktur zrogowaciałych (włosy, pazury, naskórek) przez grzyby odżywiające się keratyną. Najczęściej zakażenie powodują grzyby Microsporum canis. Zachorować może każdy kot niezależnie od rasy, wieku i płci. Najbardziej podatne jednak są koty młode bądź w sędziwym wieku lub chore (przy obniżonej odporności, koty chore białaczkę lub koci AIDS).

Jakie są objawy?
- świąd umiarkowany bądź silny, który prowadzi do samookaleczeń (przyjmuje się, że M. canis powoduje bardzo silny świąd),
- łuszczące się strupy,
- miejscowe wyłysienia,
-wypadanie lub łamanie się włosów.

Jak zdiagnozować?
- najtańszym sposobem zdiagnozowania grzybicy jest oświetlenie zmienionego miejsca światłem ultrafioletowym – tzw. lampa Wooda,
- badanie mikroskopowe zeskrobiny.

Jak pomóc kotu?
Leczenie kota ze zdiagnozowaną grzybicą wymaga sporej cierpliwości i nakładów finansowych.
Miejscowo stosuje się maści, wewnętrznie leki. Należy dbać o pomieszczenie w którym kot mieszka i wszystko dokładnie zdezynfekować. U kotów długowłosych bardzo ważną czynnością przed rozpoczęciem leczenia jest wystrzyżenie.

Należy pamiętać, że grzybica kotów jest bardzo poważną zoonozą (chorobą odzwierzęcą).

Źródło:
www.vetmozga.com





Temat: Grzybica u kotów.Jakie dawki leków
Witam.
Mam 2 koty 9-cio miesięczne i 1 kotka 4-ro miesięcznego.Wszystkie zaraziły się od jednego grzybicą skóry Microsporum canis. Zostały zaszczepione dwoma dawkami FALISVAC ,w planach jest jeszcze 1 dawka.Miejscowo stosujemy IMAVEROL.Pokój w którym znajdują się koty jest zmywany Domestosem i odkażany Aldevirem.Niestety nie widać żadnej poprawy a leczenie trwa już ponad 2 tygodnie.Wygląda nawet jakby było gorzej.Mam pytanie czy można by zastosować Lamisil w tabletkach 125mg u wszystkich kotów i w jakiej dawce,na ile części dzielić tabletkę? Nie mam pewności czy moja 9-cio miesięczna kotka nie jest w ciąży (jak to rozpoznać ?),czy w takim przypadku można by jej podać Lamisil? U niej akurat objawy grzybicy są największe.
Chcę zasięgnąć opinii dodatkowych,bo "mój" weterynarz jest jakiś mało kumaty ,koty zaszczepił mi pod moim naciskiem,twierdził że nikt się nie zarazi ,tymczasem od jednego kota zaraziły się pozostałe i mój syn.Proszę o pomoc osoby co mogą coś wiedzieć na ten tema.
Pozdrawiam.





Temat: Po kocim katarze- cito!!
Zacznę od drugiego pytania Koci katar mogą powodować dwa wirusy: herpeswirus i calciwirus. Ten pierwszy jakkolwiek długo zachowuje inwazyjność w środowisku zewnętrznym jest zabijany przez większość detergentów. Calciwirus nie ginie w detergentach a można go przenieść na ubraniu. Czyli - dokładne mycie rąk i zmiana ubrania albo jakiś kitelek. Natomiast jeśli chodzi o białaczkę i FIV to wirusy te są bardzo mało trwałe i giną w środowisku zewnętrzym. Koty zarażają się albo od matek, albo przez bezpośredni kontakt z wydzielinami drugiego kota np. śliną przy pogryzieniu. Tak, że tutaj zagrożenia nie ma. A teraz pierwsze pytanie: wirus niedoboru immunologicznego FIV wywołuje zespół nabytego niedoboru immunologicznego FAIDS, który jest odpowiednikiem ludzkiego AIDS. Jak do tej pory nie wynaleziono na to lekarstwa jednak chory kot może żyć długo i nie wykazywać objawów choroby. Są trzy stadia choroby: pierwsze - ostre, trwające 3-4 tygodnie, kiedy kot może mieć podwyższoną temperaturę, powiększone węzły chłonne i ogólnie gorszy nastrój. Można to przeoczyć. Później zaczyna się druga bezobjawowa faza (nosicielstwa), która może trwać do 5-10 roku życia kota. Wtedy kot jest pozornie zdrowy, ale jego układ odpornościowy jest sukcesywnie niszczony. Ostatnia faza to, jak to bywa przy zniszczonym układzie odpornościowym, okres kiedy kot może zapadać na różne infekcje bakteryjne, grzybicze i pasożytnicze - dokładnie tak jak u ludzi chorych na AIDS. Mam jednak nadzieję, że tego kociego maluszka to nie dotyczy




Temat: Problem ze skórą u kotów
Mam duży problem z kocurkiem, którego znalazlam i przygarnęłam pół roku temu. Co jakis czas zaczyna mu sie strasznie łuszczyć skórka na głowie i w okolicy karku oraz u nasady ogona. I siersc wychodzi mu garsciami.

Kocurek byl leczony juz na: wszoły, alergię pokarmową i grzybicę.
Oczywiscie nieskutecznie. Bylam z nim u wielu weterynarzy i co chwile byla inna diagnoza. Jedynym preparatem, ktory pomogl (oprocz tego, ze samo mu to czasem przechodzi) byl Frontline i wtedy wydawalo sie, ze to wlasnie wszoly byly powodem tych wylysien i luszczenia sie skory. Ale problem pojawil sie znowu i to w zdwojonym nasileniu. Co gorsze, ostatnio zauwazylam podobne objawy u drugiego kota, ktory wylysial na karku i z boku tulowia w ciagu doslownie 3-4 dni.

Jestem w desperacji, bo wydalam juz fortune na lekarzy i lekarstwa i nikt nie moze mi pomoc!!! Ostatnio zrobilam badania skory kota na grzybice, ale minelo juz 10 dni i dalej nic nie wiadomo.
Z tym, ze w koncu lekarz, ktory pobieral probkę skory kazal mi zaaplikowac kotom Stronghold, bo mowil, ze to moze byc swierzb (4 diagnoza!). Ale jesli to prawda, to dlaczego od pół roku zaden lekarz sie na tym nie poznal? Stronghold zaaplikowalam kotom wczoraj i czekam z niecierpliwoscia na efekty. Ale czy on pomoze?

Czy ktos mial kiedys podobne problemy z kotami? Dodam, ze spia z nami w łóżku i nikt w domu sie nie zarazil ta dziwna choroba. Ale koty juz sie nie moga patrzec na siebie w lustrze bo wygladaja okropnie!

Pomocy!

POZDRAWIAM

MONIKA



Temat: Problem ze skórą u kotów
No i badania nic nie wykazaly, ale byly robione tylko pod kątem grzybicy bo takj zalecil lekarz. Pani doktor robiaca badania jednak polecila zaaplikowac kotom Stronghold i okazalo sie, ze chyba trafila w 10, bo oba koty zaczely zdrowiec. Siersc im juz prawie calkiem odrosla, z tym, ze Zyzio znowu teraz wylysial na glowie na powierzchni ok 0,5 cm i zastanawiam sie, czy to nawrot tych niezidentyfikowanych pasozytow? Moze odzyly z larw? Ponownie zaaplikowalam mu Stronghold i czekam na efekty.

Zastanawiam sie teraz, czy to przypadkiem nie sa nużeńce, bo ostatnio wyczytalam w internecie, ze istnieja takie pajęczaki, o ktorych w zyciu wczesniej nie slyszalam. A objawy opisywane podobne sa do tego, co widze u moich kotow. Ale czy Stronghold dziala na nużence? A moze to byl zwykly swierzb? Co Pan o tym sądzi? I czy powtarzac jeszcze Stronghold u drugiego kota? Trzeci kot zdrowy jak przyslowiowa ryba i nic go nie rusza



Temat: Majowe kwiatki
według mnie i moim zdaniem ( doświadczenie z grzybem mam, niestety )

- same maści g... dają. zwalczą widoczne objawy a reszta się bedzie rozwijać i przenosić
- izolacja grzyba w klatce to pic na wodę i fotomontaz. To samo dotyczy oddzielnego pomieszczenia. zeby to się nie przenosilo trzeba by zmieniać odzież przed i po wyjsciu i myć się grzybobójczymi srodkami . Nierealne w mieszkaniu

co ja bym zrobiła w mniej wiecej tej kolejnosci
- pojechałabym do weta po leki zeby bić grzyba od wewnątrz
-koniecznie szczepionka dla wszystkich kotów i tymczasów i rezydentów
- zamykanie maluchów bym sobie darowała, im mniej stresu dla nich tym szybsze szanse na wyleczenie
- kupcie sobie manusal do mycia rąk i octanisep on tez jest grzybobójczy
-wzmocnienie odpornosci dla wszystkich i dla was i dla kotów
-dobre są kapiele w nizoralu
- koniecznie kupcie Imaverol i pryskajcie całe mieszkanie co dwa trzy dni, siebie i koty tez możecie
i zapraszam do lektury
http://forum.kocipazur.or...zybica&start=45

ja walczylam z grzybem dlugo
ponad poł rokujak nie lepiej
i póki stosowałam pólsrodki to były nawroty
jak przystapiłam do pełnej wojny szybko się skonczyło

na pocieszenie
grzybica jest upierdliwa ale nie jest bolesna czy bardzo groźna
w razie czego pytaj



Temat: KOTY * Trądzik

Mój kot ma takiczarny nalot na brodzie.Występuje tylko miejscami.Gdy próbuje go dotknąć mam wrażenie że go to boli.Co to może być?

Opisane przez Pana objawy mogą wskazywać na występujący często u kotów trądzik, czyli powierzchowne zapalenie mieszków włosowych. Zmiany najczęściej lokalizują się w okolicy podbródka, wargi dolne i górnej. Mogą również dotyczyć całej głowy i brzucha.
Na zmienionej skórze widoczne są zaskórniki. Jeśli dodatkowo obserwujemy u kotka intensywny świąd zmienionej chorobowo okolicy, możemy podejrzewać, że jest to bakteryjne (najczęściej gronkowcowe) zapalenie mieszków włosowych.

Leczenie polega na miejscowym stosowaniu maści i szamponów z nadtlenkiem benzoilu, które penetrując do mieszków włosowych dokładnie je oczyszczają i odkażają. Przy zakażeniach bakteryjnych konieczne jest zastosowanie dodatkowej długofalowej terapii antybiotykowej.

Jeżeli zmiany te okażą się rzeczywiście być trądzikiem (wirtualnie nie da się tego zbadać) to rokowanie jest pomyślne i zazwyczaj kot szybko zdrowieje. Proszę jednak koniecznie pójść z kotkiem do lekarza weterynarii ze względu na to, że podobne zmiany występują także w przebiegu innych chorób m.in. przy; alergicznym pchlim zapaleniu skóry, grzybicy, nużycy, alergii pokarmowej i chejletielozie.

Wizyta u lekarza zapewnia dostęp do pomocnych badań diagnostycznych, które pozwolą na prawidłowe postawienie diagnozy a tym samym zastosowanie skutecznego leczenia.
Serdecznie pozdrawiam
Lek.wet. Katarzyna Kacprzak




Temat: Skomplikowane powracające zmiany skórne u kocicy
Mój kot ciągle ma te powracające zmiany wyniki badań zeskrobin z uszu i łap nie wykazały grzybicy, więc założyliśmy, że to alergia. Próbowaliśmy zmieniać w otoczeniu różne rzeczy, kot jest na suchej karmie tylko (RC dla alergików, na początku objawy zniknęły, potem znów się pojawiły) ale za każdym razem te zmiany cyklicznie wracają. Zawsze zaczyna się od drobnych zmian na uszach, które przekształcają się w ciemnobrunatne strupki, potem zaczyna się infekcja na łapach. W mieszkach przy pazurach są strupy, z opuszków schodzi skóra... Jak to wszystko minie, to po tygodniu-dwóch, znowu powraca w takiej samej kolejności... Czy ktoś miałby pomysł, co to może być? Czy jest jakiś prosty sposób na sprawdzenie czy to jednak nie grzybica?... Pomóżcie proszę, bo nasz kocina się męczy aż żal patrzeć....



Temat: KOTY

Dopisuje sie do tego tematu, żeby nie zaczynac kolejnego o kotach. Wróciłam od weterynarza i nie wiem czy mam sie śmiać czy płakać. Moje kocisko zawziecie wyskubywało sobie futro na brzuchu. Pomyslalam, ze moze jakas grzybica czy inne paskudztwo,wiec siersciucha pod pache i do lecznicy. Pani doktor ogląda i mowi...."kotek ma depresję". Okazalo sie ze wyskubywanie sobie futra to własnie objaw zwierzecej depresji. Prawde mowiac to patrzac na jego zachowanie predzej bym uwierzyla , ze ma ADHD niz depresje ale chyba lekarz wie co mowi I co teraz z takim delikwentem począć? Dac mu spokoj i zaaplikowac prozac, czy wynajdywac zajęcia? A moze to juz jakas demencja starcza, kot ma juz 15 lat...

Hexa, zacznij od podstaw, zrób badania krwi i kału.
Może czas zmienić karmę na odpowiednią dla seniorów ?
Może początki świerzba czy innego paskudztwa ? (kot jest wychodzący ?)
poza tym wiek też niestety robi swoje

ja straciłam dwa kociaki 3 miesięczne, a trzeci od trzech dni leży pod kroplówką i walczy o życie
jest mi potwornie smutno



Temat: KOTY
Dopisuje sie do tego tematu, żeby nie zaczynac kolejnego o kotach. Wróciłam od weterynarza i nie wiem czy mam sie śmiać czy płakać. Moje kocisko zawziecie wyskubywało sobie futro na brzuchu. Pomyslalam, ze moze jakas grzybica czy inne paskudztwo,wiec siersciucha pod pache i do lecznicy. Pani doktor ogląda i mowi...."kotek ma depresję". Okazalo sie ze wyskubywanie sobie futra to własnie objaw zwierzecej depresji. Prawde mowiac to patrzac na jego zachowanie predzej bym uwierzyla , ze ma ADHD niz depresje ale chyba lekarz wie co mowi I co teraz z takim delikwentem począć? Dac mu spokoj i zaaplikowac prozac, czy wynajdywac zajęcia? A moze to juz jakas demencja starcza, kot ma juz 15 lat...



Temat: Jak odzyskać świnkę ?!

Iras - mój królik zdechł, według weterynarza na nosówkę...

Tyle, ze nosowka nie atakuje roslinozrcow - zadnych. choruja psowate, kotowate (koty domowe w wiekszosci sa odporne) , laszowate itp. itd. - nigdy sie jednak nie zdarzyl przypadek by roslinozerca zachorowal. Poza tym - gdyby nosowka byla zagrozeniem dla krolikow - to by sie kroliki szczepilo - a szczepi sie tylko na myksomatoze, pomor i czasem na pasterelloze. Przy czym niektore z objawow myksomatozy sa podobne do nosowki (np. ropny wyplyw z nosa, oczu)


kupiłam królika ale on szybko zmarł ma grzybice

na grzybice sie nie umiera...



Temat: Bezśnieżne pogaduchy o tuptaczkach :)
Żuczek - te plamki mogą, ale nie muszą być objawem uczulenia na koty.
Na Twoim miejscu zrobiłabym tak: idź do dobrego pediatry - niech obejrzy te plamy. Dla mnie z opisu wyglądają jak początki AZS. Ale wiesz - lekarz ze mnie żaden...i nawet tego nie widzialam. Równie dobrze może to być grzybica odzwierzęca - nawet łatwo to wyleczyć - móje dzieci miały, szybko się dziadostwa pozbylismy.
I poza pediatrą idż z z tym do dobrego dermatologa i zobacz co lekarze powiedzą.
Nabiał tak pisałaś odstaw - jeśli będą efekty to nie prędzej niż za 2-3 tygodnie.

A u mnie:
jak się nie wkrzurzać i nie drzeć na dziecko? No nie da się - choć dziś mało brakowało a bym Krzysia po raz pierwszy w życiu stłukła...
Otóz ten odkurzacz co mu kupilam ,przyjdzie pewnie jutro, wiec wyciagnelam ladowarke i akumulatorki - zeby je naladowac.
Zabawka chodzi na baterie r14, a jako ze mam takie akumulatorki - to tym lepiej. A ze w zabawce nie sa dolaczone, to chcialam naladowac.
Ide z ta ladowarka w 1 rece do kontktu, a Krzys podbiega, lapie za kabel, 1 szarpniecie i wyrwal mi ladowarke z reki.
Jak trzasnela o ziemie - to nie dziala...cos tam w srodku gruchocze.
No i tak to dzieciak zespul mi ladowarke - no myslalam ze go zatluke na miejscu...
Boze co ja sie z tym dzieckiem mam...mowie Wam. czasami mam go serdecznie dosc.



Temat: Alergia
sprawdz jeszcze kotke na grzybice, jest jakies takie swinstwo, atakuje podstepnie daje objawy zblizone do alergii, kolezanki koty to zlapaly niedawno, podejrzewano uczulenie a okazalo sie , ze grzybica. i to jakies drozdzaki




Temat: Wspomaganie odporności u kota
Z zapytaniem do Pana Jarka:
Czy odradziłby/doradziłby Pan podawanie scanomune w trakcie leczenia grzybicy (Microsporum canis - mam nadzieję ze nie przekręciłam nazwy) preparatem Felisvac?
U kota który trafił do mnie ze schroniska niestety po pewnym czasie wystapiły objawy grzybicy - badania (zeskrobina oglądana pod mikroskopem oraz przesłana do labboratorium na badania) wykazały właśnie microsporum. Weterynarz do którego jeżdże ze swoim kocińcem (dwie roczne kotki i teraz około trzyletni kocur) zdecydował się na terapię felisvac'iem oraz wspomagajaco kąpielami w imawerolu. U Oskara objawy ładnie ustępują skóra jest już własciwie czysta bez nowych zmian, za tydzień pobrane sostaną zeskrobiny w celu sprawdzenia czy udało się "wytłuc grzyba". Niestety zauwazyłam objawy podobne do tych które miał Oskar u jednej z kotek (w zeskrobinach mikroskopowo nic nie było widać, jak jest w hodowli jeszcze nie wiadomo - materiał został przesłany do laboratorium wczoraj). Obie kotki profilaktycznie miały podany felisvac z uwagi na brak mozliwości separacji i profilaktycznie raz w tygodniu są kąpane w imawerolu (kot kąpany jest co 4 dni i własnie dostał trzecią dawkę szczepionki) a wszystkie miejsca w których koty przebywaja sa spryskiwane roztworem imaverolu codziennie.
A moje pytanie o scanomune bierze sie stąd że chciałabym podnieśc odporność swoich kotów i pomóc im w walce z grzybicą. Czy takie wspomaganie może byc efektywne? Czy raczej wg. Pana nie ma to większego sensu? Niestety odpowiedzi na te pytania nie uzyskam od swojego Pana weterynarza - zasłużenie wyjechał na wypoczynek a ja moge tylko czekać az wróci. Mogę podjechac do innego weterynarza i poprosić o scanomune ale wolałabym najpierw "usłyszeć" jakie jest Pana zdanie na temat tak wdrożonej kuracji



Temat: Lipcówko Sierpniówki 2009 cz. 3 :)))
liberte, mnie do szału doprowadza wiele rzeczy, też rozmaite opcje typu dieta eliminacyjna przy karmieniu piersią (na wszelki wypadek..)
niestety, ale mam wrażenie, że dzięki temu się hoduje wydelikacone i nadwrażliwe dziecko.

to moje wrażenie, zobaczymy jak będzie w praktyce.
ale staram sie zdobyć jak najwięcej rzetelnej wiedzy (tia, medycznej, ale podręczniki dla studentow medycyny też pozostawiają po sobie niedosyt, więc szukam innych źródeł ), żeby nie dac się zwariować. niestety osaczeni jesteśmy przesądami o rzekomych wzdęciach u maluszka po kapuście, a rozsiewacze tych przesądów nie wiedzą chyba, że mleko robi się z krwi... i owszem substancje odżywcze (i też alergizujące) przejdą do krwi matki i potem do mleka - ale nie wzdymające właściwości.
a póki nie sprawdzę, że czosnek zmiania smak mleka nie uwierzę.

czasem brak mi sił, żeby się bronić przed przasądami. mamy dwa koty - od czasu kiedy o mojej ciąży wiadomo oficjalnie słyszę kiedy się ich pozbędziemy.
mój mąż nieodmiennie powtarza - jak wyrosną na krowy. ale nikt mu nie wierzy. niestety obawiam się, że nawet minimalna alergia na cokolwiek będzie zrzucona na koty i będa próby wkręcenia mi pozbycia się tych kotów.
cóż. mąż ma alergie na koty. wszystkie. poza naszymi. bo się odczulił. bo częsty kontakt z niewielką ilością alergenu (początkowo unikał ich trochę) spowodował wytworzenie prawidłowej reakcji organizmu. ale ciociebabcie tego nie rozumieją. nie mówię już o gryzieniu grdyki i wkładaniu ogona kociego do gardła.

nie wiem jak mi się zmieni pogląd na świat jak się mały urodzi. powtarzaja mi, że już nie będą koty na pierwzym miejscu. oczywiście, że nie (bo i teraz nie są) ale czy to znaczy, że mam się ich pozbyć? dla niektórych tak.

najgorsze jest to, że dla większości lekarzy lekiem na całe zło (czytaj alergię) jest pozbycie się kota. nie szukają dokładnie przyczyn. jest gdzieś w necie historia rodziny, która ma dziecko i 7 czy 8 kotów. chłopiec miał objawy alergii - koty miały pójść precz. tylko, że matka nie odpuściła i wymusiła bardzo dokładną diagnozę. długo to trwało, ale okazało się w końcu, że mały ma problemy z układem pokarmowym (nie pamiętam dokładnie, ale chyba chodziło o grzybicę).
po wdrożeniu odpowiedniego leczenia - objawy minęły.
wiem, że zdrowie dziecka najważniejsze... ale wiem też, że dziecko, które przychodzi na świat w zakoconym domu, kiedy od małego ma kontakt ze zwierzęciem - jest po prostu odporniejsze na alergeny zwierzęce.

się rozpisałam, ale ma za sobą mała aferę o koty (kolejną) i musiałam sie wypisać



Temat: Wątek adopcyjny - koty.
Jakiś czas temu ktos podrzucił do stajni kilkutygodniowe kocięta w pudełku. Załozyłam wtedy wątek na kociarni, ale nie zdazyliśmy - maleństwa poumierały.
Stajnia to nie jest złe miejsce dla kota, pod warunkiem ze jest to kot w pełni sił witalnych. Nie kocię, nie chorowitek....

I tak się składa, ze kolejny kot stamtad potrzebuje pomocy. Kolor niechodliwy, bo czarny. Młody, na oko roczny chłopczyk z przemiłą mordką i żywymi oczkami. Do niedawna dość dziki - nie pozwalał się dotykać, ale regularnie dokarmiany coraz bardziej ufa - daje się łapac przy karmieniu, nie przejawia agresji w stosunku do ludzi. Zyje w wielkiej komitywie ze staruszką Łatką - spią razem, czyszczą sobie futro... pewnie byłaby sielanka, gdyby nie to, ze na wiosnę czarny zaczał łysieć. Najpierw troszkę, podejrzewaliśmy świerzb, dostał strongholda ale sierści nadal ubywało, nie drapał się, skóra wyglądała na zdrową a inne koty nie miały zadnych objawów. Zeby wykluczyć grzybice, pobrałam mu sierść i zawiozłam do weta na posiew. Wczoraj odebrałam wynik - nic nie wyrosło. Więc to jednak alergia.
Podawanie w stajni karmy dla alergików (nawet gdyby ktos mu zafundował takie drogie jedzonko) nie wchodzi w grę, bo nie dopchałby się do michy - jest dosć delikatny, a wszystko co wsypiemy do miski znika błyskawicznie - tamtejsze koty są wiecznie głodne, ciagle jedzą jakieś resztki, albo to co upolują.
Czarnemu jest potrzebny prawdziwy dom i ktoś, kto zadba o jego potrzeby. Czy znajdzie się ktoś kto zechce łysego czarnulka... wiem ze nie bedzie łatwo, ale wierzę ze dostanie swoją szansę.
Teraz jeszcze nie tragedia, ale kiedy przyjdzie zima - bez sierści nie przetrwa.
Tak wyglądał jesienią
Aktualne zdjęcia niebawem.



Temat: od Fafika do Lotnika - czyli zwierzaki w moim życiu
dokładnie tak jak piszesz i wet mi też powiedział, ze to wirusówka
Lotnik ma już krew w kupie
Jaskier miał tylko lekkie jednodniowe rozlwolnienie
Bajka raz wymiotowała
ale Irma i Lotnik chorują
zignorowałam pierwsze objawy - po prostu myślałam, że to coś w karmie i zmieniłam karmę
a Irma jest tak chuda, że aż się boje, że sobie coś połamie nie przypomnia hovawarta tylko chudziutkiego setera irlandzkiego

no i tak naprawdę to się przestraszyłam, że to wszystko przez Sabę, mojego nowego kociaka po kocim tyfusie i grzybicy, ale mój wet orzekł, że to z kicią nie ma nic współnego
niestety mój TZ i Oliwia chyba się grzybkiem zarazili - i jakie ja mam teraz argumenty, żeby zwierzaki do domu sprowadzać
dwa szczeniaki, które były u nas mają objawy parwowirozy - dobrze, że moje ogony wszystki szczepione (poza mała kicią, ale ona ze szczeniakami nie stykała się - nie wiem czy koty się tym paskudztwem zarażają)
ale martwię się też Lotnikiem - całymi dniami śpi - widac, że metryka o sobie przypomnia i jeszcze te problemy brzuszkowe

oba koty zdrowe szaleją po domu - Rufus przegania Sabę pokazując jej kto rządzi
mała już odkryła, gdzie są miseczki Rufusa i ciągle usiłuje mu wyjadać
gdy karmię kocura natychmiast się melduje i wkłada pysk do jego miski a biedny Rufus, choć to on rządzi, nie wie co zrobić i nieśmiało się przyłącza do konsumpcji
kicia ma już ok. 4 miesięcy ale wygląda na dwa - cały czas je i ma ogromny, pełny brzuszek - nadrabia stracony czas
w ogóle jest śmieszna - cała czarna, z zielonymi oczami i jednym , dosłownie jedny białym wąsikiem
to znaczy wąsów ma więcej, ale wszystkie poza tym jednym czarne
spróbuje to sfotografować
a w ogóle to mała uwielbia siedzieć przed ekranem komputera i gapić się w to co tam się rusza
siedzi w bezruchu zafascynowana tym zjawiskiem - próbuje złapać łapką kursor

wiecei co - kocham zwierzaki i nie wyobrażam sobie życia bez nich



Temat: KŁOPOTY SKÓRNE
KŁOPOTY SKÓRNE
Wielu właścicieli psów i kotów ma problemy z chorobami skóry swoich ulubieńców. Choroby skóry - objawiające się często świądem, zaczerwienieniem, wykwitami, wypryskami, krostkami, strupkami, łuszczeniem się naskórka, wypadaniem włosa - budzą wiele niepokojów, a co za tym idzie również pytań i próśb o poradę.Dla skutecznej terapii chorób skóry niezbędne jest postawienie trafnej diagnozy schorzenia, a dopiero później podjęcie leczenia. Dlatego też w każdym przypadku podejrzenia choroby skóry należy zasięgnąć porady lekarza weterynarii, który pokieruje terapią. Kłopoty ze skórą, okrywą włosową, zewnętrznym przewodem słuchowym, spojówkami, czy też śluzówkami naszych zwierząt mogą być powodowane wieloma bardzo różnorodnymi czynnikami.W diagnostyce musimy brać pod uwagę schorzenia tła alergicznego (zarówno pokarmowe jak i kontaktowe), zaburzenia hormonalne, choroby przemiany materii, niedobór makro- i mikroelementów, niedobory witaminowe, błędy dietetyczne, choroby pasożytnicze skóry (nużyca, świerzbowiec, pchły i wszy), choroby pasożytnicze (glistnica i tasiemczyca), grzybice i choroby wywoływane przez drożdżaki, choroby tła bakteryjnego, oraz procesy nowotworowe. W zależności od rodzaju objawów klinicznych schorzenia, lekarz zwykle kieruje pacjenta do dalszych badań specjalistycznych tzn, internistycznych, zakaźnych, parazytologicznych czy mikrobiologicznych. Dopiero na podstawie wyników podejmujemy leczenie.W przypadku podejrzenia choroby skóry na tle bakteryjnym, czy też grzybiczym, należy wykonać badanie mikrobiologiczne (wymaz, ewentualnie naskórek i włosy, posiew i antybiogram). Po określeniu czynnika chorobotwórczego i zbadaniu wrażliwości na antybiotyki lekarz zaleca właściwe postępowanie - zarówno miejscowe, jak i ogólne. Należy przy tym pamiętać, że niektóre schorzenia skóry, np. gronkowce, leczą się bardzo trudno i długotrwale, dając czasami wznowienia procesów chorobowych. W takich okolicznościach trzeba zastanowić się nad podniesieniem odporności własnej zwierzęcia, podając mu autoszczepionkę lub inne specyfiki immunostymulujące. Chcę przestrzec internautów przed stosowaniem "domowych" sposobów leczenia, gdyż niejednokrotnie przynoszą one więcej szkód niż pożytku. Choroby skóry są zwykle powodowane kilkoma czynnikami chorobotwórczymi, mogących dawać zmiany skórne o różnym podłożu.



Temat: Choroby Kotów: Kłopoty Ze Skórą
Choroby skóry objawiają się najczęściej świądem, zaczerwienieniem, wykwitami, wypryskami, krostkami, strupkami, łuszczeniem się naskórka, wypadaniem włosa.Skuteczna terapia jest możłiwa tylko w przypadku postawienia trafnej diagnozy, stąd w każdym przypadku podejrzenia choroby skóry należy zasięgnąć porady lekarza weterynarii. Stanowczo odradzamy próby samodzielnego leczenia zwierzaka.

Kłopoty ze skórą, okrywą włosową, zewnętrznym przewodem słuchowym, spojówkami czy też śluzówkami mogą być powodowane wieloma czynnikami. W diagnostyce bierze się pod uwagę schorzenia tła alergicznego, zaburzenia hormonalne, choroby przemiany materii, niedobór makro- i mikroelementów, niedobory witaminowe, błędy dietetyczne, choroby pasożytnicze skóry (nużyca, świerzbowiec, pchły i wszy), choroby pasożytnicze (glistnica i tasiemczyca), grzybice i choroby wywoływane przez drożdżaki, choroby tła bakteryjnego oraz procesy nowotworowe. W zależności od rodzaju objawów klinicznych schorzenia, lekarz zwykle kieruje pacjenta na badania specjalistyczne. Dopiero na podstawie ich wyników podejmowane jest odpowiednie leczenie.

W przypadku podejrzenia choroby skóry na tle bakteryjnym czy też grzybiczym, należy wykonać dodatkowe badanie mikrobiologiczne (wymaz, ewentualnie naskórek i włosy, posiew i antybiogram). Po określeniu czynnika chorobotwórczego i zbadaniu wrażliwości na antybiotyki lekarz zaleca właściwe postępowanie - zarówno miejscowe, jak i ogólne. Należy przy tym pamiętać, że niektóre schorzenia skóry, np. gronkowce, leczą się bardzo trudno i długo, dając czasami wznowienia procesów chorobowych. W takich przypadkach trzeba zastanowić się nad podniesieniem odporności zwierzęcia, podając mu autoszczepionkę lub inne specyfiki immunostymulujące.




Temat: Monopol PKP Intercity
A dlaczego nie mogę jechać tańszym pociągiem pośpiesznym CMK-ą tylko muszę tłuc się przez Kielce? Bo jest monopol PKP IC!
A kto broni PKP PR puszczać pociągi przez CMK? Jak widać - NIKT. Pytanie - dlaczego tego nie robią... rzut oka na mapę powinien wszystko wyjaśnić... PKP IC omijanie większych miast po drodze rekompensują sobie wysokimi cenami; PKP PR, które i tak taboru na 160 ma tyle, co kot napłakał, bardzo chętnie z potencjalnych zysków w postaci mieszkańców Radomia, Kielc, Częstochowy, Piotrkowa Trybunalskiego i innych dużych miast na trasach alternatywnych wobec CMK korzysta.

Tak, CMK-ą jeżdżą pociągi Przewozów Regionalnych: aż jeden "Batory" do/z Budapesztu.
REYMONT, PODHALANIN, Gdynia/Olsztyn - Zakopane, CHOPIN [od przyszłego rozkładu z dwójkami w składzie]...

Doprawdy śmieszy mnie twoja obrona PKP IC przed zarzutami o monopol. Nie masz absolutnie żadnych konkretnych argumentów!
Jak widać, mam.

Nie przeczę, że istnieją oznaki monopolu PKP IC, zwłaszcza na trasie Warszawa - Gdynia. Stwierdzam jedynie, że nie jest to dla pasażera (większości pasażerów) tak niekorzystne, jak próbujesz to przedstawić.

Każdy twój pseudo-argument jestem w stanie z miejsca wyśmiać,
Moderatorska kuulturka 8-)

. Nie ma wspolnych biletow TLK <-> PR.
Tak, to prawda, to jest bardzo poważny (najpoważniejszy) problem... pytanie brzmi, czyja to wina - PKP IC? PKP PR? Czy może betonu po obu stronach?

Parchy ktorych stac na IC
Cytat: parch m III, D. -u a. -a; lm M. -y
1. często w lm, pot. «choroba skórna z grupy grzybic, występująca u ludzi i zwierząt»
2. bot. roln. «choroba różnych roślin, wywoływana przez pasożytnicze grzyby lub chorobotwórcze promieniowce, objawiająca się różnego rodzaju plamami i naroślami na liściach, pędach, owocach, bulwach i korzeniach; plamy i narośle, objawy tych chorób»
Nie rozumiem.



Temat: Trudności z diagnozą
Witajcie, mam trudności z diagnozą problemów skóry głowy.
Zawsz miałam trudności- od najmłodszych lat łupierz mijał i wracał. Potem pojawił się łojotok, wyeliminowany metodami babuni (jajka- acnosan) I tak do 40-tki.

W ubiegłym roku latem głowa mi się strasznie zaogniła. Zaczęła się strasznie sączyc, potem sypac i tak na przemian. Pod pachami - jak nigdy dotad - pojawoło zaczerwienienie. Tak samo w pępku. Pod nowymi oprawkami okularów pojawiły zrgowacenia.

Cóż - problemy skóry głowy brałam za letnie nasilenie problemów łojotokowo-łupieżowych (silniejsze niż dotąd) i zaczęłam zmieniac różne szampony. Zmiany pod pachami - za skutek stosowania antyperspirantów. Problemy z zaczerwienieniem i rogowaceniem pod oprawkami - za uczulenie na materiał, z którego zostały zrobione...

Nie byłam u lekarza, miałam inne problemy... (no własnie Zmieniałam pracę, a po miesiącu od zmiany weszłam w tzw. reorganizację... byłam na granicy wytrzymałości nerwowej. Kiedy się ochłodziło (i w pracy i na dworze - zimą) problemy zaczęły łagodniec.

Wróciły z nastaniem wiosny tego roku. Jeszcze mocniejsze niż w roku ubiegłym. Przedtem (z początkiem roku) straciłam pracę. Zmieniłam dietę (żeby stracic troche kg przeszłam na dietę proteinową)

Kiedy zaczęło łuszczyc mi się w uszach (ok. marca-kwietnia) poszłam do laryngologa. Uznal, że to oznaka nadmiernej dbalości o higienę uszu. Popatrzyl też za uszy, na zmiany od oprawek - zapisal FLUCINAR N - pomogło (za uszami) i dalej pomaga gdy jest oznaka nawrotu.

Natomista od maja narastaly zmiany na glowie... wreszcie polazlam do dermatologa.
I wyszlam wlasciwie bez diagnozy. Moze grzybica, moze bakteryjne zapalenie... Dostalam maści - antygrzybiczy pirolam i antybakteryjny metronidazol. Na zmiany pod pachami dostalam Travocort.

Pod pachami, w pępku i pod biustem pomoglo jak ręką odjął. Travocort zadziałal.

No i teraz sprawa głowy- najtrudniejsza. Żeby wmasowywac maści w głowę a nie w czubki włosów... zastosowałam golarkę bez nakładek. Tak, taka jest moja determinacja w walce z permamentym swędzeniem, wysiękami i sypaniem się ... "łupieżu".

Po zgoleniu włosów zobaczyłam dopiero jak to wygląda i przeszłam cykl zmian w stanie głowy. Stosując kilka różnych maści - pirolam, metronidazol, ale także travocort i fucinar n doprowadziłam do załagodzenia stanu głowy. Kiedy myslalam, że już jest OK i odstawilam smarowanie... wszystko wróciło. Cykl jest następujący:

Zaczyna się od zmiany koloru w niektórych miejscach na głowie. Za chwilę zmiany zaczynają się sączyc. Najpierw delikatnie... potem (po kilku godzinach) leje się jak z kranu (wycieram chysteczkami higienicznymi) Po nocy na poduszcze widzę tłuste plamki, ale pomiędzy nimi czasem widac kropki zaschniętej krwi.

Po 1-2 dniach wysięk zastyga. Na głowie tworzy się jakby srebrnawa skorupa i mam wrażenie jakbym miała na głowe za mały czepek kąpielowy. Strasznie ciągnie. Potem zmiany się złuszczają i sypią. A potem ... dookoła wojtek

Po nawrocie cyklu znowu poszłam do p. drmatolog. Łuszczycy nie bierze chyba pod uwagę po informacji, że nie znam przypadku łuszczycy w rodzinie. Ponadto łokcie mam OK.

Zapisała mi kolejne leki antygrzybicze (tym razem też doustne) sugerując grzybicę strzygącą odzwierzęcą (mam dwa koty i konia). Sugerując się tym poszłam do veta, z pytaniem o to czym nafaszerowac koty.

Vet posluchal i kazal zmienic dermatologa z kilku przyczyn:
- diagnoza grzybicy bez badan mykologicznych
- inny objaw grzybicy strzygacej (u zwierząr) od opisu moich problemów
- po opisie moich dolegliwosci zalecil zdiagnozowanie sie pod kątem luszczycy.
Oczywiscie bardzo zastrzegal że diagnozowac musi mnie dobry dermatolog, z naciskiem na DOBRY.

No i teraz mam zagwozdkę... Ale wszystko zaczyna mi się ukladac w calosc. Stres-zaognienie-miejsce występowania (glowa,pachy, pępek).

Tylko czemu pomógl Travocort (maśc antygrzybicza)
Czy flucinar n tez lagodzi stany luszczycy? Znowu posmarowalam tym glowe i po kilku godzinach jakby lepiej (darmatolog odradzala to ale z kolei jak smaruje antygrzybiczym pirolamem to mnie piecze jak nie wiem co i strasznie wysusza powodujac narastanie lusek)

Czy opis mojej przypadlosci jest zbiezny z waszymi objawami luszczycy?
To dla mnie zupelnie nowy problem...
Nie stac mnie na eksperymenty coraz to nowch dermatologów...



Temat: Escherichia coli i Candida u kota :(
Wypływ z nosa u kotów zdarza się dość często. Jego przyczyną mogą być albo schorzenia ogólne albo zmiany w obrębie jamy nosowej. Jakie mogą być inne objawy schorzenia obejmującego jamę nosową? - kichanie, charczenie, zaburzenie oddychania.

Jeśli zmiany obejmują jamę ustną to pojawia się dławienie, wymioty lub nieprzyjemny, cuchnący oddech. Jeśli pojawia się łzawienie z oczu to możemy podejrzewać niedrożność przewodu nosowo-łzowego. Dość często przy grzybiczym zapaleniu jamy nosowej lub nowotworach jamy nosowej dochodzi do deformacji trzewioczaszki. Z kolei polipom w części nosowej gardła towarzyszą objawy zapalenia ucha czyli wypływ z uszu, potrząsanie głową lub też objawy przedsionkowe ( oczopląs, skręcenie głowy).

Podstawą prawidłowej diagnozy jest określenie umiejscowienia oraz rodzaju wydzieliny wypływającej z nosa. Jeśli mamy do czynienia z jednostronnym wypływem to możemy podejrzewać chorobę miejscową np. początkowe stadium zmian nowotworowych, grzybicze zapalenie jamy nosowej, ciało obce lub choroby zębów.
Obustronny wypływ może świadczyć o zakażeniu wirusowym górnych dróg oddechowych, alergiczny zapaleniu, przewlekłym grzybiczym zapaleniu jamy nosowej lub o przewlekłej chorobie nowotworowej.

Bardzo ważne w wykryciu pierwotnej przyczyny wypływu z nosa u państwa kota jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu - ustalenie środowiska życia kota, warunków utrzymania, przebytych chorób, szczepień i okoliczności wystąpienia objawów klinicznych. Bardzo prawdopodobne, że kotek w młodości przebył wirusowe zakażenie górnych dróg oddechowych. W takich przypadkach na początku pojawia się napadowe kichanie, osowiałość, surowiczy a następnie śluzowo-ropny wypływ z nosa i worka spojówkowego, który zazwyczaj ustępuje w ciągu dwóch tygodni. Często jednak objawy zakażenie nawracają przez całe życie, nasilając się szczególnie w okresach stresu. U niektórych kotów rozwijają się, trwające później długi czas powikłania po zakażeniu górnych dróg oddechowych - takie jak - przewlekłe nadmierne łzawienie, zapalenie spojówek, wtórne bakteryjne i grzybicze zapalenie jamy nosowej oraz zapalenie zatok i szpiku.

Ustalenie prawidłowej diagnozy to przede wszystkim dokładne badanie kliniczne u lekarza weterynarii. Podczas badania lekarz może wykluczyć np. obecność tworów w jamie ustnej, owrzodzeń na języku i błonach śluzowych wskazujących na wirusowe zakażenie górnych dróg oddechowych, rozszczep podniebienia twardego, miękkiego, chorób zębów itp. Wskazane jest również badanie otoskopowe w celu wykluczenia zapalenia ucha zdarzające się u kotów z polipami nosowej części gardła oraz pełne badanie stomatologiczne. To oczywiście tylko fragment badania klinicznego.
Zazwyczaj, gdy mamy podejrzenie choroby jamy nosowej u kota zalecamy wykonanie zdjęć RTG czaszki (m.in. w celu uwidocznienia jamy nosowej i zatok przynosowych) oraz klatki piersiowej (celem wykluczenia zmian na terenie płuc).
Dodatkowym badaniem jest rinoskopia (badanie wnętrza nosa), która staje się niezbędna przy stwierdzeniu na zdjęciu RTG zacienienia jamy nosowej. Tak jak wcześniej pisałam pojawienie się zakażenia bakteryjnego lub grzybiczego niekoniecznie musi być pierwotną przyczyną schorzenia. Czasem takie zapalenie jest efektem wtórnych zakażeń – to znaczy jest jakaś inna główna przyczyna schorzenia, a bakterie czy grzyby tylko się dołączają.

Wyniki badań państwa kota zawierają antybiogram. Daje on możliwość doboru leków, na które wrażliwe są wykryte w badaniach bakterie i grzyby. Myślę, że na pewno warto przeprowadzić leczenie kota według wyników antybiogramu – czyli użyć leków na które te bakterie i grzyby są wrażliwe. Niestety terapia taka bywa długotrwała i zdarzają się przypadki braku reakcji na lek, zwłaszcza jeśli proces chorobowy toczy się w obrębie jamy nosowej i zatok.

Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem będzie kontakt z lekarzem prowadzącym i wykonanie badań dodatkowych; takich jak zdjęcia RTG i ewentualnie rinoskopia.

Oczywiście istnieje możliwość zarażenia się innych zwierząt od kota. Natomiast proszę wziąć pod uwagę fakt, iż u kota wypływ trwa przez całe dotychczasowe życie, a u innych zwierząt jak mniemam nie ma żadnych niepokojących objawów.
Niestety posiadam zbyt mało informacji aby odpowiedzieć państwu na pytanie odnośnie zmian na szyi u kotka. Takie objawy również wymagają wywiadu z właścicielem i pełnego badania klinicznego.
Życzę Guciowi dużo zdrowia i mam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu odpowiedziałam na państwa pytania. Niestety leczenie tego typu schorzeń drogą wirtualną jest niemożliwe.
Uprzejmie proszę o dalszą relację z leczenia kotka.
Serdecznie pozdrawiam
Lek wet. Katarzyna Kacprzak




Temat: Choroby u kotów
Choroby uszu

Choroby zewnętrznego przewodu słuchowego - zdrowe ucho ma zdolność do samooczyszczania się i dlatego nie musi być czyszczone pałeczką z watą lub innymi tego typu przyrządami. Jeśli we wnętrzu ucha gromadzi się stwardniała albo mazista woskowiną, to zachodzi podejrzenie inwazji świerzbowców usznych, zakażenia bakteryjnego lub grzybicy. Należy wówczas odwiedzić lekarza weterynarii, który stwierdzi przyczynę choroby, a także ustali właściwe leczenie kota.
Natomiast nie próbujmy sami czyścić ucha pałeczką z watą. W ten sposób woskowiną często zostaje wepchnięta głębiej, wskutek czego wytwarza się czop stanowiący dobrą pożywkę dla bakterii. Czasem jest on tak zbity, że może być wydobyty jedynie przez przepłukiwanie ucha. Tylko niewiele kotów pozwala na wykonanie tego zabiegu. W większości przypadków wymaga to zastosowania pełnej narkozy.

Świerzb uszny - świerzbowce uszne mogą zaatakować kota w każdym wieku. Normalnie organizm broni się przed nimi przez zwiększone wytwarzanie woskowiny niszczącej pasożyty. Jedynie u osłabionych zwierząt dochodzi do masowej inwazji świerzbowców i związanych z tym zaburzeń zdrowotnych. Pierwszym objawem tego schorzenia jest wyraźny świąd ucha. Kot ciągle się drapie i potrząsa głową. Typową oznaką inwazji świerzbowców jest wydzielanie suchej, stwardniałej, ciemnobrązowej woskowiny. Zakażenie wtórne bakteriami i grzybami wywołuje silne zapalenie ucha zewnętrznego, które jeśli nie jest leczone może się rozszerzyć na ucho środkowe. Lekarz weterynarii musi najpierw dokładnie oczyścić ucho, a następnie wkroplić do niego środek przeciwpasożytniczy. Zabieg ten musi być codziennie konsekwentnie kontynuowany w domu przez co najmniej 6 dni. Płynny lek powinien wypełniać po brzegi chore ucho (przewód słuchowy zewnętrzny), a następnie okrężnymi ruchami być wmasowany do głębszych części (błony bębenkowej), aby mógł zadziałać na wszystkie znajdujące się tam pasożyty. Po zabiegu wycieramy lekko chusteczką papierową zewnętrzną część ucha. Należy jeszcze raz podkreślić: nie wolno w tym celu używać pałeczki z watą. Po tygodniu zgłaszamy sie ponownie do kontroli. Czasem może okazać się konieczne przedłużenie leczenia o kilka dni, aby całkowicie ucho wyleczyć. Zwierzęta, u których wystąpiła masowa inwazja świerzbowców, mają obniżoną odporność. W przeciwnym razie te pasożyty nie byłyby w stanie rozmnożyć się w takiej ilości. Dlatego też wskazane jest. aby do miejscowego leczenia dołączyć podawanie środków wzmacniających odporność, do których należą preparaty Echinacea, witamina C w proszku dodawana do pokarmu (na czubku noża) lub inne tego typu leki, które zaleci lekarz weterynarii.

Choroby ucha środkowego - przewlekłe zapalenie zewnętrznego przewodu słuchowego lub postępujące zakażenie jamy nosowej i gardła mogą rozszerzyć się na ucho środkowe. Zapalenie ucha środkowego wywołuje silne bóle. Typowym jego objawem jest przechylanie głowy na stronę chorego ucha. W większości przypadków schorzenie zostaje wyleczone przez przepłukiwanie ucha przez lekarza weterynarii i stosowanie odpowiednich dawek antybiotyków. Nie leczona choroba może przejść w stan przewlekły lub co jakiś czas powracać. Także wówczas, oprócz stosowania antybiotyków, należy wzmocnić odporność organizmu przez podawanie odpowiednich leków zaordynowanych przez lekarza weterynarii. Stosowanie ciepła (promieniowania podczerwonego lampa soluks) nie jest w każdym przypadku wskazane. Przy ropnym zapaleniu ucha środkowego może nawet być szkodliwe. O zastosowaniu ciepła jako zabiegu leczniczego w każdym poszczególnym przypadku musi zadecydować lekarz weterynarii.

Choroby ucha wewnętrznego - najbardziej charakterystycznymi objawami schorzenia ucha wewnętrznego są zaburzenia równowagi, przechylenie głowy na jedną stronę i głuchota. Naturalnie nie wszystkie te objawy muszą występować jednocześnie. Do przyczyn tego schorzenia zalicza się zapalenie ucha środkowego, zatrucie lekami, uszkodzenie kości czaszki i zaburzenia w ukrwieniu ucha (np. w przypadku chorób serca). Jednak nie zawsze daje się ustalić przyczynę choroby. Leczenie jest zależne od schorzenia głównego, dlatego w każdym konretnym przypadku wymaga diagnozy lekarskiej.




Temat: ABC kocich chorób
Wrzód eozynofilowy, płytka eozynofilowa, ziarniniak eozynofilowy

Definicja
- wrzód eozynofilowy jest zazwyczaj jednostronną lub obustronną nadżerką wargi górnej
- płytka eozynofilowa to wypukła, ogniskowa, silnie swędząca zmiana skóry owłosionej, intensywny świąd powoduje samookaleczenia, co owocuje owrzodzeniem, zadrapaniami i wysiękiem
- ziarniniak eozynofilowy jest asymptomatyczną chorobą skóry charakteryzującą się powstaniem liniowych lub guzkowatych obszarów objętych martwicą kolagenu skóry, co klinicznie objawia się jako dobrze odgraniczone, wypukłe, lite do twardych, guzkowate lub liniowe zmiany skóry
- są one różnymi chorobami, ale mogą być również obecne równolegle u jednego osobnika
- wydaje się, że mogą byc one ze sobą powiązane jako prawdopodone manifestacje choroby skóry wywoływanej nadwrażliwością

Przyczyny i patofizjologia
- przyczyna jest nieznana, ale jest to najprawdopodobniej wynik nadwrażliwości typu I
- najczęstsze rozpoznawane przyczyny nadwrażliwości to nadwrażliwość na slinę pcheł, atopia, alergia pokarmowa
- wrzód eozynofilowy powstaje jako rezultat napływu komórek zapalnych, zwłaszcza eozynofilów i neutrofilów, nie powodowany samouszkodzeniem
- płytka eozynofilowa powoduje intensywny świąd i uszkodzenia skóry wynikają przede wszyskim z samouszkodzeń
- ziarniniak eozynofilowy rozwija się spontanicznie i nie wydaje się, by był on wynikiem samouszkodzenia, ale może powstawać w wyniku przewlekłej stymulacji antygenowej

Objawy kliniczne
Wrzód eozynofilowy
- zmiana na górnej wardze na granicy skóry owłowionej i nieowłosionej
- dobrze odgraniczony, czerwonobrązowy, bezwłosy, błyszczący, wgłębiony z wypukłym brzegiem (wygląda czasami jakby ktoś wypalił tą zmianę gorącym żelazem)
- świąd występuje rzadko

Płytka eozynofilowa
- skóra owłosiona: brzuch, pachwiny, pachy, twarz, kark, nasada ogona
- okrągłe do owalnych, dobrze odgraniczone, wyniesione obszary. Powierzchnia jest często jasnoczerwona i owrzodzona. Surowiczy wysięk zlepia włosy dookoła zmiany. Stare zmiany mogą być żółtobrązowe w wyniku zasychania krwi i wysięku
- świąd intensywny

Ziarniniak eozynofilowy
- pachwiny, podbródek, warga, uszy
- wyniesiona, lita do twardej, dobrze odgraniczona, pokryta guzkami. Brak wysięku, włosy nieuszkodzone. Bara żółta lub różowa. Uszkodzenia podbródka lub wargi powoduje, że kot wygląda jakby miał "tłustą" wargę lub ją wydymał. Zmiany mogą być pojedyncze lub mnogie. Predyspozycja u samic.
- świąd rzadki

Rozpoznawanie
- często na podstawie objawów klinicznych, zwłaszcza w przypadku wrzodu eozynofilowego
- w przypadku płytki eozynofilowej czy ziarniniaka rozpoznanie na podstawie biopsji skóry
- czasami podniesiony poziom eozyniofilów we krwi, zazwyczaj jako wynik choroby alergicznej, będącej przyczyną wystąpienia zmian eozynofilowych
- badanie cytologiczne biospji cienkoigłowej - eozynofile, komórki tuczne, komórki zapalne
- poszukiwanie przyczyn choroby - alergii pchlej, alergii pokarmowej, atopii lub innej nadwrażliwości
- obecność lub brak występowania sezonowego i występowanie równocześnie różnych zmian moze sugerować przyczynę choroby:
* alergię pokarmową można podejrzewać gdy: nawracające wrzody eozynofilowe, zwłaszcza u młodych kotów; nawracający ziarniniak głowy, uszy, warg lub podbródka; niesezonowa płytka eozynofilowa na głowie i/lub karku
* alergia pchla: płytka eozynofilowa na karku, brzuchu, nasadzie ogona; ziarniak eozynofilowy głowy i karku
* atopia: nawracające wrzody nie powodowane alergią pokarmową, oporne na leczenie antybiotykami i sterydami; płytka nie powodowana alergią pchlą czy pokarmową, oprne na leczenie sterydami

Diagnostyka różnicowa:
- wrzód eozynofilowy: wrzody zakaźne (bakteryjne, grzybicze, FIV, FeLV), uraz, nowotwory, oparzenia
- płytka eozynofilowa: sączące zapalenia skóry (bakteryjne,grzybicze, FIV, FeLV), nowotwory
- ziarniniak eozynofilowy: ziarniniak zakaźny, nowotwór

Leczenie:
Wrzód eozynofilowy
- antybiotyki
- sterydy
- leki miejscowo odkażające
- leczenie trwa ok 8-12 tygodni
Płytka eozynofilowa
- antybiotyki i leki miejscowo odkażające w celu zwalczania wtórnych infekcji
- kołnierze, bandażowanie kończyn w celu zapobiegania samouszkodzeniom skóry
- zwalczanie świądu za pomocą np. acepromazyny czy chlorfeniraminy
- nie poleca się stosowania sterydów, które mogą utrudniać rozpoznanie pierwotnej przycyzny choroby i opóźniają gojenie uszkodzeń skóry
- sterydy stosuje się jedynie wtedy, gdy zmiany nie udało sie zlikwidować wyżej wymienionymi metodami
Ziarniniak eozynofilowy
- często ustępuje spontanicznie, zwłaszcza u młodych kotów
- leczenie nie jest konieczne dopóki zmiana nie zaczyna niepokoic kota
- leczenie jak wrzodu eozynofilowego
Leczenie dodatkowe:
- dieta hypoalergiczna
- zwalczanie inwazji pcheł



Temat: balsam kapucyński
Jest to preparat całkowicie naturalny,a jego receptura pozostaje niezmieniona od wielu wieków:) oryginalny można przy zakonach kapucyńskich w furcie(allegro nie polecam)
składa sie z wyciągów z ziół oraz z żywic:) na bazie alkoholu.
pomaga usuwać nieproszonych "gości" z organizmu oraz oczyszczać organizm z toksyn.można usunąć wszelkie pasożyty(żaden inny preparat nie radzi sobie lepiej) oraz grzybice,a rana posmarowana tym balsamem szybciej się goi
można stosować takze u dzieci-jedna kropla na kg masy ciała(od ok 1,5roku życia dziecka,u młodszych raczej nie).
preparat przewyższa środki chemiczne,apteczne ponieważ nie zalecza chorób a leczy je do końca,stąd w trakcie terapii nieraz "przypominają" się dawne choroby ,pojawiają się nieprzyjemne objawy,pogarsza sie samopoczucie,ale nie należy iść zaraz po leki tylko dalej stosować balsam,bo te dolegliwości same ustąpią.to tylko etap oczyszczania,który trzeba przetrzymać.co najwyżej podaje sie środki na zbicie temperatury jeśli ta przekroczy 39' ,ale tylko w tym wypadku.
....................
terapia trwa 7-8 tygodni. najpierw 3tygodnie bierzemy krople według zaleceń,potem 1-2 tygodnie przerwy( w przerwach między seriami zaleca sie pić sok spod kapusty oraz sok z marchwi-taki domowy z sokowirówki) a pod koniec przerwy,przed drugą sesją należy wysprzątać cały dom oraz wyprać piżamy,pościele,ubrania... i następnie znowu 3tygodnie kuracji kroplami i po drugiej sesji także dokładnie sprzątamy.
....................
podczas brania kropel należy w jak największym stopniu wyeliminować z diety mleko i jego przetwory oraz cukier i słodycze.
....................
preparatu nie wolno stosować kobietom w ciąży oraz karmiącym,ponieważ lek dostaje sie do mleka matki a takze broniące się pasożyty zatruwają ciało toksynami i także te toksyny przechodzą do mleka, a w przypadku ciąży zatruwają płód.
....................
nic więcej mi już nie przychodzi do głowy co by tu napisać..... nieraz człowiek posiada pasożyty nie mając o tym pojęcia.. bo długo nie dają o sobie znać...albo po prostu pewne dolegliwości,które przez nie odczuwamy,zrzucamy na inne choroby.
lekarze często wysyłają na wiele badań,albo przepisują leki usuwające objawy,ale co z tego jeśli dolegliwości wracają.
....................
ponadto niektóre pasożyty poza wpływem na samo ciało,wpływają także na charakter,zachowanie osób..... szczególnie ostrzega sie przed toksoplazmoza przenoszoną często przez koty.
....................
pasożyty posiadają mają po za tym specyficzne swoje energie....o tym jednak mam za mało informacji.na pewno jednak ich obecność w naszym ciele nie jest niczym pozytywnym ani neutralnym,nawet jeśli nie daje widocznych objawów.
.....................
szacuje się że np. glistą ludzką jest zarażone 1-20% populacji ludzi w Polsce,a w niektórych grupach,w niektórych miejscach na świecie dochodzi do 50-60%...
.....................
balsam mozna zakupić w sklepie internetowym braci kapucynów
www.balsamkapucynski.pl
serdecznie pozdrawiam i polecam
jesli gdzieś podałam błędne informację,proszę,poprawcie mnie.a jeśli wiecie lepiej... cóż...dopiszcie sie po prostu do tematu:)
a jeszcze coś: robiąc sobie reiki a posiadając w sobie nieproszonych "gości" wzmacniamy także ich,prawda? to tak jak z tym kiedy kot lub kwiat ma pasożyty-nie należy mu robic reiki aż do wyleczenia z owych "gości"-o ile dobrze pamiętam,bo była na te tematy rozmowa...
czekam na wasze wypowiedzi:)



Temat: nietypowy problem z sierscia i skórą-co to może być??
otoz moja swinka od niedzieli sie drapala tak troszke namolnie ale w niedziele nie robilam jeszcze z tego afery, w poniedzialek drapala sie juz tak mocno ze mnie to bardzo zaniepokoilo wiec zrobilam dokladny przeglad siersci i skory i nic podejrzanego nie stwierdzilam, na wszelki wypadek(gdybym cos oprzeoczyla) spryskalam ja sprayem insektobojczym przeznaczonym dla gryzoni (firma beaphar nazwa ungeziefer-zerstauber-narysowana swinka morska na buteleczce) poczekalam do wtorku i nic sie nie poprawilo. poniewaz planowalm wyjazd do katowic to nie chcialam jej kapac zeby sie nie przeziebila(nie mial by sie kto nia zajac podczas mojej nieobecnosci) ale w srode drapala sie coraz mocniej tak co 10sekund na zmiane z wygryzaniem (zabkami ruszala siersc i skore-wszystkie czesci ciala glowa, nogi, plecy, tyleczek, brzuszek) w czwartek nie wytrzymalam przelozylam wyjazd i ja wykapalam w szamponie dla gryzoni przeciw swedzeniu i w nizoralu i zauwazylam ze wypada jej mocno siersc tak ze moge ja swobodnie "wyjmowac" delikatnie palcami. w czasie kapieli bylo tak samo jak bym ja kapala 2 godziny to bym pewnie jej pol siersci wyciagnela...dodam tylko ze dokladnie przejrzalam jej siersc i nie znalazlam tam zadnych insektow, nie podejrzewam zeby byla to grzybica bo nie ma zadnych zmian skornych( a siersc wypada jednolicie a nie miejscowo) swinka mimo ze sie bardzo ale to bardzo drapie i wygryza nie ma zadnych ranek ani strupkow. wykluczylam tez swierzba bo ona nie miala stycznosci z zadna inna swinka ani zwierzatkiem a z tego co sie doczytalam to z sianka swierzbem nie mozna sie zarazic. dokladnie siersc wyczesalam.przy drapaniu sie nie popiskuje czyli chyba jej to bolu nie sprawia, je normalnie, pije, bawi sie, zaczepia, nie wykazuje zadbnych niepokajacych objawow poza tym drapaniem sie i wypadaniem siersci. przeszukalam dokladnie nasze forum w poszukiwaniu informacji i przeczytalam wszystko na temat problemow skorno-siersciowych na GL i nic nie pasuje do objawow mojej swinki...jeszcze dodam ze ona nie ma zadnych trocin tylko podklady seni i maty, nic ostatnio nie zmienialam w klatce, swinka nie byla poddawana zadnym stresujacym czynnosciom wiec to raczej nie stres, nie zmienialam karmy, jest dobrze odzywiona i niczego jej nie brakuje. po wykapaniu siersc jest blyszczaca i miekka ladnie sie uklada tyle ze wypada a ona sie ciagle drapie. jedyne co to tydzien temu zmienilam jej sianko na HF ale ona juz je jadla nie raz. nie chce jej niepotrzebnie ciagnac do weta bo na oko wyglada bardzo ladnie i na pewno w stresie przy wecie sie nie bedzie drapac...spryskalam ja tez w odpowiedniej dawce wczoraj i dzis preparatem fiprex (dla psow i kotow przeciw pchlom i kleszczom/roztoczom). problemy hormonalne chyba tez nie wchodza w gre bo ona ma dopiero rok i ogolnie nie pasuje do opisu z GL o wypadaniu siersci zwiezanej z problemami hormanalno-jajnikowymi. Czy jest sens podawac jej iwermektyne??????i czy ewentualnie moze to byc jakas alergia pokarmowa-ostatnio (okolo tydzien temu) dostawala umyte liscie pietruszki (wczesniej ich nie dostawala wiec to jakas nowowsc ale od tygodnia ich nie jadla) i okolo 2 tygodnie temu dostala pare plasterkow ogorka szklarniowego i wit c (cebion dla dzieci 3 kropelki dziennie) tez juz od ok 2 tygodni nie dostaje-czy to moze byc uczulenie na wit c lub ogorka szklarniowego patrz spryskanego?w sumie teraz wszystko jest pryskane a ja od zawsze owoce i warzywa kupuje w sklepie.w pokoju nie ma nic nowego/uczulajacego jest temp okolo 20 stopni, kupki robi normalne jak zawsze.moja swinka to roczna samiczka rasy Angielski crested(ale ma troszke dluzsza siersc po przodku coronecie). Pomozcie nam!!ps. sory za przydlugawy opis ale chcialam uprzedzic pytania i wszystko dobrze opisac.



Temat: Atopowe zapalenie skory
oj widze ze temat dla mnie....
Mam 7 letniego syna.Kiedy mial 2 miesiące, poszlam do pracy a tesciowa zaczeła go dokarmac Bebikiem.Pierwsze objawy to wysypka, ktora byla uwazana, ze alergie na mleko.Krew to wykluczyla, jednak odstawiismy Bebiko, i dostawał mleko specjalne z apteki.Niestety z miesiaca na miesiac było gorzej.Jego wysypka robiła sie, jak placki, ktore to czewienialy, ropialy, i bardzo swedziały.Byly wszedzie a do tego zapalenie ploc i oskrzeli.Wszyscy mowili, ze to alergia, tylko na co??Pranie w szarym mydle, ja nic nie moglam jesc, bo moglo wszystko zaszkodzic.Nie pomagało.Jezdzlismy do Prokocimia, tam co 2 tyg inna masc, juz mial sterydy, hormony zaraz sie uodparniał na to.Bylismy załamani.kilka razy dzienni przebierac ubanie, bo calutkie w krwi.Ataku drapania dostawal kolo 1-2 w nocy ia siedział i drapal- łozko zakrwawione, ubranie, wszystko.Placki byly coraz wieksze- nawet 5-8 cm, i tak kilkanascie na ciele.bandazowalismy go na noc i nic.
Bylismy zalamani....
Ale co dziwne-kiedy bylo lato, kiedy mial wszystko na wierzchu, kiedy wchodził do rzeki, i to nie czystej- zmniejszało mu sie.
Kąpany byl w Oliwce Oliatum, jak dobrze pamietam nazwe.
Plakalismy nad nim, bo jako 2 latem mial na nogach wlosy jak....facet.
poszedł do przedszkola.bałam sie, ze znowu bedzie chorowal, oskrzela lapal kilka razy w roku, a w przedszkolu roznie bywa.Poprosiłam o leki na uodpornienie- polskie kropelki Polivactum Mitte.Po nich, nie chorowal rok, ale wysypka byla i to wieksza.
w wieku 3 lat zrobismy mu wymaz i wyszło, na co jest odporna ta rana, i ze ma juz w niej gronkowca.Wyszlo tez, jakie masci mogą mu pomoc.Wiec od nowa zaczeło sie-zreszta to byla zima!!
kiedy mial 4 lata, przyjechał do nas wujek z Poznania i poprosil o wycieczka na Slowace po jakies leki.Wtedy dowiedziałam sie, ze on MIAL grzybice i pijac kropeli przeszla mi, a teraz, kiedy sie mu skonczyly chce je kupic, bo choroba wraca.Zaproponowal nam tez taka kuracje, tj Damiankowi.
Jak 4 latek, zaraz po wakacjach(dodam, ze juz 2 lata był w przedszkolu i nawet angnki nie złapal po tych kropelkach)zaczelismy mu podawac te krople.Sa to krople z grejfruta, mozna i w naszych aptekach kupic.Sa na wszystko. I tak 2x 10 kropli do herbaty, nawet nie czul.Tak minał miesiąc.Krople sie skonczyly, ja kapałam go co 2 dzien w oliwce.I stal sie cud....wysypka, a nawet te plamu zaczeły sie goic, jak nigdy.Mniej swedziały, i nie krwawiły juz.
Poszlam z tym do dermatologa.Dobra lekarka.Od razu powiedzial, ze to poprostu on wyrasta z tej choroby, a nie kropelki, bo czesto do 5 rz dzieci maja atopowe zapalenie skory a totm znika.
Uwierzylismy i krople poszly w kąt.
I znowu wszystko wrociło, swedzenia, placze noce, krew i wysypka, ktoa juz była otwarta raną na 8-10 cm.
Podjechalismy na Słowacje, pierwszy sklep i od razu 5 opakowac Citroseptu.Do domu i kuracja od nowa.
Kuracja trwala rowne 2 opakowania.Potem eksperyment(srodek zimy) odstawienie kropli i co?????...juz 2 lata i nic!!!!
Naprawde dziekuje do tej pory wujkowi za ten pomysł z lekami.On zreszta po 20 latach tez wyszedl z tej choroby, tj obecie juz 2 lata nie ma nic.

Ja polecam te kropelki jak nic. Moze i fakt, ze w 5rz dzieci wyrastaja z tej choroby, ale widziałam lzy babci, dziadak, jak Damianek spal u nich, ze nie daja sobie rany, ze on tak cierpi, dlaczego jego to spotkało.....a teraz i oni kazdemu radza....tylko Citrosept!!!cena kolo 15-18zl za buteleczke

aha w domu nie bylo psa, kota, dywanow, i kwiatow.Moim posilkiem bylo wszystko jak dla noworotka, a karmilam do roku.z owocow jedynie jablka....i pralam do roku w szarym mysle wszystko!!!nawet kapiel była specyficznna.Wierzcie mi, zrobilam wszystko...naprawde wszystko.Nawet kąpałam go w przegotowanej wodzie, i czasami raz w tygodniu, jak trzeba bylo....Moj syn na rok to jadl jedynie jablko, butelke z mlekiem i specjalne zupki dla 4-5 miesiecznego dziecka.A slodycze to na 3 urodziny lizak!!!



Temat: Nowotwory i grzybice
NOWOTWORY SKÓRY

Nowotwory skóry występują u kotów dosyć często, przy czym duża ich część jest niestety złośliwa - w mniejszym lub większym stopniu.
Jeśli zauważymy u naszego zwierzęcia niepokojące zmiany na skórze, takie jak: narośla, guzki, nie gojące się ranki i owrzodzenia, natychmiast udajmy się do lekarza weterynarii. Tylko on, na podstawie wyników badań i własnego doświadczenia może wydać właściwą diagnozę.
Często jedynie szybkie rozpoczęcie leczenia daje spore szansę na wyleczenie dlatego nigdy nie należy lekceważyć tego typu objawów.
Najczęściej występującym u kotów nowotworem skóry jest rak komórek płaskich nabłonka, przeważnie atakuje on skórę głowy, szczególnie w obrębie uszu, nosa, warg i powiek. Najbardziej zagrożone są koty ponad pięcioletnie o niepigmentowanej skórze głowy.
Rak ten występuje w postaci twardych guzków o wyraźnej podstawie, kalafiorowatych zmian rozrostowych, a najczęściej jako nadżerki o stwardniałych brzegach.
Do powstania tej choroby przyczynia się prawdopodobnie długotrwałe działanie promieni UV które mają działanie rakotwórcze.
Dlatego jeśli mamy kota o białych uszach i nosie a który dużo czasu spędza na dworze - to powinniśmy mu smarować uszy i okolice nosa oraz warg kremem z dosyć mocnym filtrem. A najlepiej - ograniczyć wychodzenie na dwór w słoneczne dni.
Niestety - białe koty mają dużą skłonność do powstawania zmian nowotworowych spowodowanych ekspozycją na światło słoneczne i mając takiego kota należy być szczególnie w tym temacie uczulonym.

GRZYBICE

Najpopularniejszą grzybicą występującą u kotów jest mikrosporoza, choć zdarzają się i inne formy tej choroby, wywoływane przez inne patogeny.
Zdrowe zwierzęta zarażają się nie tylko poprzez bezpośredni kontakt z chorym, ale także za pośrednictwem pcheł i przedmiotów z którymi stykał się chory kot - chorobę może także przenieść człowiek który dotykał chorego kota. Zarodniki są zdolne do zarażania przez kilka lat, jeśli tylko znajdą odpowiednie warunki do przetrwania.
Np. jeśli nie odkazimy kocyka na którym sypiał chory kot, to przez jeszcze długi czas będzie on źródłem niebezpieczeństwa i może dochodzić do wielokrotnych reinfekcji, czyli ponownych zakażeń.

Każda zmiana na skórze, połączona z wypadaniem włosów nasuwa podejrzenie grzybicy i należy ją pokazać lekarzowi, tym bardziej że jest to choroba która nie omija ludzi. Przy mikrosporozie występują takie objawy jak: powstawanie plackowatych łysin najczęściej z przodu pyszczka lub łapach, ale także na innych częściach ciała.
Skóra wokół łysin jest czerwona i przekrwiona, a sierść daje się łatwo wyskubywać. Czasem mogą pojawić się strupki, łuski lub pęcherzyki. Zmiany mogą być suche lub wilgotne - w zależności od rodzaju choroby.

Leczenie tej uciążliwej choroby jest długotrwałe i wymaga konsekwencji ale daje jak najbardziej pozytywne efekty. Sposób kuracji musi być dobrany przez lekarza i uzależniony jest od rodzaju zmian, stanu kota i kilku jeszcze innych czynników.
Całe mieszkanie, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc ulubionych przez kota, należy spryskać środkiem niszczącym grzyby - z braku takowego można improwizować np. przemywając wszystko co możliwe wodą z dużym dodatkiem octu. Ale najlepiej zaopatrzyć się w lecznicy lub w aptece w jakiś specjalny płyn - istnieje ich spory wybór a wiele jest w formie sprayu co ułatwia stosowanie, nie pozostawiają też śladów.

Grzybice atakują szczególnie zwierzęta chore, żyjące w stresie i niewłaściwie odżywiane.
Podawanie pacjentowi witaminy C, preparatów z jeżówki oraz pełnowartościowego pokarmu znacznie przyspiesza powrót do zdrowia. Także tłuszcz drobiowy ma bardzo dobry wpływ na stan sierści i wskazane jest podawanie go w ilości ok. 1 łyżeczki dziennie.
Jeśli do tych zabiegów dodamy jeszcze odrobinę serdeczności, to już wkrótce nasz kiciuś będzie tak piękny jak zawsze

Do niedawna grzybice były zwykle wyrokiem śmierci dla kota.
Po pierwsze - ponieważ leki były zazwyczaj mało skuteczne.
A po drugie - ponieważ panowało wiele mitów na temat tej choroby.

Prawda jest taka że grzybica jest jak najbardziej uleczalna. Wymaga tylko odrobiny cierpliwości i zachowania podstawowych zasad higieny. Owszem, większością grzybic człowiek może się zarazić, ale usunięcie tej przypadłości z nieowłosionej, ludzkiej skóry jest o niebo łatwiejsze niż w przypadku kotów.
Istnieją bardzo skuteczne lekarstwa. Zresztą - grzybicą wcale nie jest tak łatwo się zarazić jakby mogło się wydawać. Byłam wolontariuszką w schronisku i zajmowałam się właśnie kotami chorymi. Spędzałam sporo czasu w pokoju w którym jest kilkadziesiąt kotów chorych na zaawansowane formy najróżniejszych grzybic. Koty się o mnie ocierały, wchodziły mi na głowę - jak to koty w schronisku. Wystarczało dokładne umycie się po takim kilkugodzinnym kontakcie mydłem odkażającym i kąpiel po powrocie do domu.

Jednakże mając w domu kota z grzybicą zawsze należy liczyć się z zarażeniem. Po prostu należy zwracać uwagę na wszelkie zmiany na skórze - plamki, łuszczące się miejsca, pękającą skórę. Przy szybkim podjęciu leczenia - równie szybko się tego można pozbyć. A profilaktyka? Po każdym kontakcie z kotem mycie rąk mydłem odkażającym, odkażanie miejsc w których sypia i często przebywa kot, wygotowywanie legowiska, stosowanie preparatów podnoszących odporność.

wszystkie informacje wzięte ze strony http://www.kocia_stronka.republika.pl/nowotwory_skory.html




Temat: Fu!
ale grypa i opryszczka to dwa różne wirusy (grypa - orthomyxo, opryszczka - herpes).
nie ma raczej możliwości, żeby opryszczką się zaraził, gdzieś tam słyszałam, że u psów, ale nie w postaci opryszczki - opryszczki, i przede wszystkim z psiego wirusa...Także raczej nie Ty go zaraziłaś, zbieg okoliczności..Kiedyś czytałam o takim czymś jak wrzód eozynofilowy...nie wiem, czy fretki też mogą to mieć, raczej tak..( z forum miau.pl)
Wrzód eozynofilowy, płytka eozynofilowa, ziarniniak eozynofilowy

Definicja
- wrzód eozynofilowy jest zazwyczaj jednostronną lub obustronną nadżerką wargi górnej
- płytka eozynofilowa to wypukła, ogniskowa, silnie swędząca zmiana skóry owłosionej, intensywny świąd powoduje samookaleczenia, co owocuje owrzodzeniem, zadrapaniami i wysiękiem
- ziarniniak eozynofilowy jest asymptomatyczną chorobą skóry charakteryzującą się powstaniem liniowych lub guzkowatych obszarów objętych martwicą kolagenu skóry, co klinicznie objawia się jako dobrze odgraniczone, wypukłe, lite do twardych, guzkowate lub liniowe zmiany skóry
- są one różnymi chorobami, ale mogą być również obecne równolegle u jednego osobnika
- wydaje się, że mogą byc one ze sobą powiązane jako prawdopodone manifestacje choroby skóry wywoływanej nadwrażliwością

Przyczyny i patofizjologia
- przyczyna jest nieznana, ale jest to najprawdopodobniej wynik nadwrażliwości typu I
- najczęstsze rozpoznawane przyczyny nadwrażliwości to nadwrażliwość na slinę pcheł, atopia, alergia pokarmowa
- wrzód eozynofilowy powstaje jako rezultat napływu komórek zapalnych, zwłaszcza eozynofilów i neutrofilów, nie powodowany samouszkodzeniem
- płytka eozynofilowa powoduje intensywny świąd i uszkodzenia skóry wynikają przede wszyskim z samouszkodzeń
- ziarniniak eozynofilowy rozwija się spontanicznie i nie wydaje się, by był on wynikiem samouszkodzenia, ale może powstawać w wyniku przewlekłej stymulacji antygenowej

Objawy kliniczne
Wrzód eozynofilowy
- zmiana na górnej wardze na granicy skóry owłowionej i nieowłosionej
- dobrze odgraniczony, czerwonobrązowy, bezwłosy, błyszczący, wgłębiony z wypukłym brzegiem (wygląda czasami jakby ktoś wypalił tą zmianę gorącym żelazem)
- świąd występuje rzadko

Płytka eozynofilowa
- skóra owłosiona: brzuch, pachwiny, pachy, twarz, kark, nasada ogona
- okrągłe do owalnych, dobrze odgraniczone, wyniesione obszary. Powierzchnia jest często jasnoczerwona i owrzodzona. Surowiczy wysięk zlepia włosy dookoła zmiany. Stare zmiany mogą być żółtobrązowe w wyniku zasychania krwi i wysięku
- świąd intensywny

Ziarniniak eozynofilowy
- pachwiny, podbródek, warga, uszy
- wyniesiona, lita do twardej, dobrze odgraniczona, pokryta guzkami. Brak wysięku, włosy nieuszkodzone. Bara żółta lub różowa. Uszkodzenia podbródka lub wargi powoduje, że kot wygląda jakby miał "tłustą" wargę lub ją wydymał. Zmiany mogą być pojedyncze lub mnogie. Predyspozycja u samic.
- świąd rzadki

Rozpoznawanie
- często na podstawie objawów klinicznych, zwłaszcza w przypadku wrzodu eozynofilowego
- w przypadku płytki eozynofilowej czy ziarniniaka rozpoznanie na podstawie biopsji skóry
- czasami podniesiony poziom eozyniofilów we krwi, zazwyczaj jako wynik choroby alergicznej, będącej przyczyną wystąpienia zmian eozynofilowych
- badanie cytologiczne biospji cienkoigłowej - eozynofile, komórki tuczne, komórki zapalne
- poszukiwanie przyczyn choroby - alergii pchlej, alergii pokarmowej, atopii lub innej nadwrażliwości
- obecność lub brak występowania sezonowego i występowanie równocześnie różnych zmian moze sugerować przyczynę choroby:
* alergię pokarmową można podejrzewać gdy: nawracające wrzody eozynofilowe, zwłaszcza u młodych kotów; nawracający ziarniniak głowy, uszy, warg lub podbródka; niesezonowa płytka eozynofilowa na głowie i/lub karku
* alergia pchla: płytka eozynofilowa na karku, brzuchu, nasadzie ogona; ziarniak eozynofilowy głowy i karku
* atopia: nawracające wrzody nie powodowane alergią pokarmową, oporne na leczenie antybiotykami i sterydami; płytka nie powodowana alergią pchlą czy pokarmową, oprne na leczenie sterydami

Diagnostyka różnicowa:
- wrzód eozynofilowy: wrzody zakaźne (bakteryjne, grzybicze, FIV, FeLV), uraz, nowotwory, oparzenia
- płytka eozynofilowa: sączące zapalenia skóry (bakteryjne,grzybicze, FIV, FeLV), nowotwory
- ziarniniak eozynofilowy: ziarniniak zakaźny, nowotwór

Leczenie:
Wrzód eozynofilowy
- antybiotyki
- sterydy
- leki miejscowo odkażające
- leczenie trwa ok 8-12 tygodni
Płytka eozynofilowa
- antybiotyki i leki miejscowo odkażające w celu zwalczania wtórnych infekcji
- kołnierze, bandażowanie kończyn w celu zapobiegania samouszkodzeniom skóry
- zwalczanie świądu za pomocą np. acepromazyny czy chlorfeniraminy
- nie poleca się stosowania sterydów, które mogą utrudniać rozpoznanie pierwotnej przycyzny choroby i opóźniają gojenie uszkodzeń skóry
- sterydy stosuje się jedynie wtedy, gdy zmiany nie udało sie zlikwidować wyżej wymienionymi metodami
Ziarniniak eozynofilowy
- często ustępuje spontanicznie, zwłaszcza u młodych kotów
- leczenie nie jest konieczne dopóki zmiana nie zaczyna niepokoic kota
- leczenie jak wrzodu eozynofilowego
Leczenie dodatkowe:
- dieta hypoalergiczna
- zwalczanie inwazji pcheł



Temat: uczulenie?
Znalazłam coś takiego może Ci pomoże i cokolwiek podpowie:
cyt:
Wysypki skórne mogą być spowodowane różnymi zaburzeniami - od błahych do poważnych. Oto te, które pojawiają się najczęściej :

1. Swędzące czerwone grudki, które mogą się pojawić w każdym miejscu na ciele z towarzyszącym obrzękiem warg, języka, osłabieniem, skróceniem oddechu, potami i przyspieszonym biciem serca.
- przyczyna - wstrząs alergiczny (uczuleniowy), czyli groźna, ogólna reakcja organizmu na uczulający pokarm, lek czy jad owada czy gada;
- co robić ? - wezwać natychmiast pogotowie !

2. Grudkowata ciemnoczerwona lub purpurowa wysypka z towarzyszącym silnym bólem głowy, sztywnością karku, wysoką gorączką i światłowstrętem.
- przyczyna - zapalenie opon mózgowych
- co robić ? - wezwać natychmiast pogotowie

3. Swędzące czerwone lub różowe grudki albo plamki, często białawe w części centralnej, które mogą się pojawić w każdym miejscu na ciele.
- przyczyna - pokrzywka uczuleniowa (reakcja organizmu na wniknięcie uczulającego alergenu, np. pokarmu, leku, jadu owada czy insekta, słońca lub odmrożenia) - zapamiętaj, że stres nasila objawy pokrzywki !
- co robić ? - zażywaj wapno (rozpuszczalne) - jeśli objawy nie ustępują, a zwłaszcza, gdy towarzyszą im zawroty głowy i trudności w oddychaniu zgłoś się niezwłocznie do lekarza.

4. Plamista wysypka o kształcie motyla obejmująca policzki i nos z towarzyszącą gorączką, szybkim męczeniem się, obrzękiem i bólami stawów.
- przyczyna - liszaj rumieniowaty - ogólnoustrojowa choroba należąca do grupy tzw. chorób z autoagresji (choroby o nieznanym pochodzeniu, w których organizm atakuje i niszczy własne tkanki i narządy)
- co robić ? - jak najszybciej udaj się do lekarza specjalisty, najlepiej reumatologa.

5. Czerwona plamista wysypka pojawiająca się na stwardniałej, ocieplonej skórze kilka-kilkanaście cm od miejsca ukąszenia kleszcza z towarzyszącą gorączką i dreszczami.
- przyczyna - borelioza - choroba wywoływana przez bakterie z gatunku Borelia, które dostają się do krwiobiegu człowieka w czasie ukąszenia przez kleszcze
- co robić ? - udaj się do lekarza, a w razie ukąszenia przez kleszcza pod żadnym pozorem nie wygniataj go lub nie wykręcaj, a spróbuj usunąć za pomocą pincety.

6. Pęcherzykowata czerwona wysypka z towarzyszącym piekącym i “rwącym” bólem skóry pojawiająca się na jednej stronie tułowia, na twarzy lub pośladkach.
- przyczyna - półpasiec - choroba wywołana wirusem opryszczki
- co robić - zgłosić się natychmiast do lekarza (zalecane jest bezwzględne leżenie)

7. Plamista lub pęcherzykowa swędząca wysypka bez żadnych towarzyszących objawów.
- przyczyna - zapalenie skóry lub tzw. egzema skóry (kontaktowa na skutek zetknięcia się z czynnikiem uczulającym np. metalem biżuterii lub podrażnieniowa po zadziałaniu na skórę czynników drażniących takich jak detergenty czy chemikalia w miejscu pracy)
- co robić ? - zgłosić się do lekarza dermatologa

8. Czerwona plamista swędząca wysypka pokryta białymi łuskami pojawiająca się na łokciach, kolanach i skórze głowy.
- przyczyna - łuszczyca (choroba skóry o nieznanej etiologii)
- co robić ? - zgłosić się do lekarza dermatologa

9. Drobne pęcherzykowate wykwity wypełnione ropą pojawiające się na skórze owłosionej w miejscu mieszków włosowych.
- przyczyna - zapalenie mieszków włosowych - infekcja bakteryjna, bardzo często pojawiająca się na skutek zaniedbań higienicznych (przepocona i brudna odzież, używanie zabrudzonej maszynki do golenia)
- co robić ? - zastosuj mydło antybakteryjne, a po umyciu antybakteryjną maść, jeśli infekcja pogarsza się lub utrzymuje dłużej niż dwa tygodnie zgłoś się do lekarza dermatologa

10. Swędząca, łuszcząca się, czerwona plamista wysypka pojawiająca się w określonym miejscu (np. na stopach, genitaliach lub na skórze głowy)
- przyczyna - grzybica skóry (infekcja zakaźna do której dochodzi przez kontakt z zakażoną osobą lub wspólne używanie ręczników, obuwia, a także w przypadku stóp poprzez kontakt z zarodnikami grzyba na drewnianych podłogach np. w saunie lub pod prysznicem)
- co robić ? - zastosuj dostępne w aptece maści lub pudry przeciwgrzybicze - jeżeli objawy nasilają się lub trwają dłużej niż dwa tygodnie zgłoś się do lekarza dermatologa

11. Wybitne swędzenie, nasilające się zwłaszcza w nocy z towarzyszącym zaczerwienieniem skóry pojawiające się pomiędzy palcami, na dłoniach i w fałdach skóry (np. na brzuchu, pod biustem, między pośladkami)
- przyczyna - świerzb (zakaźna, pasożytnicza choroba skóry, którą można zarazić się od człowieka i zwierzęcia np. kota)
- co robić ? - zgłoś się do lekarza dermatologa, który przepisze odpowiednią maść zwalczającą świerzb. Pamiętaj, że pościel, garderoba i ręczniki powinny być dokładnie wyprane i wyprasowane gorącym żelazkiem.
(mediweb.pl)
O pokrzywce poczytaj tutaj http://zdrowie.flink.pl/pokrzywka.php
Myślę, że możesz porozmawiać z nauczycielem o swojej sytuacji-na pewno wyznaczy synkowi inny termin- w tym wypadku zdrowie jest ważniejsze.
Moim zdaniem jeśli zobaczysz inne objawy niż wysypka zgłoś się na pogotowie.
pozdrawiam



Temat: Homeopatia oszustwem?
Wierzyć czy nie wierzyć to tylko dylemat dla osoby która zastanawia się czy podać lek homeopatyczny czy tez nie, o wiele łatwiej podjąć taką decyzję jeśli jest się po dłuższej kuracji która nie przynosi pozytywnych rezultatów a zastosowanie homeopatii jest właściwie "ostatnią deską ratunku".

Wcześniej napisałem zawsze będą opinie za i przeciw ale jeśli się nie spróbuje nie ma się wiedzy czy lek pomaga czy też nie. Podaje lek Zbyszek na katar i kichanie królika, był leczony kot na koci katar jest poprawa, ja rozpoczynam podawanie leku na gardło dla Misia i dla kotki na katar.

Podaję poniżej ofertę firmy na rok 2008 jaką przysłała mi przedstawicielka firmy w Krakowie, pogrubione są stosowane dla zwierząt po ustaleniu dawek z weterynarzem.

Oferta Dagomed –2008

Dagomed granulki 1 – Aconitum grypa
Dagomed granulki 2 – Drosera kaszel
Dagomed granulki 3 - Cinnabaris katar, stany zapalne zatok
Dagomed granulki 9 - Cimicifuga menopauza
Dagomed granulki 13 – Cantharis stany zapalne dróg moczowych Dagomed granulki 14 – Ignatia stres
Dagomed granulki 17 - Fucus odchudzanie
Dagomed granulki 24 - Phytolacca bóle gardła, chrypka
Dagomed granulki 26 – Ranunculus opryszczka wargowa
Dagomed granulki 35 - Magnesium kolki jelitowe
Dagomed granulki 39 – Passiflora nadpobudliwość, bezsenność
Dagomed granulki 40 – Luffa katar alergiczny
Dagomed granulki 41 – Mercurius anginy ropne
Dagomed granulki 43 – Borax zapalenia i grzybice jamy ustnej
Dagomed granulki 44 – Chamomilla bolesne ząbkowanie
Dagomed granulki 46 – Echinacea nawracające infekcje
Dagomed granulki 47 – Thallium wypadanie włosów, łysienie
Dagomed granulki 50 – Tabacum uzależnienie nikotynowe

Co to jest homeopatia?

Homeopatia jest metodą leczenia, mającą na celu pobudzenie mechanizmów obronnych organizmu.

W metodzie tej nadrzędnym celem jest uzdrowienie człowieka poprzez wzmocnienie osłabionych sił witalnych jego organizmu, tak aby mogły one uwolnić go od wpływu czynników chorobotwórczych i przywrócić mu harmonijne funkcjonowanie. Początki homeopatii sięgają czasów starożytnych i wiążą się z ojcem medycyny - Hipokratesem, który już ok. 400 lat p.n.e. stosował metodę leczenia homeopatycznego, ponieważ leczył chorych takimi substancjami, które u zdrowej osoby wywoływały objawy choroby. Niestety cały dorobek Hipokratesa uległ zapomnieniu , zdominowany został przez prace Galena, który rozpropagował alopatyczną metodę leczenia - a więc leczenie przeciwieństwami.

Dopiero Samuel Hahnemann, opierając się na własnych badaniach odkrył na nowo i opisał zalety metody leczenia homeopatycznego. Od roku 1790, tj. od daty jego słynnego doświadczenia z korą drzewa chinowego, którą zastosował do leczenia chorych podczas epidemii malarii - datuje się współczesna era homeopatii. Hahnemann sformułował podstawową zasadę homeopatii: „similia similibus curantur" - „niech podobne leczy podobne". Oznacza to, że jeżeli podamy zdrowemu człowiekowi określoną substancję np.: suszoną korę drzewa chinowego, to wywoła ona u niego określone stany i objawy, jak: gorączkę, poty, silne pragnienie, senność. Cierpiący na malarię, wykazują właśnie m. in. takie objawy i podanie kory drzewa chinowego leczyć będzie właśnie te stany i objawy w myśl zasady: „podobne leczy podobne".

Istotę leczenia homeopatycznego sformułował Hahnemann w słowach : „Nie chorobę należy leczyć, lecz chorego. Nie należy poszukiwać środków uniwersalnych, ale leków likwidujących określoną chorobę. Nie ma sensu stosowanie środków działających doraźnie, nie usuwających przy tym przyczyn choroby". W Polsce znajomość homeopatii sięga również odległych czasów. Już w 1861roku, dzięki inicjatywie znanego homeopaty dra Stefana Kuczyńskiego we Lwowie zaczął się ukazywać kwartalnik „Homeopata polski".

W 1892 r. powstało Towarzystwo Zwolenników Homeopatii Rzeczypospolitej, które działa do dziś, obecnie pod nazwą Polskie Towarzystwo Homeopatyczne. Zrzesza ono kilka tysięcy lekarzy, stosujących zarówno leki pojedyncze jak i kompleksowe.

Dlaczego warto spróbować homeopatycznej metody leczenia?

Leczenie homeopatyczne jest jedną z zaakceptowanych metod, stosowanych w medycynie i rozpowszechnionych na całym świecie,
metody leczenia homeopatycznego zostały potwierdzone empirycznie ponad 200 lat temu i do tej pory nikt ze stosujących je - nie zakwestionował ich skuteczności,
leki homeopatyczne pobudzają siły odpornościowe organizmu, które działają na zasadzie rozpoznania czynnika szkodliwego i uruchamiają procesy, mające na celu usunięcie go,
leki homeopatyczne są bezpieczne w stosowaniu. Wynika to z techniki sporządzania leku. Każda substancja jest wielokrotnie rozcieńczana, co powoduje, iż nie występują w niej elementy toksyczne,
leki homeopatyczne nie działają ilością zawartych w nich substancji a siłą energii, którą otrzymują poprzez dynamizację, czyli wstrząsanie w procesie produkcji,
leki homeopatyczne można stosować równolegle z lekami alopatycznymi, a często ich połączenie może wpłynąć na obniżenie dawek leków chemicznych,
leki homeopatyczne nie wywołują niepożądanych reakcji z innymi lekami,
leki homeopatyczne mogą być stosowane przez znacznie dłuższy okres czasu niż leki tradycyjne, co ma szczególne znaczenie w chorobach przewlekłych,
współczesna medycyna oferuje co prawda ogromną ilość leków, ale prawie każdy z nich prawie ma działania uboczne. Na wiele leków pacjenci są uczuleni lub niewrażliwi, szczególnie ma to miejsce w przypadku antybiotyków.

No i na koniec znalazlem jeszcze takie coś:

W 1998 roku Cinnabaris-Dagomed 3 zdobył główną nagrodę "Złote Jabłko" w konkursie czytelników Kuriera Polskiego na najskuteczniejszy lek homeopatyczny.

Na Forum Homeopatii i Leków Naturalnych, które odbyło się w grudniu 2001 Komitet Naukowy pod przewodnictwem prof. dr hab. Iwony Wawer oraz dr n. med Elżbiety Wasilewskiej-Dziubińskiej przyznał preparatowi Cinnabaris-Dagomed 3
I miejsce w konkursie na Najlepszy Kompleksowy Lek Homeopatyczny roku 2001.

Dzięki wygodnej formie leku (granulki) nie istnieje możliwość uszkodzenia błony śluzowej nosa, co może mieć miejsce w przypadku niektórych preparatów, które podaje się wprost do nosa. Granulki są też chętnie uzywane przez dzieci, którym do podrażnionego nosa trudno podać lek działający miejscowo.