Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: grzybica nóg





Temat: Upławy na początku ciąży
Upławy na początku ciąży
Jestem na początku 9 tyg. ciąży i od 2 tygodni mam bardzo obfite upławy, do
tego stopnia, że rano cieknie mi po nogach. Odczuwam też dokuczliwe
swędzenie, dodam, że upławy mają kolor jasno zielony, żółtawy. Podejrzewam,
że jest to grzybica na którą cierpiałam także przed ciążą, a leczenie nawet
orungalem nie zlikwidowało jej. Pomagają mi niektóre globulki i maści, ale
wiem, że nie powinno sie ich stosować na początku ciąży. Kefiry, rumianek
tylko chwilowo łagodzi dolegliwośći. Może znacie inne sposoby?
Pozdrawiam
Agata





Temat: jak pozbyć się candidy
jak pozbyć się candidy
Chyba mam candidę bo dermatolog leczył grzybicę na palcach nóg (brałam antybiotyki doustnie), ale bez rezultatów bo ona i tak wraca. W celu pokonania jej przeszłam na dietę bezcukrową. Wyeliminowałam pieczywo drożdżowe, kupuję chleb żytni na zakwasie, nie jadam grzybów i kwaszonek. Metoda nie jest do końca skuteczna bo znowu mam nowe wypryski na palcach. Chętnie skorzystam z doświadczeń innych którym udało się pokonać candidę.Zapomniałam dodać, że towarzyszy mi wilczy apetyt, a schudłam już ponad 6 kg w okresie 6 miesięcy.Prosze podpowiedzcie mi co mogę jeszcze zrobić. Pozdrawiam Mirka.





Temat: poprzeczne prążki, pękniecia u paznokci
poprzeczne prążki, pękniecia u paznokci
na paznokciach u nóg (duże place) mam pękniecia poprzeczne, pekają tak
głeboko, ze nie mozna nawet tego obciąć. Bylam u ermatologa czy tyo nie
łuszcyca czy grzybica i stwierdzic ze nia. ale nic konkretnego nie powiedzial
(moze awitaminoza?? - ale u rąk sa idealne!!). Czy to moze uszkodzenie
macierzy czy co? moze poomogloby nałozenie akrylu i poczekanie az odrosna?
kaska



Temat: Czy jest ktos na tym forum -co wyleczyl sie z grzy
Ooo, Attarax )

Dzięki - czuję się dość dobrze.
Na pewno lepiej niż przed podjęciem leczenia

Ale u mnie - zdrowienie jest bardzo długotrwałym procesem. Miałam/mam głównie
problemy z alergiami i grzybicą paznokci u nóg.
Paznokieć odrasta bardzo powooooli...Na razie wygląda zdrowo, ale czy tak jest
w istocie okaże się pewnie za następnych kilka miesięcy.



Temat: sączenie się wód płodowych
Fulvia,
sączenie się wód to w zasadzie wyrok dla wczesnej ciąży i nie martwiłabym się w
tym wypadku zażywaniem Macmiroru - czy przeniknie czy nie - wtedy przenika już
wszystko (przede wszystkim bakterie i następuje natychmiastowe zakażenie wód -
trzeba brać silne antybiotyki by ciążę jeszcze choć trochę utrzymać), a
sączenie jest procesem nieodwracalnym - widziałam kobiety w 24 t.c. z sączącymi
się wodami w szpitalu, leżące nogami do góry, na basenie, nawadniane
kroplówkami, na dużych dawkach antybiotyku, i tak najdłużej taki stan rzeczy
udawało się utrzymać przez dwa tygodnie... i było CC.
W ciąży upławy są dość silne i mogą być różne tego przyczyny: "mokra wkładka"
to może być grzybica (na to pomoże Ci właśnie Macmiror!) przy której wydzieliny
jest znacznie więcej, może być zakażenie bakteryjne dróg rodnych, może też być
wydzielina fizjologiczna. Jest jej w każdym razie znacznie więcej niż nie w
ciąży. A sprawdzić, czy to wody możesz również u swojego lekarza: badanie
ginekologiczne (bądź USG) dadzą wiarygodną odpowiedź.
Jeszcze jedno: Twoje obawy są naturalne, chyba każdej "ciężarówce" przychodziła
taka myśl do głowy, przynajmniej raz... :) Całe szczęście, że w zdecydowanej
większości przypadków to alarmy fałszywe.
pozdrawiam Cię serdecznie
Perissa.




Temat: tampon czy podpaska
A ja dokonałam wiekopomnego odkrycia i łączę watę z podpaską. Watę używałam w
młodości, w czasie kryzysu ligninę. Fuj. Wata świetnie wchłania ale przemaka na
wylot, podpaska nie przemaka ale u mnie brudzi na boki. Kiedy siedzę z
podpaską, to jest w porządku, ale kiedy stoję lub idę, to między podpaską a
ciałem robi się pusta przestrzeń i mam okropne wrażenie, że wszystko mi cieknie
po nogach. Teraz wsadzam do podpski pasek waty na 3 palce i cała kr. wchłania
się do waty i nie mam tego okropnego uczucia wilgoci. Watę zmieniam co godzinę-
dwie.Polecam serdecznie.
Z tamponami nie mogę siedzieć, boli mnie macica. Raz byłam na basenie z
tamponem, kiedy go wyjęłam był cały nasączony wodą z basenu.Taki ogromny się
zrobił ale bladoczerwony,rozcienczony (przepraszam). Było mi głupio, że moja
krew na pewno przedostała się do basenu (skoro w te to i we wte) i teraz nigdy
nie chodzę na basen podczas okresu , nie chcę robić bydła innym kąpiącym się.
Łe.
Cienkie podpaski śa na pewno wygodne, ale coraz częściej widuję babki z
poplamionym z tyłu ubraniem, chyba jednak są za cienkie. Nie ma cudów, przy
obfitym okresie musi przemakać.Teraz jestem wkurzona, bo używam Allways z żelem
(żel się robi po) a teraz te podpaski zniknęły i zamiast nich są jakieś Air
itd. A one mi nie pasują. Mój lekarz odradza podpaski z folią na wierzchu,
przez nie są częste grzybice, brak przewiewu. A moja mama miała w młodości
podpaski uszyte z płótna,prała je codzienne.



Temat: czy Wasze dziecko miało grzybicę nóg?
czy Wasze dziecko miało grzybicę nóg?
j/w?

Czy łatwo to wyleczyć, jak postępować?




Temat: Co na grzybicę?
Grzybicę nóg i skóry



Temat: do właścicieli kotków-proszę o wytyczne:)
acha przygotuj sie na alergie i grzybice u nog. Nie mowiac o nicieniach.
Smrod z paszcy kotka jest jednak potezny wiec nieklamcie. Lubia tez puszczac
bardzo smrodliwe baki.



Temat: Studenci: nie damy się zlepperować
To umyj sobie nogi - grzybica to groźna choroba, nie leczona ma fatalne i
długotrwałe skutki baaardzo negatywne dla zdrowia skóry.

australopitecus napisał:

> Pytanie zalatuje grzybami rydzami jakby




Temat: Grzybica stop?
Grzybica stop?
Mam osobę w rodzinie ktora ma zaczerwienione palce u nogi duzy i dwa mniejsze
czy to moze byc grzybica? Sa napuchnięte i bolą. Dermatolog powiedział ze nie
i przepisał masc a stan nadal się utzrymuje.




Temat: ciemniejący paznokieć na placu u nogi
ciemniejący paznokieć na placu u nogi
Poradźcie co to moze być: na dużym palcu u nogi pojawiły sie wokół ciemne
plamy. Czy jest to objaw grzybicy.



Temat: Co mozna brac na grzybice stóp??
Co mozna brac na grzybice stóp??
Od jakiegoś czasu odczuwam sile swędzenie stóp. Podejżewam grzybice! kiedys
smarowałam nogi maściami i zastanawiam sie nad tym czy nadal moge używać
leków przeciwgrzybicznych??



Temat: skorka sie luszczy wokol paznokci u nog
skorka sie luszczy wokol paznokci u nog
Mojej prawie czteroletniej corci zaczela sie mocno luszczyc skorka przy
paznokciach u nog. Najokropniej to wyglada po kapieli.
Czy to moze byc grzybica? Pedzic do lekarza? Smarowac czyms?
Kasia




Temat: grzybica rak i stop
grzybica rak i stop
macie jakies naturalne sposoby na walke z uciazliwa grzybica...mam nawroty co
jakies 3 miesiace...oczywiscie ciagle stosuje kremy anty itp, mocze rece nogi
w
wodzie z octem, nie jem slodyczy robie co moge a ciagle pojawiaja sie te
mikro
pecherzyki



Temat: sucha skora miedzy palcami u nog
A nie bywał ostatnio na basenie czy pod obcymi prysznicami? Taka łuszczaca się
skóra między palcami nóg to bardzo często grzybica. Nie musi to być
zaczerwienione. Najlepiej chyba pokazać stópki lekarzowi.
Pzdr bognarek



Temat: Najbardziej obrzydliwe reklamy TV
paznokiec z grzybica
Jak dla mnie najobrzydliwsza reklama jaka kiedykolwiek wymyslono to ta z tym
paznokciem u nogi pod ktory wchodzi, podwazajac go, jakis wstretny zarazek a
wewnatrz panuje grzybica.
Mozna dom caly zarzygac z obrzydzenia!



Temat: Przedawkowanie marchewki?
Paznokcie u nóg (3 szt) są lekko żółtawe. Do tego jeden z nich jest pękniery
wzdłóż. Robiliśmy posiew czy to aby nie grzybica. Czekam na wyniki i szukam
innego wytłumaczenia bojąc się ze to wlasnie moze byc grzybica. Ale skad u 15
miesiecznego dziecka- to mnie przeraża.



Temat: Czy zchodzaca skora moze byc objawiem grzybicy?
jak miedzy palcami u nóg obiera skóra tak się rozwartwia to jest to
grzybica,ale co do narządów to trzeba wymaz i posiwe zrobić
a swedzi ?



Temat: 10 pytań o grzybicę
czy mogę się zarazić od własnych nóg ?
Czy jak mam np grzybicę stóp,
to mogę przez ręcznik zarazić pochwę ?

Czy to seme czy inne gatunki grzybów ?



Temat: Czy lamisil nie jest wystarczającym odgrzybiaczem?
Czy lamisil nie jest wystarczającym odgrzybiaczem?
Kiedyś miałem grzybicę paznokci nóg i brałem to ze 3 miesiące. Zadziałało
rewelacyjnie.



Temat: Dlaczego po szkole trzeba chodzić w trampkach???

> - siedzenie przez kilka godzin w nieprzewiewnych butach jest niezdrowe
> (grzybice)
> - nogi się pocą ( i śmierdzą, zwłaszcza w traperach)
hmmm i może jeszcze chcesz mi wmówić, że trampki sa obówime zdrowymi i przewiewnym??



Temat: prosze o rade
prosze o rade
jak skutecznie leczyc grzybice paznokci u nog. pozdrawiam i zycze duzo
zdrowia.



Temat: Orędzie Busha pod znakiem Iraku, ostrzeżenia dl...
lecz sobie grzybice mozgu
bo nogi tylko do amputacji
:-P



Temat: 6 latek a lamliwe paznokcie
6 latek a lamliwe paznokcie
Moje dziecko 6l ma cienkie i lamliwe paznokcie u nog (u rak ma
normalne). Grzybicy nie ma.
Brak jakich skladnikow moze byc tego przyczyna i czego powinien jesc
wiecej (aha - nie piszcie tylko, ze owocow i warzyw bo to zbyt
ogolne).



Temat: Marta
kolezanka_marty napisała:

> Odkryła JUŻ depilator? Nie wierzę... Ale nie taki prawdziwy? Tylko może
> brzytwę? Bo pamiętam jak chodziła z plastrami na nogach...

No tak, a ja myślałem, ze to grzybica...



Temat: mam problem-ginekolodzy nie pomagają
macie jakies naturalne sposoby na walke z uciazliwa grzybica...mam nawroty co
jakies 3 miesiace...oczywiscie ciagle stosuje kremy anty itp, mocze rece nogi w
wodzie z octem, nie jem slodyczy robie co moge a ciagle pojawiaja sie te mikro
pecherzyki



Temat: Wrocław ma fajne godło niemieckie
To jest wasz herb rodowy -trzy kubły.Musisz koniecznie wyleczyć grzybice stóp i
obciąć kręcące paznokcie u nóg-antyseptyka obowiązkowa bo zapi....ci licencję
na rewir.



Temat: skutki uboczne
5 lat brania, chyba z 4 razy zmienialam - efekty uboczne to koszmarny cellulit
(efekt zatrzymywania wody), brak libido, ciagle infekcje i grzybice, stany
depresyjne, coraz wiecej zylek na nogach. Generelnie beznadzieja...



Temat: Kupujecie buty w lumpeksie czy nie?
zdecydowanie nie !
1. buta nie da się wyprać w wysokiej temp.
2. przystosowywuje się do kształtu nogi I właściciela.
3. bardzo łatwo można dostać grzybicy stóp.
Wyjątek robię na niby-butkach dziecięcych, które pełnia role tylko ozdoby




Temat: Co to może byc??
A nie przyszlo ci do glowy, zeby zadzwonic do lekarza najpierw? Zadna grzybica
nie ma objawow - woda leje sie po nogach...
A to biale to moze byc czop sluzowy...
Obys nie spedzila reszty ciazy w szpitalu....




Temat: 12 000
aard2017 napisał:
Sprobuj w gore + Nogamy do przodu = Zielonym do góry.*

*Mam zielone nogi. Jestem elfem. Od chłosty mi się tak zrobiło. Albo po prostu
mam grzybicę. Przynajmniej nie umrę z głodu. Grzybowa! Mniam!




Temat: ige i igg raz jeszcze
Fajnie, jestem tu po raz pierwszy i akurat pierwszy post mnie dotyczy. Oj ci
lekarze! Moja córka miała zmianę na podbródku, którą najpierw miała leczoną
przez 2 pediatrów, po podaniu sterydów zrobiło się to 2 razy większe. Potem był
dziecięcy dermatolog, który leczył to ok. 2 miesiące nic nie mówiąc. Niby było
już lepiej, aż nagle się pogorszyło.Pytałam o możliwosć jakiegoś wymazu, ale on
powiedział, że z suchych zmian nie robi sie wymazu. Po następnym pogorszeniu
udałam się do swojej (czyli dla dorosłych) dermatolog, która powiedziała: albo
to alergia i dała receptę na drogą, ale ponoć bardzo skuteczną maść, ale
najpierw kazała zrobić badanie mykologiczne (czyli badanie w kierunku grzybicy)
i poczekać na wynik. W przypadku dodatniego wyniku miałyśmy się zgłosić. No i
wyszły grzyby. Leczymy je już dwa miesiące, co w przypoadku takiego dziecka to
bardzo długo. Doktor powiedziała, że po 10 dniach normalnie powinno być już ok,
ale po tak długim smarowaniu różnymi specyfikami, głównie przeciwalergicznymi
teraz to sie tak długo leczy. Na szczęście jest duża poprawa. Podczas jednej z
wizyt pokazałam tej dermatolog suche zmiany na nogach małej,które były trochę
podobne do tych na podbródku, tyle, że pojawiają jej się i znikają od dawna.
Lekarka stwierdziła wyprysk alergiczny. Potem byłam u pani alergolog. Pokazałam
to na nogach, a ona zaczęła "drążyć" temat brody. I powiedziała, że na nogach
to też grzybica. Mówię, ze dermatolog wykluczyła grzbicę na nóżkach, a ona coś
mruknęła i wypisała receptę. W aptece okazało sie, że to clotrimazol.
Oczywiście przy następnej wizycie u dermatologa jeszcze raz się upewniłam czy
to nie grzyby, no i pani powiedziała, że absolutnie i nie dobrze jest smarować
zmiany alergiczne maściami przeciwgrzybiczymi i odwrotnie (jak widać na
przypadku mojej córki!). I tak to wygląda - pani alergolog na podstawie grzbicy
na podbródku stwierdza to samo na nogach, mimo że dermatolog leczący grzybicę
pod brodą temu zaprzecza! Dodam, że dziecko ma prawie 4 lata i mieszkamy w
Warszawie. Nie wiem gdzie i jakie zmiany ma Twoje dziecko, ale jeśli
podejrzewasz grzyby, warto zrobić badanie mykologiczne, które kosztuje 35 zł i
można je zrobić bez skierowania (ze skierowaniem tez się płaci)Pozdrawiam Magda



Temat: bardzo wazny problem
zwid napisał:

>
>
> TO SEN PROROCZY!!
> I nie ma nic wspólnego z Twoimi kielochami.
>
> Prawdziwa i jedynie słuszna interpretacja tego snu jest taka:
>
> 1. Śnił Ci się ząb, więc spotkasz mężczyznę życia. To będzie twardziel.
> Taki typ syberyjskiego drwala. Jeżeli jesteś w posiadaniu mężczyzny, którego
> dotąd uważałaś za „życiowego”, to na razie go odstaw na jakiś czas.

odstawiony przed przeczytaniem. mam intuicje?

> 2. Mówię „na jakiś czas” bo to, iż ten ząb wypadł Ci w opisanym śni
> e
> świadczy o tym, że „drwal” nie będzie Ci imponował zbyt długo (to n
> ie przetrwa
> piętnastu lat).

moim zdaniem nie przetrwa roku (nastolatki tak maja)

O tym dowodzi fakt, że ten ząb to dolna lewa dwójka. Przyczyna
> wypadnięcia tego kielca (np.: próchnica, cios w szczękę, paradentoza,
> klepnięcie w plecy, ...) mogła by rzucić więcej światła na przebieg tego
> związku i jego burzliwość.
> 3. Dolna lewa dwójka, świadczy dodatkowo o tym, że w czasie tego romansu
> będziesz miała dwa (lub wielokrotność dwóch) „lewe” wyskoki.
> 4. Wiele o Twojej przyszłości, moglibyśmy się dowiedzieć z informacji,
> której nie podałaś, a mianowicie – czy po wypadnięciu ów ząb został połkn
> ięty,
> czy wypluty. Skoro jednak w „realu” jest on krzywy, należy mniemać,
> że Twój
> twardziel ma początki grzybicy paznokci u nóg. Kierunek skrzywienia zęba,
> wskazuje, czy u lewej, czy u prawej nogi. Kierunek skrzywienia – „w
> przód”,
> lub „w tył”, mówi, czy grzybica dotyczy wszystkich palców, czy tylk
> o paluchów.
> 5. Twój login (czyli sieciowe nazwisko) również będzie miał ogromny wpływ
> na Twoją przyszłość w kontekście tego snu. Otóż rozszyfrowując język liczb
na
> Twoje życie wpłynie następujące działanie: Twoje nazwisko – 9009. Suma c
> yfr =
> 18. Ilość cyfr w nazwisku – 4. Mnożymy te dwie wartości, co nam daje okoł
> o 75
> (różnica jest wartością zaniedbywalną w tych rozważaniach. Jeśli około 75, to
> możemy przyjąć zaokrąglenie i do dalszych precyzyjnych obliczeń przyjmujemy,
> że ten iloczyn wynosi dokładnie 60. I teraz uwaga: dzielimy to przez 2 (bo
> dwójka) i jeszcze raz przez dwa (bo nie prawa) i otrzymujemy wynik – 15
> (słownie: piętnaście)!!!
> 6. Wynik ten potwierdza niezbicie, czas trwania uczucia ujawniony w pkcie
> 2. tej interpretacji.
> 7. Co było do udowodnienia.
>
> No!!
>
>



Temat: bardzo wazny problem
Anula!!

TO SEN PROROCZY!!
I nie ma nic wspólnego z Twoimi kielochami.

Prawdziwa i jedynie słuszna interpretacja tego snu jest taka:

1. Śnił Ci się ząb, więc spotkasz mężczyznę życia. To będzie twardziel.
Taki typ syberyjskiego drwala. Jeżeli jesteś w posiadaniu mężczyzny, którego
dotąd uważałaś za „życiowego”, to na razie go odstaw na jakiś czas.
2. Mówię „na jakiś czas” bo to, iż ten ząb wypadł Ci w opisanym śnie
świadczy o tym, że „drwal” nie będzie Ci imponował zbyt długo (to nie przetrwa
piętnastu lat). O tym dowodzi fakt, że ten ząb to dolna lewa dwójka. Przyczyna
wypadnięcia tego kielca (np.: próchnica, cios w szczękę, paradentoza,
klepnięcie w plecy, ...) mogła by rzucić więcej światła na przebieg tego
związku i jego burzliwość.
3. Dolna lewa dwójka, świadczy dodatkowo o tym, że w czasie tego romansu
będziesz miała dwa (lub wielokrotność dwóch) „lewe” wyskoki.
4. Wiele o Twojej przyszłości, moglibyśmy się dowiedzieć z informacji,
której nie podałaś, a mianowicie – czy po wypadnięciu ów ząb został połknięty,
czy wypluty. Skoro jednak w „realu” jest on krzywy, należy mniemać, że Twój
twardziel ma początki grzybicy paznokci u nóg. Kierunek skrzywienia zęba,
wskazuje, czy u lewej, czy u prawej nogi. Kierunek skrzywienia – „w przód”,
lub „w tył”, mówi, czy grzybica dotyczy wszystkich palców, czy tylko paluchów.
5. Twój login (czyli sieciowe nazwisko) również będzie miał ogromny wpływ
na Twoją przyszłość w kontekście tego snu. Otóż rozszyfrowując język liczb na
Twoje życie wpłynie następujące działanie: Twoje nazwisko – 9009. Suma cyfr =
18. Ilość cyfr w nazwisku – 4. Mnożymy te dwie wartości, co nam daje około 75
(różnica jest wartością zaniedbywalną w tych rozważaniach. Jeśli około 75, to
możemy przyjąć zaokrąglenie i do dalszych precyzyjnych obliczeń przyjmujemy,
że ten iloczyn wynosi dokładnie 60. I teraz uwaga: dzielimy to przez 2 (bo
dwójka) i jeszcze raz przez dwa (bo nie prawa) i otrzymujemy wynik – 15
(słownie: piętnaście)!!!
6. Wynik ten potwierdza niezbicie, czas trwania uczucia ujawniony w pkcie
2. tej interpretacji.
7. Co było do udowodnienia.

No!!




Temat: strajk pediatrow
Do Martini
Witam,
to czy akurat grzyby cie wezmą czy nie czesto tez jest zależne od skłonności
indywidualnych, od stanu psychicznegoitd..Znam takich co raz wezmą antybiotyk i
mają ranki między palcami u nóg i zanam takich co biorą antybiotyk kilka razy i
nic.

ale ja ostatnio jadlam antybiotyk w wieku 10 lat, a grzybice miewam. Moj brat
> bral antybiotyki cale dziecinstwo i nigdy nie mial przygod z grzybami. I
zuwaz,
>

Moze ty jako kobieta jesteś bardziej wrażliwa, może denerwujesz się bardziej,
na tle nerwowym masz np. osłabioną odpornosć i atakują cie z tego powodu
grzyby.Powodów poza antybiotykami moze być wiele.

W roku 2002 i 2003 wzięłam łacznie na pecherz ok. 12 antybiotyków zanim ktoś
mnie od szpitala przyjął na badania. Na takie dawki cebula i jogurt raczej
martini nie pomogą.Przed dłuższy czas potem ,leczyłam jeszcze jelita, bo mi
sitko z nich po takim czymś zostało.
NFZ nie ma kasy na badania, wiec lekarze wypisują antybiotyk za antybiotykiem,
bo za to płaci pacjent i tak jest dla NFZ najtaniej, a biedny pacjent się męczy.
Ok, nie będe wiecej opiywać swoich "traumatycznych przeżyć".
Apropo jogurtów, to czytałam, że nie można ich jeść w czasie kuracji
antybiotykowej, dopiero po, bo osłabiają wchłanianie antybiotyków.
Zeby nadrobić taką dzienną dawke lacidofilu po antybiotykoterapii, to
muisiałabys wypić tego jogurtu chyba wiadro dziennie.

Z tego wiekszosc to kobiety, ktore zaniedbuja higiene intymna. Nie chodzi
> o to
> > jak czesto sie myjesz, ale czym na przyklad

Na forum "zdrwie kobiety" jest masa kobiet skarżących się na grzybice. Są to
kobiety, ktore na pewno wiedzą czym sie myć i nie są brudasami.Ty też przecież
brudasem nie jesteś, wiesz czym się myć, a jednak cie to od czasu do czasu
dopada.

I jeszcze jedno, lacidofil to nie antybiotyk. Zapewniam Cie, ze nie narobi ci
szkody w organizmie i że mimo wszytko chyba cie taniej wyjdzie niz te kuracje
jogurtami, bo serio, musiałabys ich bardzo duzo pić żeby nadrobić straty.
Mówię tutaj o okresie po antybiotykoterapii, bo tak w codziennej diecie jak
najbardziej.

Zastanawiałaś sie jeszcze martini czy przypadkiem mleko nie jest u Ciebie
sprwcą tych wpadek z grzybicą? Mozesz go nie tolerować, nie wiedząc o tym i
jedząc tak te jogurty namiętnie wyrządzać sobie niechcąco krzywde.
Skoro antybiotyków tak dawno nie jadłaś, to muisz być odporna na infekcje, więc
dziwne, ze nie jesteś odporna na grzyby? Może to mleko i te jogurty są u Ciebie
akurat temu winne?




Temat: Ból w trakcie miesiączki - nie do wytrzymania
ja tez to miewalam.

Nie wiem co jest dokladnie przyczyna, ale na pewno stoi za tym przede wsyztskim
stres , stres, stres .....dodatkowo to co mu zwykle towarzyszy: niedosypianie,
brak witamin, niedojadanie lub jedzenie byleczego w pospiechu.
Na miesiac przed slubem bylam tak zestresowana jak nigdy dotad i bam! wraz z
nadejsciem okresu pojawily sie straszne bole, nie do wytrzymania, zaczelam
wymiotowac, biegunka, zimne poty na calym ciele, bluzka w ciagu 15 minut stala
sie mokra jak po deszczu, cala twarz oblana potem, bylo mi tak slabo, ze nogi
musialam wywalic na sciane i lezalam na lozku -nogi wysoko oparte o
sciane.....po tym mi bylo lepiej....Zasypialam na godzine po takim ataku i
wszysytko wracalo do normy.

Potem mialam to jeszcze kilka razy -zawsze kiedy towarzyszyl mi stres na krotko
przed okresem.

Przypadkowo odkrylam, ze ilekroc aplikuje sobie krem dopochwowy clotrimazolum
skierowany na grzybice nie ma zadnych boli, okres przechodze bezobjawowo, tylko
krwawie i nie czuje bolu;-)...
Dodatkowo zauwazylam, ze jesli biore wutaminy A- Z codziennie to okres tez mam
malo bolesny... bardzo znosny.

W necie znalazlam dwa homeopatyki na okresy bolesne.
Jak juz cos kupisz to bierz niska potencje, jakies 9ch albo 6x...bo zalezy
jakiej firmy znajdziesz a oni maja rozne odpowiedniki.
I bierz 1 kulke tylko wtedy kiedy uznasz,ze masz bol, bez biolu nie bierz bo
tam jest zapisana choroba i sobie ja niepotrzebnie wprowadzisz do organizmu.

1) "Sulphur c" : bole menstruacyjne, uczucie slabosci przed poludniem w dniu
okresu, regularne napady goraca oraz oblewajace poty, palenie stop, ze trzeba
je wyrzucac poza lozko, . Menstrual pain, frequent flashes of heat all over the
body followed by sweat and debility. Much burning of the feet, has to put them
out of bed.

2)Cimicifuga (Black cohosh): pomaga na PMS, skurcze okresowe, depresje przed
okresem i podczas ,czarne mysli,smutek.




Temat: DZIEKUJE ZA WSPARCIE(CHYBA JUZ NIC TU NIE NAPISZE)
Nie ma co sie obrazac , tylko wyciagnij wnioski z tych odpowiedzi. wiadomo ze
nikt z przyjemnoscia nie rozklada nog przed obcymi ludzmi. jezeli ktos uwaza ze
wizyta przez tyle miesiecy jest nie potrzebna, to bardzo sie myli. Nie chodzi o
ciagle badania lub panikowanie ( jak nazwala jedna z kolezanek comiesieczna
wizyte u lekarza), lecz o monitorowanie stanu ciazy oraz Twojego stanu zdrowia.
jezeli nie bylas jeszcze u lekarza, bo tak napisalas, to nie wiesz czy nie masz
tylozgiecia szyjki, chlamydii, grzybicy, skroconej szyjki, na ktorej scianie
jest lozysko itd... to nie jest nadmierna wiedza, tylko podstawowe wiadomosci
potrzebne chociazby do porodu. A dlaczego? Dlatego, ze np.chlamydie powoduja
zbliznienia i zrosty (mala elastycznosc scian szyjki), grzybica czesto powoduje
szybsze pekanie worka owodniowego, a tylozgiecie zle zagniezdzenie sie plodu i
wtedy od poczatku ciazy do 16 tyg powinno sie spac tylko na brzuchu. A
polozenie lozyska ktore bada sie na USG jest wazne aby stwirdzic czy mozesz
rodzic drogami naturalnymi, lub gdzie ono sie znajduje gdy trzeba nagle zrobic
cc.Jezeli nie wiesz czy nie masz tych dolegliwosci ( a ponad polowa kobiet
cierpi na conajmniej jedna z nich !!!) odbierajacy porod poloznik nie bedzie
znal anatomii i fizjologii Twojej ciazy to nawet niechcacy moze dojsc do
tragedii. Poza tym idac do szpitala narazisz sie na niemile komentaze ze strony
personelu, ze nie mialas prowadzonej ciazy (o tym zapewniam na 100% - mialam
praktyki w szpitalu). Mam nadzieje ze naprawde wszystko bedzie dobrze. Jedynym
usprawiedliwieniem Twojego postepowania jest mlody wiek (ponizej 16 lat) lub
niechciana ciaza. w obydwu przypadkach polecam skorzystac z porady
psychologa!!! piszac o tym wiem o czym pisze i nie zartuje ani sie nie
nasmiewam. Tylko nie pisz zeby ktos opisywal Ci jak wyglada wizyta u
Ginekologa, bo to wlasnie bedzie prowokacja!
Powodzenia i zycze odwagi.
Magda i Mikolaj 40



Temat: STOPY!!!!!!KATORGA!!!!!!
Można radykalnie zadziałać i pozbawić całkowicie nogi potliwości na okres około
6ciu miesięcy stosując formalinę sprzedawaną jako formaldehyd 40%. Zaraz pewnie
moja rada zostanie poddana krytyce, bo formalina jest niebezpieczną i żrącą
substancją, ale w przypadku, gdy inne preparaty przeciw poceniu i grzybicy
okazują się mało skuteczne jest niezastąpiona Tylko należy bardzo uważać, gdy
się ją stosuje mi lekarz zalecił moczyć nogi w roztworze 1 łyżka na 10 litrów
wody, ale szybko sam opracowałem skuteczniejszą metodę z racji wykonywanego
zawodu i konieczności chodzenia przez cały rok w ciężkich wojskowych buciorach
w moim przypadku żaden środek nie był skuteczny gdyż w przypadku choroby
zagrzybieniu ulegają również buty. Pierwsza próba wkrapiania do butów stężonej
formaliny skoczyła się dla mnie źle, bo powstały od bezpośredniego kontaktu
oparzenia na skórze a po jakimś miesiącu gruby zrogowaciały naskórek z pięty i
śródstopia ściągnąłem niczym skórę z pomarańczy. Potem nauczony na własnych
błędach przy pierwszych oznakach pocenia zacząłem bardziej ostrożnie zakrapiać
formalinę do butów mianowicie nie bezpośrednio na wkładkę tylko pod wkładkę,
bowiem sama obecność w bucie oparów formaliny wystarczy w zupełności do
odgrzybienia zarówno buta jak i zasuszenia pocącej się nadmiernie stopy. Nie
wiem jak taki silny środek zadziałać może na delikatną kobiecą skórę, ale jak
zechcesz spróbować to pamiętaj, że nie wolno w żadnym przypadku stosować tej
substancji bezpośrednio a jeśli zechcesz tak jak ja wkrapiać ją pod wkładkę w
bucie to zacznij na początek od kilku kropelek. Pewnie nie chodzisz w takich
buciorach jak ja to i łagodniejsze środki powinny wystarczyć.



Temat: zagadka dermatologiczna
zagadka dermatologiczna
Wiem, że diagnoza dermatologiczna wymaga obejrzenia pacjenta, ale może
znajdzie się na tym forum ktoś, kto chociaż podpowie co mam dalej z tym
robić, bo powoli zaczynam się niepokoić. Z góry dziękuję za wszelki odzew i
zainteresowanie moim problemem.

Pod koniec maja, na skórze rąk i nóg mojego syna (8lat) pojawiły się dziwne
zmiany. Kilkanaście zaczerwienionych placków, z obwódką, lekko wypukłych.
Wygląda to podobnie do blizny po szczepieniu przeciw ospie, tylko jest
zaczerwinione. Wielkość zmian różna. Srednica od 5mm do 2 cm. Wszystkie
okrągłe lub owalne. Oglądałam zdjęcia chorób skórnych i te zmiany wyglądają
podobnie do ziarniniaka obrączkowatego. Zmiany nie są w żaden sposób
dokuczliwe, nie bolą, nie swędzą.

lekarz nr 1 (ordynator w pobliskim szpitalu dermatologicznym),
diagnoza: grzybica, cyt. dawno nie widziałem tak zaawansowanego, złośliwego
przypadku
Leki: Lamisil doustnie, maść Unguentum Undecylenicum
Po trzech tygodiach stosowania leków - brak poprawy.

lekarz nr 2 (jednocześnie konsultował się z innym, tym razem zastępcą
ordynatowa szpitala)
diagnoza: cyt.: hmmm... to nie grzybica... albo go coś pogryzło i skóra
zareagowała alergicznie albo to może ziarniniak obrączkowaty lub coś podobnego
Leki: Claritine, Triacomb krem
Po dwóch tygodniach stosowania leków brak poprawy

lekarz nr 3 (konsultował się też z lekarzem nr 2)
diagnoza: cyt.: co to może być? ...albo zmiany są na podłożu wirusowym albo
bakteryjnym...
Leki: nadal Claritine, maść Clobaza, maść Cutivate
Mija dziesiąty dzień stosowania, nie widzę żadnej poprawy

Zaczynam się denerwować. W sumie syna oglądało 4 lekarzy, przez ostatnie dwa
miesiące bierze leki i nadal nie ma jednoznacznej diagnozy ani poprawy.
Nie oczekuję tu diagnozy (choć może ktoś ma jakiś pomysł?) będę wdzięczna za
rady, co dalej robić. Mam wrażenie, że dotychczasowi lekarze strzelają w
ciemno z lekami, na zasadzie: a nuż zadziała?
Szukać lepszego lekarza?
Syn nie miał przeprowadzanych absolutnie żadnych badań a może powinno się je
przeprowadzić? Chyba nie jest obojętne dla organizmu przyjmowanie przez tak
długi czas leków, które w żaden sposób nie przynoszą poprawy?




Temat: Smugi na paznokciach
Smugi na paznokciach
Witam wszystkich,

obserwuję to forum już od dłuższego czasu. Zauważyłem, że wiekszość
z Was boryka się z podobnymi problemami jak ja.
Mimo badań laboratoryjnych kału i wymazu z ust (wyniki negatywne)
jestem przekonany, że cierpię na przerost candidy.
Wszystko zaczęło sie ok. 1,5 roku temu. Żyłem wtedy w ogromnym stresie
spowodowanym wieloma czynnikami. W tym czasie przyplątalo mi sie
bakteryjne zakażenie prostaty które przez ponad 3 tygodnie bylo leczone
antybiotykami. Od tego czasu nastapiła cala litania objawów:

- ogólna oslabienie (szczególnie nogi)
- ciógle przelewanie się w brzuchu
- potworne wzdęcia (czasami całe "serie" przez kilka godzin)
najczęsciej po posiłkach
- biały osad na języku
- dziwne uczucie w ustach, jakby ciągle się coś jątrzyło
- czeste bóle gardła
- zachwiania rownowagi
- grzybica stóp (narazie między dwoma palcami)
- wypryski skórne jak tylko zjem coś słodkiego
- wysuszona skóra, szczególnie na dloniach
- czasami lekkie duszności
- bóle karku
- bóle szyi (z przodu, po bokach)
- częste uczucie ucisku w gardle (jakby mnie ktoś dusił)

Ostatni doszly jeszcze ciemne, szarawe smugi na paznokciach rąk i stóp
(grzybica ?).
Trochę mnie one martwia. Czy ktoś z was miał tez coś podobnego ?

No cóż, lekarze biorą mnie za początkującego hipochondryka.

Jeśli chodzi o środki które dotychczas stosowałem to w zasadzie wszystkie
jakie przewinęły sie
już przez forum. Z miernym skutkiem.
Ostatnio probuję z różnymi probitykami i staram sie jak nawięcej myśleć
pozytywnie. I muszę przyznać,
że to pomaga. Przynajmniej jeśli chodzi o nastrój.

Odpiszcie proszę w sprawie tych smug na paznokciach.




Temat: łysienie plackowate
Moja historia AA
Witajcie!
Problem z pojawiającymi się łysymi plackami zaczął się u mnie w październiku
2003. Początkowo nie zwracałam na do dużej uwagi, bo był to tylko jeden
malutki "placuszek", ale jak pojawił się drugi i tzeci, i coraz bardziej się
powiększały to już nie było żartów. Najpierw poszłam do dermatologa z
przychodni rodzinnej. Lekarz-porażka, zapisał mi lek przeciwko grzybicy, do
wcierania (pomijam fakt, że podczes wizyty wykluczył u mnie grzybicę skóry).
Swoją drogą po dokładnym przeczytaniu ulotki stwierdziłam, że lepiej być łysą,
niż mieć na głowie rozpadliny skórne:<
Kolejny lekarz dermatolog polecił duże ilości cynku (Zincteral 3x4tabl.a
ulotka ostrzega:zbyt duże dawki powodują wypadanie włosów!!!).
W końcu na własną rękę zrobiłam badania krwi, TSH tarczycy, poziom prolaktyny,
testosteronu. Badania w normie.
Nawet byłam u znanej w środowisku szczecińskich specjalistów dr Szamer, ale ta
pani także nie miała pomysłu na moje włosy, poza Loxonem, naświetlaniem,
witaminami, mikroelementami). Tak było pół roku - włosy ani drgnęły, byłam
wykończona psychicznie (materialnie z resztą też:)), bałam się wstac z łóżka
(na poduszce pełno włosów), bałam się dotknąć głowy, a co dopiero mycie włosów -
TO BYŁ KOSZMAR.
W końcu zdecydowałam się na wizytę u homeopaty, żałuję tylko, że tak późno!
Doktor dobrał mi leki i nakazał być z nim w kontakcie tel. Miałam codziennie
zapisywać sobie co się dzieje, czy czuję jakieś zmiany, nie tylko w
samopoczuciu, ale także w moim zachowaniu. Przyjmowałam granulki oraz
zastrzyki.
Po około 6ciu tygodniach nastąpił CUD: pojawił się meszek na łysych plackach. I
tak każdego dnia coraz więcej i więcej. Włosy pojawiły się nie tylko na głowie,
ale i zaczęły rosnąć na rękach, nogach, pod nosem (oczywiście nie wygląda to
jak męski zarost), ale to już mały problem w porównaniu z chorobą :)
Uważam, że powinniście się wybrać do lekarza homeopaty (ale klasycznego).
Pozdrawiam wszystkich! :))



Temat: ocet jabłkowy
tabletki kosztuja 23 zl - 60 sztuk czyli na mc, kupilam w sklepie z odzywkami i
zdrowa zywnoscia. Dokladnie warszawa wola park ale mysle ze nie powinno byc
problemu z ich znalezieniem.
wrzuccie sobie w google ocet jablkowy to wykoczy masa info lacznie z dyskusjami.
sprawdzilam na sobie dziala. i nie chce mi sie jesc zbytnio.
a tu kilka info o occie

Od dawna znane są jego niezwykłe właściwości lecznicze i odchudzające. W
poradnikach alternatywnego leczenia można znaleźć kuracje octowe, stosowane przy
grzybicy, chorobie lokomocyjnej, kaszlu, zapaleniu stawów, trądziku. Zwolennicy
magicznych właściwości octu jabłkowego zaś twierdzą, że lista chorób, przy
których pomocna jest terapia octowa, zaczyna się na literę B (bezsenność), a
kończy na Z (zęby, zgaga).

Nie ma naukowego potwierdzenia, że ocet jabłkowy rzeczywiście pomaga na wszelkie
dolegliwości, nie ulega jednak wątpliwości, że dodanie octu jabłkowego do mięsa
sprawia, że zawarte w nim składniki odżywcze są lepiej przyswajalne, że jest on
wspaniałym i tanim środkiem dietetycznym przyspieszającym spalanie tłuszczów.
Ponadto: oczyszcza organizm z zastarzałych złogów, poprawia trawienie i
wchłanianie żelaza, hamuje apetyt.

W medycynie ludowej jest powszechnie stosowany przede wszystkim ze względu na
wysoką zawartość potasu. Powinny go więc stosować zwłaszcza osoby, u których
występuje niedobór tego pierwiastka. Można to rozpoznać po następujących
objawach: osłabienie pamięci, wrażliwość na zimno, podatność stóp na odciski,
skłonność do zaparć, podatność na przeziębienie, częste swędzenie skóry, psucie
zębów, występowanie pryszczy, drgawki powiek, kurcze mięśni nóg w nocy,
bezsenność, bóle w stawach.

Potas odgrywa ogromnie ważną rolę w organizmie. Jest niezbędny dzieciom do
wzrostu, opóźnia stwardnienie naczyń krwionośnych, a więc przeciwdziała procesom
miażdżycowym, działania antyseptycznie. Ludzie starsi potrzebują dwukrotnie
więcej potasu niż młodsi. Ocet jabłkowy nie jest zalecany wrzodowcom.



Temat: Dziewczyny, a ja nie mogę brać tabsów.... :( i co
heja!
Dopiero po 9 miesiącach przytyłaś? To może nie do końca od tego...? JA jak
brałam cilest, to spuchłam (dosłownie) w ciągu miesiąca z kawałakiem. Moż po
prostu sobie pofolgowałaś? Hę? Wiesz co ja niewiele wiem, o cerazette, tylko
tyle,że estrogenu jako takiego to ona nie ma, więc ryzyko jakby się zmniejsza.
Ale nie mam pewności, ani wiedzy (muszę to jak najprędzej zmienić). Koleżnka
anula wyżej polecała mi cerazette po zapoznaniu się z moimi kłopotami, więc
wnoszę, że nadawałoby się dla nas. Mnie jednak zmartwiły też inne Twoje objawy:
suchość, brak libido, doły..Nie wiem, ale na pewno zasięgnę języka u gina, do
którego (a raczej której, bo do facetów nie chadzam)udam się w lutym na pewno.
Chyba dobrze, że odstawiłaś ten krążek, bo te bóle nóg to niedobry jakiś objaw.
musisz pobrac dłużej któreś z tych tabsów na krążenie. Osobiście baaaardzo mnie
cieszy, że potwierdziła się informacja mojej mamy o tym pelethrocinie super! No
rewelacja! Ostatni miesiąc przepłaciłam!
Ja rozważę spiralke, choć koleżanka wyżej pisała też o stanach zapalnych i ich
wpływie na przyszłą ciążę. Podpytam gina. Ale już wiem że oni wszyscy nie są
obiektywni, wszyscy uwikłani są w mniejszym, lub większym stopniu w firmy
farmaceutyczne i tyle.
Jesli zaczęłaś brać cerazette, to bierz i obserwuj siebie. I koniecznie bierz
cały czas któryś z tych leków!!! Bo pamiętaj też, że one nie działają tak od
ręki, tylko trzeba zaczekać na efekty ich działania. Muszą sobie systematycznie
i w spokoju wzmacniać te nasze żyłki. to są niestety leki na całe zycie i przez
całe życie. O.
Dawaj mi znać koniecznie jak się czujesz jedząc cera..
Z tymi globulkami.. cóż syf i tyle. Dziesięć lat temu jeszcze na studiach
stosowałam. Skuteczne, a i owszem. Ale porażka, pieczenie, chlupanie,
wyciekanie. Okropność!! Nie dla mnie. Delfen też pamiętam, a i owszem!
Wstrzykiwało się taką niby strzykawką odmierzoną dawke. Nie pamiętam, żeby było
aż tak źle jak z globulkami, ale dyskomfort był to pamiętam jak dziś.
Prezerwatywy w moim przypadku kończą się totalnym dyskomfortem psychicznym.
Strach, a potem najczęściej grzybica - mimo zachowania najwyższego stopnia
higieny (rączki umyte, jak chirurg ha ha ha).
Ja obecnie niczego nie stosuję, ponieważ nie muszę, bo mój mężuś wyjechał na
czas jakiś. Ale niedługo wraca, więc szukam...
Bardzo serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia na monitorku. Lecę do pracy. pa




Temat: Candida parapsilosis na zewnątrz + antybiotyki?
Candida parapsilosis na zewnątrz + antybiotyki?
Witam,

Mam grzybice skory i paznokci (po badaniach mikologicznych skóry):
-> dwa rodzaje grzybow (trichophyton mentagrophytes oraz CANDIDA parapsilosis nieliczne kolonie)
miejsca: paznokcie stop, stopy, pachwiny, posladki, uda, ok. kolana,
twarz, tez chyba głowa.

Dalej, lekarze specjalisci (doktorzy nauk medycznych - jeden aktywny pracownik akademii medycznej w warszawie) zalecili leczenie antybiotykami - dlugo - jeden pol roku, drugi z 3 miesiące.
Pomijam tu zalecenia innych dermatologow ktorzy twierdzili ze to nie grzyby.
Dlaczego bylem u kilku lekarzy? Od jakiegos czasu to robie w celu zwiekszenia prawdopodobienstwa diagnozy - koszty dla mnie sa mniej wazne. Nie chcialbym brac jakichs lekow pol roku tylko dlatego ze ktorys sie pomylil.

Juz bylem spokojny, mialem sie zaczac leczyc, a tu...Wasze forum wywrocilo mi wszystko do gory nogami...tuz przed wlozeniem do ust pierwszej tabletki antybiotyku

Teraz nie wiem czy:
- dermatolodzy nie maja pojecia o grzybach wewnetrznych?
- dermatolodzy nie maja pojecia o dzialaniu antybiotykow co powoduje grzyba wewnetrznego?
(wg. strony dr Andrzeja Janusa przedstawionej tutaj tak jest)
- czy mam starac sie wykryc najpierw grzyba wewnetrznego i pozniej zaczac leczyc jakies specyficzne leczenie?
Totalnie sie zagubilem. Moze powinienem isc do innego specjalisty niz dermatolog/wenorolgo?

Bo z tego co czytam to sa mozliwe takie opcje:
1) mam grzyba wewnetrznego ktory oslabia moj organizm przez co wystepuja mi wszedzie te grzby na zewnatrz;

2) jakims przypadkiem mam tylko grzyby na zewnatrz, ale jak zaczne je leczyc antybiotykiem, to bede mial wewnatrz czyli likwidacja na zewnatrz spowoduje utworzenie w srodku po antybiotykach;

Nie wiem co robic, zglupialem przez te sprzeczne opinie. poza tym tysiace sposobow na wykrywanie grzyba wewnatrz, zagubilem sie.
Jak sie komus chcialo czyta, moze pomoze.

Aha, teraz czuje ze moge miec cos w gardle no i z tym jezykiem tez cos bialego, ciagla chrypka.

Dlaczego dermatolodzy nie mowia nic o grzybach wewnetrznych, dlaczego nie sprawdzaja mozliwosci ich wystapienia???
Juz nie mowie o tych miernych pseudolekarzach, ale bylem tez u naukowcow, jeden z nich byl ordynatorem w szpitalu i szefowal w dermatologii tam. Czemu wiec mi przypisal antybiotyki na pol roku??

A moze to dr Andrzej Janus nie ma racji a oni maja???

GDZIE LEŻY PRAWDA?

Pozdrawiam



Temat: SZPROTOKÓŁ (I) Z DN.13.11.2003 W PABIANICACH
SZPROTOKÓŁ Z DN.15.04.2005 w Zapiecku
Obecni: SzprotAard, KotRed, Moostank, Huanita, Huan, Latający Rosomak

Szprota powered by "To nie ja strzelam niecelnie, tylko ta tarcza wisi w głupim
miejscu" [by herself]

motto: "Na dole fiołki!" (c) Aard do pani z różami

Hejtuś (nasłuchując dźwięków z dołu Zapieca): -To raczej brzmi jak Czarna Afryka
tańczy i śpiewa niż Francuzka polskiego pochodzenia.
Szprota: -Jedno nie wyklucza drugiego.
Hejtuś: -Racja, może być czarną Francuzką polskiego pochodzenia z korzeniami w
Afryce.
Rosomak: -W takim razie będzie wykonywała gesty sceniczne przy zgaszonym świetle.
Szprota: -To nie będzie unblacked!
Huan: -I siedem plugged egipskich...
Szprota: -Fakt.

Hejtuś: -Ciekawe, czy oni grają z płyty czy z playbacku?

Aard: -Co tu tak pusto?
Huan: -Bo dziś jest koncert.

Aard: -Boruta: Zgierz 2:0.
Rosomak: -Możesz mi się zgierzyć.

Aard (kapryśnie): -Stwierdziłem, że ostatnio bawi mnie wyłącznie Monty Python i
Huan.
Rosomak (ze zgrozą): -Degrengolada!

Huan: -Możemy pgrać w głuchy telefon, chyba że nie będzie zasięgu.

Aard: -Lewa noga juz jest passe?
Szprota: -Mówi się, że nie jest dżezi!
Aard: -Zależy, jeśli ma grzybicę, to nadal funguje.

Aard: -Pójdźmy coś zjeść. O, Huan się nie ozywił...
Huan (zdławionym głosem): -Z trudem panuję...
Rosomak: -Ten Huan jest martwy!

Huan: -Czy potomek elektryka to syn kopa?

Huan: -Siedem spamów czyli 7up!

[dzieło zbiorowe] Dwunastu apostołów z powyłamywanymi nogami w penatgramie

Rosomak: -Zespół pod Labudą.

Huan: -Czy mas turbacja to volks vagen?
Aard: -To za głębokie...
Moostank: -Co?
Rosomak: -Przeczytasz w necie.
Moostank: -Jak wejdę...

[dzieło zbiorowe, acz podejrzewam główny udział Aarda]: -Wandal, co nie brał jeńca.

Huan: -Czy łacina to ozor ców?

Huan: -Co można miecz po kądzieli?

Szprota: -b00g13 nie je mięcha, więc jemu wsio ryba.
Huan: -Ale jaja...

Huan: -Na Powąchach (niuch, niuch) jest Aleja Zasuszonych.
Aard: -A czy na wątku dołującym był cmentarz żydowski?

Aard (?): -Ciekawe, jak się rozwija dziecko Rosemary...

Rosomak: -Nie noszę.
Szprota: -Podpisano sanitariusz ZmarłJuż.

Rosomak: -Kupiłem płytę Edyty na Górniaku.
Huan: -A ja orkiestrę Górnego na Dolnym.

Aard: -Czy miłość do grobwej deski to florofilia?

-
Szprotokół powyższy pozwoliłem sobie Wam wrzucić, bo nie ma i nie ma więc jest :)
Źródło: oby nie wyschło!




Temat: Bójcie się zarazków
Bójcie się zarazków
ja wiem dobrze czym są bakterie i nie na śmietniku lecz...w
spitalach.w styczniu 1996 wychodząc z pracy przechodzilem przez
przejscie dla pieszych bez sygnalizacji.nie pamietam czy byla to
moja wina czy wina kierowcy.potracil mnie jadąc ulica Modlińską
w W-wie z prędkością 90km/h, emerytowny 68-letni milicjant i z
relacji świadków kompletnie pijany.nawet nie udzielil mi
pierwszej pomocy lecz ukląkł na de mną i obwąchiwał mi twarz
(świadkowie).trafilem na oiom szpitala przy lindleya w
Warszawie.zarazono mnie tam gronkowcami (mgr.bakteriolog
stwirdziła niedawno,ze "moje" bakterie to tzw.bakterie
szpitalne.zazyczyła sobie anonimowości.chce pracować w szpitalu
bo lubi swoją pracę.miala do wglądu wszystkie antybiogramy z 6
lat leczenia.amputowano mi bez wiedzy matki-jedynej bliskiej mi
osoby prawa nogę w dwa dni po zdarzeniu na udzie a lewą
pozostawiono,połamaną z końskostopiem,martwicą skóry,zarażoną
bakteriami.zarażono mnie gronkowcem złocistym odpornym na
wszystkie polskie i zagraniczne antybiotyki.Równo rok temu
miałem już dość.amputacja drugiej nogi.nie mam juz
dwóch.gronkowiec wygrał bo wciąż go mam.zapobiegliwie nie podaje
znajomym ręki przy powitaniu, bo pani bakteriolog stwierdzila,ze
moje bakterie kolonizują się na skórze.nie chcę by kogokolwiek
spotkało to co mnie - obcinanie kończyn wyżej i wyżej aż nie
będzie już co obcinać.jestem wytrzymały i mam wrażenie,że zniosę
jeszcze wiele.psychika szwankuje.cóż.zdrowym też...piszecie
Państwo o bakteriach na śmietniku??? To temat "zastepczy"??? nie
macie Państwo innych tematów??? Jestem raczej wesołym teraz
33letnimczłowiekiem i nie przejmuję się byle
błahostkami.Pocieszam innych.takl wielu ich spotkałem w
szpitalach - wszyscy z gronkowcami,paciorkowcami,czasem z
żółtaczką albo z grzybicą.wszystko dostępne w polskich
szpitalach bez recepty i za
darmo.polecam.pozdrawiam.żegnam.slave - czyli mariusz
w dniu wypadku miałem 25 lat i plany na życie.




Temat: PAŹDZIERNIK 2005
Goczis-powiem ci że z firanką ni miałam takie problemu jak z innymi
rzeczami.zrobie zdiątko firance to pośle na forum Mijaczkowe pochwale się tą
zdobyczą.ostatnio koleżanka spytała się co już kupiłam dla dzidzi -jak jej
powiedziałam że firanke to się zaczeła śmiać a ja jestem super zadowolona z
mojego zakupu i nie żebym nic nie miała bo mam rzeczy które podostawałam od
rodziny.

aniarad-mam nadzieje że mnie nie napadnie z tymi zdięciami bo bym była w
stanie przesadzić z tym
posyłaniem.

Yaul-rozbawiłaś mnie z tym ubieraniem dziecka według gustów innych osób.Ja tam
będe woleć sama ubierać swoją kuleczkę bo już widze jak go ubiera teściowa-
codziennie by wyglądał jak do kościoła ale w ubraniach z lumpeksu. ale nie
obraże się gdy ktoś kupi mu ubranko,najwyżej jak mi się nie spodoba to nie
ubiore w nie dzidzie. A gdybym miała dać zrobić pokój komuś to już widze jak
jest pomalowany na sraczkowaty kolor.niestety już taka jestem że ufam tylko
swojemu
gustowi.

a ogólnie dziewczyny to zgadzam się z wami co do przygotowań by nie zostawiać
wszystkiego na ostatnią chwilę,nawet już nie raz marudziłam na forum że mój M
chce tak zrobić. No ale w końcu udało mi się dopiąć swego i już dziś wszystko
zostało wyniesione z naszej sypialni w której będzie pokoik
dzidzi.

no a teraz czas na smutki-jaka jestem wkurzona poszłam dziś do lekarza bo
czułam że moje leczenie powalonej grzybicy nie robi postępu, wszystko na nowo
zaczeło mnie piec i szczypać nawet nogi na noge nie umie dać albo się podetrzeć
papierem. przez pierwszy tydzień kuracji brałam lek o nazwie NYSTATYNA i nic
nie pomogło a teraz przepisała mi NATAMYCYNE i mam nadzieje że dam rady się
pozbyć tago
świństwa.

Wiem że nie które z was też cierpią z tego powodu jak jest z leczeniem u was
prosze napiszcie!!!!!!!!!! czym się leczycie i jak długo to trwa????????????



Temat: cudownie wyleczona sarkoidoza
Padmę 28... Brałam Padmę.
Poleciła mi ją moja przyjaciółka chorująca na SM. Mówiła, że jechała na tym przez parę lat i czuła się wtedy bardzo dobrze.
Zaczęłam brać jakieś dwa, może trzy miesiące po tym, jak skończyłam brać antybiotyki. (Po antybiotykach czułam się bardzo źle, miałam straszne problemy z jelitami, silną grzybicę, borelka szalała).
Boragogladyny nie znalazłam nigdzie, ale udało mi się znaleźć Neoglandynę (skład ten sam, tylko nazwa i producent inny).
Jechałam na maksymalnej dawce cztery miesiące.
Objawy boreliozy nieco się zmniejszyły, nie zniknęły jednak zupełnie.

Ale stał się inny cud. Po tych czterech miesiącach brania Padmy 28 i Neoglandyny zupełnie przeszła mi alergia i astma!
Wcześniej nie spałam po nocach, nawet położyć się nie mogłam, bo mnie od razu strasznie dusiło, miałam zapuchnięte oczy, lało mi się z nosa. Spalam prawie na siedząco.
Teraz nie mam żadnych objawów uczulenia, zapomniałam, co to astma.
Ani pół nawrotu od tego czasu. (A to już jakoś rok niedługo będzie).
Zdaje się, że jednak coś w tej Padmie jest. Czy jest skuteczna na boreliozę, nie wiem. Za krótko brałam, by wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.
Ale może rzeczywiście warto by się tym zainteresować?
Może gdybym temat pociągnęła dłużej niż cztery miesiące, (na przykład rok czy półtora) to i na boreliozę by pomogło? Kto wie?
Niestety, Padma to drogi lek (za opakowanie liczące 100 tabletek płaciłam coś koło 80 zł, a brałam po dwie tabletki trzy razy dziennie, więc zawartość opakowania bardzo szybko znikała)
Nie mialam wtedy pieniędzy, by dlużej pociągnąć kurację.
Na ulotce jest informacja, że Padma 28 ma silne działanie immunomodulujące. Może gdybym pociągnęła sprawę dłużej, to i boreliozę bym tym wyleczyła?

Jak ktoś ma ochotę i pieniądze, to może sprawdzić. I opisać efekty.
Mam wrażenie, że takie ziołowe leki mogą czasem działać i leczyć. Każdy organizm jest trochę inny i inaczej reaguje na leki.
Dlatego warto próbować różnych metod leczenia. Jak nie pomoże jedno, to może drugie, może trzecie?
A może wszystko na raz pomoże po trochu i efekt końcowy będzie dobry, czyli zdrowie wróci?
Jedno jest pewne - nie ma jednej metody leczenia idealnej dla wszystkich. To, co jednego postawi na nogi, drugiego może zabić.
Myślę, że w kwestii swojego zdrowia warto się słuchać własnej intuicji.
Próbować różnych kuracji i po prostu szukać metod dobrych dla siebie.




Temat: dr.Przybysz Płocka
A ja za kilka dni mam do niego pojsc na pobranie cytologi, cala sie juz
stresuje i trzese. Obiecalam sobie, ze to ostani raz. Wiecie na Plockiej
przyjmuje jeszcze 2 ginekologow, doktor Kucinska i jeszcze jeden lekarz -
mezczyzna, nazwisko na J. Bede starala sie do nich dostac i opisze swoje
wrazenia, tylko jakos mi tak niezrecznie, bo zazwyczaj przyjmuja w tym samym
czasie co Przybysz.
Mi Przybysz dokladnie tak samo wypisal skierowanie do szpitala, na Inflancka, z
ogromna torbiela - 6 cm. Zapytalam sie czy nie da sie tego leczyc
farmakologicznie. Powiedzial mi, ze torbiel jest za duza i nic z tego. Siadlam
na przystanku i zaczelam plakac, gdyz nie mam juz jednego jajowodu, a teraz
jajnik zaatakowany. Nie przepisal mi kompletnie nic. Zaczelam szperac po
internecie i wyczytalam, ze torbiele czesto leczy sie antykoncepcja, ktorej
Przybysz mi nie przepisal, zreszta nic mi nie przepisal, jedyne co zrobil to
rzekomo wyleczyl grzybice. Za zaoszczedzone pieniadze wybralam sie do kliniki
IBIS na Szlenkierow. Trafilam do doktora Cezarego Grzegorza Poduszczaka, jest
ginekologiem-endokrynologiem, niestety wizyta 85 zloty, a to duzo na moja
studencka kieszen. Ten lekarz podszedl do mnie bardzo cieplo i empatycznie,
przepisal mi Yasmin, kazal brac 2 opakowania pod rzad. Powiedzial, ze operacja
w moim wypadku to ostatecznosc, bo moga mi uszkodzic jajnik i wtedy moge nie
miec dzieci. Nie wiem czy Cezary Poduszczak jest dobry, wiem, ze trafilam na
lekarza, ktory powiedzial "sprawa jest powazna, gramy o wysoka stawke, ja pani
pomoge" Mam numer na komorke, wiem, ze nie moge podciagac nog pod siebie, nosic
ciezkich rzeczy i wiem, ze ten lekarz zrobil cos wiecej niz wypisanie
skierowania do szpitala. Dal mi nadzieje i wreszcie jakies leki, jakies
poczucie, ze cos robie oprocz pojscia do szpitala. POwiedzial mi tez, ze moje
garsciami wypadajace wlosy to sprawa torbiela. Wreszcie ktos wysunal jakos
przyczyne! Obiecal tez sie tym zajac, zaraz po wyleczeniu torbiela.
Z ginekologow,ale nie z Woli to moge polecic doktora Andrzeja Bartoszewskiego.
Chodzilam do niego 7 lat, niestey nie przyjmuje juz w panstwowej przychodni na
Mochnackiego, tylko prywatnie na ul. Bitwy Warszawskiej 1920 10/23.
Bardzo profesjonalny, kulturalny lekarz.
A za kilka dni Przybysz i pobieranie cytologi, juz mnie brzuch boli na sama
mysl. Smutne jest, ze tak nie udalo sie nam trafic...



Temat: Tantuum rosa?
>Przy stworzeniu roztworu za bardzo stężonego, mogą wystąpić poparzenia. Miałem
>przyjemność poznania na skórze twarzy, po nieudanym eksperymencie.

No bo trzeźwo myślącemu człowiekowi powinno wystarczyć, że poczuje ten piękny
zapach i już będzie wiedział, że to trzeba rozcieńczyć!

>Nie mam wykształcenia medycznego, abym mógł się wypowiadać jako autorytet
ksywka sugeruje, że mógłbyś

>Co do rtęci to sprawa nie jest taka prosta, musielibyśmy teraz zapoznać się ze
>szczegółowym działaniem na ludzki organizm, ale nie jest to takie proste, a
>tym bardziej nie jest to temat na forum o zdrowiu kobiety.

Są źródła, w których pojawiają się doniesienia o przypadkach rozwinięcia się u
dzieci autyzmu z powodu zawartości metali ciężkich w szczepionkach, i nie są to
super expressy i insze fakty. Nie każdy kilkumiesięczny organizm jest w stanie
sobie poradzić z rtęcią, a na pociechę mogę Ci powiedzieć, że w Polsce stosuje
się szczepionki zakazane poza granicami naszego pięknego kraju z powodu zbyt
wysokiej zawartości rtęci, ołowiu i innych tego typu cudeniek.

>Podobnie jest ze związkami stosowanymi w żywności, ale w tym
>przypadku: "Niewiedza jest błogosławieństwem"
Nie w przypadku wstrzykiwania do organizmu Twojego dziecka rtęci Ale masz
rację - ja też nie chcę wiedzieć, co na mnie dybie w czekoladzie, bo już dawno
przestałam się łudzić, że to ma zawartość kakao wyższą niż 1%

Konkludując:
>Lecząc dolegliwości narządów rodnych wywołane zachwianiem naturalnej flory
>bakteryjnej warto jest sięgać po środki pochodzenia roślinnego. Są one
stosunkowo tanie, a pomimo tego skuteczne. Jest to związane z lobbingiem
farmaceutycznym, lepiej jest promować środki droższe, ponieważ na nich można
więcej zarobić.

Oczywiście. Podpisuję się rękoma i nogami! Tylko większość lekarzy i żadna
firma farmaceutyczna nie ma interesu w tym, żeby z grzybicy wyleczyć raz a
dobrze, czego może dokonać niejeden naturopata.

>Ale do stosowania naturalnych środków very_martini nie muszę cię przekonywać,
>skoro zamieszczasz link do tego forum.

Hehe

16%VOL
22%VAT

Takie tam... Forum homeopatia



Temat: pytanie o leczenie szpitalne i punkcję
Chyba nie ma "typowej" reakcji na cefalosporyny dozylne.
Poszlam do szpitala obkuta teoretycznie i przygotowana psychicznie na "typowe
reakcje" przy leczeniu boreliozy ,i juz po kilku dniach zwiewalam z wenflonem w
reku do kawiarni internet by zapytac na forum , czy to co sie ze mna dzieje
to normalne czy juz umieram moze? Pomoc Wawan i innych okazala sie wtedy
ogromna .
Generalnie reakcja jest herx . Koszmarny czasem.

Z ta punkcja to mozna sobie darowac chyba,ze jest to przymus szpitalny i jak
nie zrobisz to cie nie poloza za zadne skarby. Mozesz nie wyrazic zgody na
punkcje (zawsze jest papierek do podpisania czy sie na to godzisz i ze
zdajesz sobie sprawe z ewentualnego ryzyka jakie niesie ze soba punkcja).Po
punkcji gwarantowany bol glowy / mnie trzymal a raczej kladl na ziemie przez
ponad 3 tygodnie.Nie wiem jak u innych.
Male prawdopodobienstwo, ze wyjdzie Ci borelioza w plynie rdzen-mozg.

Do zabrania do szpitala:

1.probiotyki ( trilac ,probacti4 i enterol ) !!!

2.wlasy kubek i sztucce

3.plyn do odkazania, wlasne reczniki i klapki do kapieli (grzybice nog moga sie
przyplatac- gdyby sie przyplataly to mordowac lekarza o masci p-grzybiczne na
stopy lub samemu zabrac jakas np. clotrimazol ) -mnie ominela ta przypadlosc,
dzieki bogu.
4. Szampon Nizoral- skora glowy tez sie wyjalawia od antybiotykow , moga byc
problemy juz po 2, 3 tygodniu na antybiotykach.

5.Stosowac zasady diety antycandidia ! (dosc trudne w szpitalu jak serwuja ci
lepki,polslodki kisielek na obiad, ale i to da sie ominac.)Nadrabiac
pelnowartosciowym ale lekkostrawnym jedzeniem przynoszonym z domu -jesli uda
sie doniesc je do szpitala.

6.Pic sporo plynow.Bezcukrowych.

Tak naprawde to wszystkie leki przechodza przez watrobe/ Watroba filtruje krew
tak czy inaczej.
Z cefalosporyn III generacji- CEFTRIAXON ( rocephin, biotraxon etc) przechodza
w ok 90 procentach przez watrobe tj. wydalane sa z zolcia .Dozylnie daja w
szpitalu lub ambulatoryjnie jakies 2 gramy tego antybiotyku dziennie w jednej
dawce.
Natomiast CEFOTAXIM (Claforan)wydalany jest prawie w calosci przez nerki-
podaja go dozylnie 3 razy dziennie co 8 godzin po 2 gramy (dosc meczace trzy
razy dziennie podjezdzac na ambulatoryjnie podawany cefotaxim, lepiej juz lezec
w szpitalu caly ten czas.)

W zaleznosci od kondycji pacjenta i tez jego wiekszej masy ciala te dawki
moglyby byc zwiekszone(nie mam pojecia jak to reguluja szpitale polskie.)

Przy ogromnym herxie ktorego apogeum naszlo w okolicach 3-4 tygodnia , sama
blagalam o zmniejszenie na kilka dni dawki antybiotykow bo zaczelo juz byc
malo fajnie Zmniejszenie dawki pomoglo mi troche po kilku dniach stanac na
nogi, potem wrocilam do normalnych dawek.
Po mieszaniu antybiotyku z sola fizjologiczna nie bola rece tak jak po
podawaniu kroplowki skladajacej sie z antybiotyku z czysta woda.

Jesli wenflony,a bedziesz na cefotaximie(podawany 3 razy dziennie), to moze
pros o ciensze wenflony. Jak zacznie bolec pod wenflonem , to od razu mow o
tym siostrze lub lekarzowi, beda wkluwac nowy wenflon w inna zyle.

Z komplikacji przy tej antybiotykoterapii :podobno normalna jest leukopenia (
czasami dosc spory spadek bialych cialek krwi) moze dojsc tez anemia,
podwyzszone enzymy trawienne itd.

I herx.

Poszukaj na tym forum opisow herxow. Nie ma sensu powielac teraz istniejacych
calych stron opisow tego, jak wyglada herx.

Jak mozesz przed szpitalem zadbac o zeby, zrob to.




Temat: Olejek pichtowy
Olejek pichtowy
Eteryczny olejek pichtowy otrzymywany jest poprzez destylację pichty zwanej u
nas jodłą syberyjską.Zawiera ona ponad dwa procenty olejku.Poza olejkiem jest
w niej duża ilość witamin.Z tego też powodu napary z jej igieł stosowano do
pozbycia się awitaminozy.Żywica pichty jest surowcem do produkcji balsamu
sprzyjającego gojeniu się ran.
Olejek ten może być stosowany zarówno wewnętrznie jak i wewnętrznie.
Zawsze należy jednak dokonać sprawdzenia czy nie jest się uczulonym na jego
działanie.Z tego też powodu nie należy wewnętrznie przyjmować dziennie więcej
niż 30 kropli w trzech dawkach po 10.Może się jednak okazać,że dla niektórych
osób jest to dawka zbyt duża.Dlatego też zaleca się by rozpoczynać kurację od
trzech kropli przyjmowanych trzy razy dziennie/czyli 9 kropli w ciągu
dnia/.Jeżeli nie zaobserwuje się żadnych skutków niepożądanych to można każdą
dawkę zwiększać co dzień o jedną kroplę.U pewnej ilości ludzi olejek ten może
wywołać reakcje alergiczne.Objawia się ona na ogół lekkim
zaczerwienieniem,które znika po dwoch,trzech dniach.Osoby takie nie mogą
stosować tego olejku.Aby sprawdzić czy nie jesteśmy uczuleni na ten olejek
należy 10-15 kropli olejku wetrzeć w tylną powierzchnię ręki.Jeśli na drugi
dzień nie zaobserwujemy czerwonych znamion to znaczy,że nie jesteśmy na niego
uczuleni.Olejek pichtowy poprawia skład krwi.W szczególności podwyższa ilość
limfocytów i leukocytów jeśli stwierdzono obniżenie ich ilości.Trzykrotne w
ciągu dnia przyjmowanie wewnętrzne tego olejku poprawia funkcje motoryczne
jelit.Piątego,siódmego a czasem nawet dziesiątego dnia pojawić się mogą
niezbyt silne bóle kolkowe,które mogą trwać około 6 godzin.Bóle te są
świadectwem tego,że przewód pokarmowy powraca do właściwego funkcjonowania.
Olejek musi być prawdziwy i pozbawiony domieszek.,przechowywać go należy z
dala od słońca w ciemnych buteleczkach o niedużej pojemności.
Olejek pichtowy znalazł zastosowanie w leczeniu m.inn.:mokrej
egzemy,stenokardii,kaszlu,grzybicy nóg,kataru,bóli stawowych,osteochondrozy,
złamań,zapalenia płuc,nadciśnienia,grypy,anginy,trudnogojących się
ran,bezzenności,chronicznych chorób dróg oddechowych,krwawienia dziąseł,złego
nastroju,chorób układu nerwowego,powolny przybór wagi,odmładza skórę,leczy
wątrobę,nerki/zwiększa wydalanie moczu/,żołądek i jelita,pomaga likwidować
hemoroidy,zwalcza chroniczne choroby jelita grubego,żylaki,chroni przed
chorobami wenerycznymi,można powiedzieć,że jest dla kobiet lekarstwem
ginekologicznym,a dla mężczyzn czymś niczym wiagra.Jest też środkiem
antykoncepcyjnym/dla mężczyzn/.
Chwilowo nie podaję jak go stosować w konkretnych sytuacjach.Chyba,że ktoś
będzie zainteresowany.



Temat: Mam problem z synkiem - proszę o radę
Mam problem z synkiem - proszę o radę
Witajcie!
Od wielu już lat choruję na boreliozę. Grzybica dostała mi się niejako przy okazji. Od jakiegoś czasu podczytuję to forum na miarę moich możliwości i zorientowałam się dość szybko, że grzybica jest u nas problemem rodzinnym. Próbujemy się więc wszyscy razem leczyć.
Mam jednak straszny problem z moim synkiem.
Mały nie chce jeść. Syn niedługo będzie miał trzy lata. Im dłużej go obserwuję, tym bardziej mam wrażenie, że jego grzybica jest bardziej zaawansowana, niż mi się na początku wydawało. Kto wie, może nawet przekazałam mu ją już w okresie płodowym?

W każdym razie ma biały nalot na języku, kilka razy dziennie oddaje brzydki, rzadki stolec, przejawia wyraźną niechęć do ruchu, jest apatyczny ostatnio, w nocy bez wyraźnej przyczyny wybudza się ze snu, nad ranem ma często zapchany nos i nie może oddychać (wygląda to na początek alergii), no i nie chce jeść.

Sprawa z jedzeniem zaczyna wylądać dramatycznie.
Maluch ma kilka swoich ulubionych potraw, niestety, to same węglowodany. Poza tym reaguje wręcz chisterycznie, gdy próbuję wprowadzić do jego diety jakieś zmiany. Najchętniej jadłby tylko banany, gotowaną kukurydzę, frytki, spagetti i chlebek z pomidorem. Czasem skusi się też na ugotowane jajko. To wszystko.
Kiedyś, jak był mniejszy, jadł zdecydowanie więcej rzeczy. Im jest starszy, tym bardziej ogranicza swój jadłospis.
Dawniej zupełnie się tym nie martwiłam, bo do drugiego roku życia karmiłam go piersią. W moim mleku dostawał wszystko, czego potrzebował. Teraz, gdy grzybica ewidentnie się u niego rozwija, należałoby radykalnie zmienić jego dietę.
Próbowałam, ale na razie bez skutku.
Wszyscy mi radzili, by malucha trochę przegłodzić, ale to też nie poskutkowało. Jednego dnia podałam mu na śniadanie ugotowane warzywa. Nie zjadł nic. Postanowiłam być uparta i się nie poddawać. Nie dawałam maluchowi nic oprócz wody do picia. Na obiad znów podałam warzywa. Siedział, płakał, ale niczego nie ruszył. Na kolację również nic nie zjadł. Złamał się dopiero następnego dnia w porze obiadowej i zjadł trochę warzyw, ale był już tak słaby, że ledwie stał na nogach. Potem znowu do końca dnia nic nie chciał zjeść z tego, co zaserwowałam. Złamałam się wreszcie i dałam mu na kolację jego ukochany chleb z pomidorem.
Nie wiem zupełnie, co robić. Nie wiem, jak długo można bezpiecznie głodzić tak małe dziecko i czy w ogóle jest sens? Czy to coś da?
Nie ma też na razie najmniejszych szans na podanie małemu jakichkolwiek leków. Gdy próbuję mu coś wlać do buzi na siłę (ot choćby zwykły syrop na kaszel), od razu płacze i wymiotuje. Przemycić leki też za bardzo nie mam w czym, bo syn pija wyłącznie przegotowaną wodę. Dodam też, że mały nigdy nie dostawał słodyczy. W naszym domu cukru w zasadzie nie używa się wcale, zawsze też staram się sprawdzać skład gotowych kupowanych produktów i odrzucać wszystkie te, które mają w składzie cukier.

I co tu z takim maluchem zrobić? Jest wyjątkowo uparty i konsekwentny w swoich decyzjach. Jak się na coś uprze, to nie ma na niego siły. Znałam jeszcze tylko jedno takie dziecko jak on. Tym dzieckiem byłam ja sama. Tak więc najwyraźniej ma to po mamusi...
I ponoć ja też w dzieciństwie byłam strasznym niejadkiem. Może to też po mnie? Czy takie rzeczy są dziedziczne? A może nie powinnam z tym nic robić? Może po prostu obserwować i czekać? Może maluch jakoś sam z tego wyrośnie?

Naprawdę, nie mam pojęcia, jak postępować. Jak nakłonić syna do zmiany diety? Zaczęłam już nawet sama piec chleb. Od jakiegoś czasu daję synowi tylko ten, który sama upiekę w domu, czyli żytni, razowy, na zakwasie. Ale to sprawy przecież nie załatwi. Czym go leczyć? Jak i w czym mu to lekarstwo podawać, żeby chciał wypić? Citrosept w soku grapefruitowym jest całkiem pijalny, ale w wodzie jest okropnie gorzki, a synek nie chce pić soków ani herbatek ziołowych.

Mam w głowie bałagan.
Może ktoś z was miał zagrzybionego malucha-niejadka i jakoś rozwiązał ten problem? Każda sugestia na wagę złota!
Z góry dziękuję! Joanna




Temat: bezstresowo-mozliwe panstwowo czy tylko prywatnie?
Doskonale rozumiem Twoje obawy - każdy w końcu kiedyś zaczynał.
Przede wszystkim, ostrzegam przed wizytami w poradniach studenckich. Po
objawach, które opisujesz, sądzę, że możesz mieć grzybicę - mnie, kiedy miałam
grzybicę właśnie, lekarz w poradni na Krakowskim Przedmieściu zbadał tak, że
mało oknem z bólu nie wyszłam (a wiem już, że można inaczej). Poza tym tam
nikomu na niczym nie zależy - są dobrzy, jeśli chodzi o ekspresowe wypisywanie
recept, nic poza tym. Byłam 3 lata pacjentka KP i wiem, co mówię. Pomyślałam
sobie, że zamiast pisać o ogólnikach, napiszę o moim lekarzu. Jedyna jego wada -
przyjmuje w gabinecie prywatnym, a wizyta kosztuje 80 zł (co jak na warunki
warszawskie ceną wygórowaną nie jest, ale rozumiem, że jak się nie ma, to i 80
zł to dużo.) Najpierw szczegóły "techniczne": ma prywatny gabinet, mieszczący
się w centrum Warszawy. Gabinet jest czyściutki, wyposażony nowocześnie, ma
łazienkę (z biedetem) w poczekalni plus przebieralnię połączoną z łazienką już w
samym gabinecie (tam się rozbierasz do badania). Nie ma niestety fartuszków i
kapci foliowych, ale ja ten "problem" rozwiązuję przy pomocy dłuższej
bluzki/luźnej spódnicy i pary skarpetek, które zakładam przed badaniem (no cóż,
nie zawsze mam możliwość umyć nogi bezpośrednio przed pójściem do lekarza, a
wiadomo: zima, buty, pocenie itd.), a potem zdejmuję. Pan doktor jest mężczyzną,
ale moim zdaniem nie stanowi to problemu - jest tak dyskretny, taktowny,
kulturalny i delikatny, że w ogóle niekrępujący. Przed pierwszą u niego wizytą
też byłam nieco zestresowana, ale tak długo rozmawiał ze mną (nie tylko o
problemach ginekologicznych, ale o zdrowiu w ogóle), że zupełnie o stresie
zapomniałam Zresztą ten lekarz to chodzący spokój - który i tobie się
udziela. Na pierwsze wizyty - także doskonały, co sprawdziły moje dwie koleżanki
- wiek 26 i 28 lat - więc nie masz co sobie zarzucać, że idziesz tak późno po
raz pierwszy Nie należy do lekarzy, który pracują trybem: wiek, termin
ostatniej miesiączki, jaki problem i na fotel - on najpierw rozmawia, zwłaszcza,
jeśli widzi, że czujesz się niepewnie. Na pewno wypyta cię o Twoje zdrowie, ale
z relacji koleżanek wiem, że kiedy powiedziały, że one pierwszy raz, nie było
żadnego komentarza. Zresztą, jak pisałam, ten lekarz to uosobienie taktu i
kultury. Poza tym oczywiście jest wysokiej klasy fachowcem, u mnie sprawdził
się właśnie w leczeniu infekcji i grzybic (latami bagatelizowanych przez
"eksperta" z Krakowskiego Przedmieścia) - więc tym bardziej mogę Ci go polecić.
Lekarz nazywa się Piotr Kukulski, ja znalazłam go dzięki Forum - poczytaj, na
jego temat są same pozytywne opinie. Jeśli będziesz chciała namiary na jego
gabinet (na wizytę zapisujesz się dzwoniąc do Doktora na komórkę), napisz do
mnie na priv.
Aha, na Twoje pytanie, czy nie podniecisz się w trakcie badania, moja odpowiedź
brzmi: badanie ginekologiczne wytwarza równie erotyczną atmosferę, jak kanałowe
czyszczenie zęba A jeśli to Cię podnieca - to chyba jakaś... niestandardowa
jesteś A serio - ja bym się tego nie bała - choć rozumiem pytanie, to będzie
nowa dla Ciebie sytuacja.
To chyba tyle. Gdybyś miała jakieś pytania, chętnie odpowiem.




Temat: zagadka dermatologiczna
Gość portalu: Gosia napisał(a):

> Wiem, że diagnoza dermatologiczna wymaga obejrzenia pacjenta, ale może
> znajdzie się na tym forum ktoś, kto chociaż podpowie co mam dalej z tym
> robić, bo powoli zaczynam się niepokoić. Z góry dziękuję za wszelki odzew i
> zainteresowanie moim problemem.
>
> Pod koniec maja, na skórze rąk i nóg mojego syna (8lat) pojawiły się dziwne
> zmiany. Kilkanaście zaczerwienionych placków, z obwódką, lekko wypukłych.
> Wygląda to podobnie do blizny po szczepieniu przeciw ospie, tylko jest
> zaczerwinione. Wielkość zmian różna. Srednica od 5mm do 2 cm. Wszystkie
> okrągłe lub owalne. Oglądałam zdjęcia chorób skórnych i te zmiany wyglądają
> podobnie do ziarniniaka obrączkowatego. Zmiany nie są w żaden sposób
> dokuczliwe, nie bolą, nie swędzą.
>
> lekarz nr 1 (ordynator w pobliskim szpitalu dermatologicznym),
> diagnoza: grzybica, cyt. dawno nie widziałem tak zaawansowanego, złośliwego
> przypadku
> Leki: Lamisil doustnie, maść Unguentum Undecylenicum
> Po trzech tygodiach stosowania leków - brak poprawy.
>
> lekarz nr 2 (jednocześnie konsultował się z innym, tym razem zastępcą
> ordynatowa szpitala)
> diagnoza: cyt.: hmmm... to nie grzybica... albo go coś pogryzło i skóra
> zareagowała alergicznie albo to może ziarniniak obrączkowaty lub coś podobnego
> Leki: Claritine, Triacomb krem
> Po dwóch tygodniach stosowania leków brak poprawy
>
> lekarz nr 3 (konsultował się też z lekarzem nr 2)
> diagnoza: cyt.: co to może być? ...albo zmiany są na podłożu wirusowym albo
> bakteryjnym...
> Leki: nadal Claritine, maść Clobaza, maść Cutivate
> Mija dziesiąty dzień stosowania, nie widzę żadnej poprawy
>
> Zaczynam się denerwować. W sumie syna oglądało 4 lekarzy, przez ostatnie dwa
> miesiące bierze leki i nadal nie ma jednoznacznej diagnozy ani poprawy.
> Nie oczekuję tu diagnozy (choć może ktoś ma jakiś pomysł?) będę wdzięczna za
> rady, co dalej robić. Mam wrażenie, że dotychczasowi lekarze strzelają w
> ciemno z lekami, na zasadzie: a nuż zadziała?
> Szukać lepszego lekarza?
> Syn nie miał przeprowadzanych absolutnie żadnych badań a może powinno się je
> przeprowadzić? Chyba nie jest obojętne dla organizmu przyjmowanie przez tak
> długi czas leków, które w żaden sposób nie przynoszą poprawy?
>
Czasem tak bywa. Choroba w poczatkowym stadium wyglada czesto niespecyficznie. W grzybicy bylby pewnie swiad. Czasem pomagaja nowe objawy, ktore pojawiaja sie toku choroby.
Szczegolowa diagnoze warto robic wlasnie wtedy gdy zmiany utrzymuja sie dlugo i reaguja na typowe leczenie.
Byc moze, ze nadszedl juz czas by sie tym zajac.



Temat: Jak pomóc mojej Mamie???
Witaj serdecznie!Piszesz :jak dla Ciebie to nerwica.Wiedz o tym ze jedno nie
wyklucza drugiego a nawet jest bardzo związane.Przy fibromialgii zawsze
wystepuje nerwica,depresja.Wypływa to z ciągłego bólu i bezradości osoby
chorej.Pieszesz ze zdiagnozowano fibromialgię czy to zrobił lekarz reumatolog
czy to pewna diagnoza?W fibromialgii charakterystyczne są te bolesne uciskowe
punkty na ciele.Jest tez wiele innych objawów-porównaj a raczej niech mama
porówna

1.ciągłe bóle mięśniowo-stawowe obezwładniające,rozrywające od
wewnątrz nie do wytrzymania.Ból promieniuje od wszystkich stawów
nóg,rąk a wydaje sie jakby bolało całe ciało wewnatrz.Bóle te sa niezaleznie
czy się chodzi czy lezy nieruchomo,sztywność

2.Osłabienie zupełne,wyczerpanie,brak sił,dreszcze i oblewające
gorąco naprzepian,przyspieszony oddech,brak tchu,powietrza-
jakbym miała zemdleć czy umierać
ciągle zmęczenie,ociązałość,brak energii

3.Niemozność koncentracji,brak refleksu,otepienie,oszołomienie
trudności zapamietywania

4.Depresja nawracająca zwiazana z bólem i bezradością-czesto płacz
z bólu,trudnosci w oddychaniu

5.Refluks żołądkowy/zgaga/

6.Nadwaga nieuzasadniona

7.Biegunki 3-6 razy dziennie nieraz zaparcia

8.Zaburzenia widzenia-męty/kłaczki/ w widzeniu.kłucia w oczach

9.Drętwienie ręki lewej

10.Puchnięcie nóg
11.Bolesność uciskowa punktów na ciele

Jednak niekoniecznie wszystkie objawy musza wystepować -róznie to wygląda u
róznych chorych.Sa rózne stopnie nasilenia.Poczytaj sobie wiele watków tu na
forum np.www.weiss.de tu wypowiada sie niemecki lekarz/po polsku/o fibromialgii
Jest to choroba na którą sie nie umiera podobno ale sie bardzo cierpi i to do
konca zycia.Nie daje ona zwyrodnien stawów jednak odczuwa się ból w całym ciele
jakby stawów chcoć to są zaczepy mięśni ze stawami.Trudna jest własciwa
diagnoza ponieważ jest wiele chorób o podobnych objawach np.boralioza,grzybica
candida,rzs itd.które powino się na początku wykluczyć.
Diagnoza taka jest przewaznie wtedy gdy wykluczone sa badaniami inne choroby-bo
wyniki sa dobre.Dlatego znów ze wyniki są dobre to wielu lekarzy nie uznaje
fibromialgii.Często chorzy skarżą sie na to ze lekarze ich lekceważą nazywaąc
symulantami,hipochondrykami,urojeniem co jest bardzo niesprawiedliwe i trudno z
tym zyć a to pogłebia stan depresji i choroby.
Podobno jest to niestety choroba nieuleczalna ale jest chorobą a nie
hipochondrią.Tyle "tylko"ze lekarze nie znają przyczyny jej powstania i nie
umieją skutecznie leczyć.
Prawdą jest ze osobę chorą trzeba wspierać,rozumieć jej ciagłe prawie złe
samopoczucie,ból,zmęczenie.Chora powinna byc pod opieką reumatologa/bo jest to
jedna z odmian reumatyzmu/i psychiatry.Konieczne są leki p/depresyjne,które
łagodzą objawy moze nie tyle bólowe ale psychiczne/np.tak się nie płacze,nie ma
takich lęków/ogólnie działają uspokajająco np.Seronil,Anafranil,Amitryptylinum.
Ja na ból biorę Tramal jednak biorę go w skrajnych przypadkach gdy nie pomoze
np.Majamil.No cóz nieraz i Tramal nie pomaga.Dobrze jest barć
Magnez,Propolis.Biorę tez co kilka miesięcy zastrzyk Diprophos steryd,po którym
czuję ulgę ale niestety coraz krótszą.
Jak widzisz są to leki które tylko chwilowo łagodzą ale nie leczą.
Wg mnie wielkim problemem jest niemozliwość pracy z powodu w/w
objawów,bólu,słabości itd.Prawda jest taka ze z czegos trzeba zyć.Dobrze jesli
ktos trafi na lekarza człowieka i ma rentę.A co jesli tak nie jest?jesli
człowiek poprostu nie ma siły normalnie funkcjonować a co dopiero pracować?
Nie wiem w jakim wieku jest Twoja mama,czy pracuje i jak sobie z tym radzi.Dla
mnie przynajmniej jest to wielki problem.
Zaglądajcie tu na forum a zawsze mozna wymienić swoje doświadczenia bo z
pewnością kazdy je ma.Sam fakt ze jest ktos na tą chorobę chory jakos wspiera
człowieka i nie czuje sie taki osamotniony w swoim ciągłym bólu i
cierpieniu.Czytaj całe forum.Jesli jeszcze masz pytania jakies to
pytaj.Pozdrawiam



Temat: srebro koloidalne

• Stosujecie srebro koloidalne???
agazabcia1 19.04.06, 15:47 + odpowiedz

Zewnętrznie czy wewnętrznie? Jesli stosujecie to jak długo i czy widac
poprawę?

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
nowajulka 19.04.06, 17:32 + odpowiedz

Ja sotsowałam kilka tygodni. Ogólnie nastąpiła poprawa, ale...no właśnie - jest
jedno wielkie ALE. Mam wrażenie, że potem zaczęło mi szkodzić. Nie wiem czy to
kwestia ilości (brałam niewiele ok.1-2 łyżeczek dziennie)czy nowej butelki,
którą kupiłam w sklepie wysyłkowym (srebro jest przeźroczyste - cholera wie, co
dali do środka). Mojej Babci pomogło - wyleczyła nim gronkowca. Nawiasem mówiąc
bakterie zabiła i siebie o mały włos też. Nieprzypilnowalam jej i piła po kilka
łyżek dziennie.
Cieżko powiedzieć czy polecam srebro. Z pewnością nastapiła zdecydowana poprawa
i to w krótkim czasie. Ale dziecku bym go drugi raz nie dała. A sobie ? Nie
wiem, może.
P.S. Bonifraci bardzo polecają srebro na grzybicę właśnie.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
lilith_6 19.04.06, 20:07 + odpowiedz

Nowajulka, a jak objawiało sie owo "szkodzenie"?
Ja biorę srebro i jest dobrze. Mój stan uległ znacznej poprawie, aczkolwiek nie
jestem w stanie powiedzieć czy to zasługa srebra - oprócz niego biorę jeszcze
kilka specyfików i stosuję dietę antygrzybiczą.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
nowajulka 19.04.06, 20:50 + odpowiedz

Po kupnie nowej butelki było mi duszno. Odstawiałam i to uczucie znikało. Piłam
ponownie i to samo. Ale to nie taka "gula" jak przy candidzie tylko jakby
płytki oddech - nie umiem tego opisać. Kiedy piłam srebro z poprzedniej butelki
było ok. Też się czułam wtedy świetnie. Postawiło mnie na nogi. Jest bardzo
silne.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
lilith_6 20.04.06, 12:32 + odpowiedz

A może to było spowodowane przedawdkowaniem? Na tym forum czytałam, że dr Janus
zaleca pić srebro nie dłużej niż 21 dni...

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
nowajulka 21.04.06, 22:26 + odpowiedz

Wiesz - możliwe, że tak. Biorąc to pod uwage wydaje się to być bardzo
prawdopodobne.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
kaskalewa 19.04.06, 20:24 + odpowiedz

Hej właśnie chciałam sie poradzić czy kupowac srebro, niby pomaga, ale czy
zabija grzyba i leczy skutecznie? Czytałam na forum o ubocznych skutkach po
stosowaniu srebra. Czy jest ono szybko wydalane z organizmu? Czy jeśli teraz
zaczne stosować, to będa mogła korzystać z uroków lata i opalac sie za jakis
czas?

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
agazabcia1 20.04.06, 12:51 + odpowiedz

Według producenta srebro nalezy pic do 2 miesięcy, nie dłużej. Kiedyś piłam i
się podmywałam, ale nie znałam jeszcze diety dr Janusa i wszystko jadłam
łącznie ze słodyczami, więc wogóle mi nie pomogło. Ale dr Janus poleca je w
swej ksiązce i pisze, że ma sprawdzone działanie w walce z candidą.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
jawaczysen 21.04.06, 16:17 + odpowiedz

Zastanawiam się poważnie nad tym srebrem. Gdzie i za ile można je kupić?
Wolałabym nie przez internet. Proszę o namiary.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
malasko 21.04.06, 16:56 + odpowiedz

Właśnie dzis kupiłam w sklepie z ziołami, ale jest dostępne też w aptekach, jak
nie maja to sprowadzą. Bez problemu jest teraz dostepne, bo stało sie dośc
"modne". Płaciłam 40 zł z firmy Laboratoria Natura, ale mozna kupic też taniej.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
agazabcia1 21.04.06, 16:58 + odpowiedz

Najtaniej jest w aptace internetowej Vitanea.pl, tam mozna nawet kupić sok
aloesowy 1000ml za 35 zł.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
malasko 21.04.06, 18:45 + odpowiedz

wklejam link stronki dotyczącej badań nad działaniem srebra ze
zdjęciamiwww.nano-tech.pl/srebro.php

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
malasko 21.04.06, 18:54 + odpowiedz

mam nadzieję że mi pomoże to srebro koloidalne, kiedys stosowałam do płukania
nosa zmniejszało obrzęk śluzówki a od dzis zastosuję wewnętrznie.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
tojaa33 22.04.06, 22:14 + odpowiedz

jawaczysen napisała:

> Zastanawiam się poważnie nad tym srebrem. Gdzie i za ile można je kupić?
> Wolałabym nie przez internet. Proszę o namiary.

*****
sprawdzona apteka, srebro też-polecam




Temat: wariacje na temat szarlotki
ocet jablkowy
Magiczny ocet jabłkowy
Od dawna znane są jego niezwykłe właściwości lecznicze i odchudzające. W
poradnikach alternatywnego leczenia można znaleźć kuracje octowe, stosowane
przy grzybicy, chorobie lokomocyjnej, kaszlu, zapaleniu stawów, trądziku.
Zwolennicy magicznych właściwości octu jabłkowego zaś twierdzą, że lista
chorób, przy których pomocna jest terapia octowa, zaczyna się na literę B
(bezsenność), a kończy na Z (zęby, zgaga).

Nie ma naukowego potwierdzenia, że ocet jabłkowy rzeczywiście pomaga na
wszelkie dolegliwości, nie ulega jednak wątpliwości, że dodanie octu jabłkowego
do mięsa sprawia, że zawarte w nim składniki odżywcze są lepiej przyswajalne,
że jest on wspaniałym i tanim środkiem dietetycznym przyspieszającym spalanie
tłuszczów. Ponadto: oczyszcza organizm z zastarzałych złogów, poprawia
trawienie i wchłanianie żelaza, hamuje apetyt.

W medycynie ludowej jest powszechnie stosowany przede wszystkim ze względu na
wysoką zawartość potasu. Powinny go więc stosować zwłaszcza osoby, u których
występuje niedobór tego pierwiastka. Można to rozpoznać po następujących
objawach: osłabienie pamięci, wrażliwość na zimno, podatność stóp na odciski,
skłonność do zaparć, podatność na przeziębienie, częste swędzenie skóry, psucie
zębów, występowanie pryszczy, drgawki powiek, kurcze mięśni nóg w nocy,
bezsenność, bóle w stawach.

Potas odgrywa ogromnie ważną rolę w organizmie. Jest niezbędny dzieciom do
wzrostu, opóźnia stwardnienie naczyń krwionośnych, a więc przeciwdziała
procesom miażdżycowym, działania antyseptycznie. Ludzie starsi potrzebują
dwukrotnie więcej potasu niż młodsi. Ocet jabłkowy nie jest zalecany wrzodowcom.

Od niedawna ocet jabłkowy można kupować w butelkach o pojemności 200-250 ml
(jest produkowany przez krajowe wytwórnie, albo importowany z Niemiec). Nie
fałszowany ocet jest oznakowany zielonym liściem ogórka i białym napisem "bio-
ocet". Ocet jabłkowy można też przygotować w domu. Podajemy dwa przepisy na
jego sporządzenie. Jeden, bardziej pracochłonny, jest starą, oryginalną
receptą, drugi - uproszczony.

Przepis prababci
Z umytych jabłek wyciąć zepsute lub robaczywe części, owoce zmiażdżyć lub
zetrzeć na tarce. Można zużyć również skórki z jabłek oraz resztki pozostałe
podczas sporządzania kompotu. Miazgę tę umieścić w szklanym naczyniu i zalać
ciepłą, przegotowaną wodą w ilości pół litra na 0,4 kg miazgi. Na każdy litr
wody dodać 100 g miodu lub cukru, a w celu przyspieszenia fermentacji - do 10 g
drożdży piekarniczych i 20 g suchego razowego chleba. Odkryte naczynie trzymać
w ciepłym miejscu w temp. 20-30oC.

Miazgę należy 2-3 razy dziennie pomieszać drewnianą łyżką, po dziesięciu dniach
zlać wszystko do woreczka z gazy. Odciśnięty sok przecedzić ponownie do
naczynia z szerokim otworem. Na każdy litr soku można dodać 50-100 g miodu lub
cukru i co jakiś czas mieszać. Potem przykryć naczynie gazą, trzymać w ciepłym
miejscu w celu przeprowadzenia drugiego stadium fermentacji. Jest ona
zakończona, gdy płyn się uspokoi i przybierze jasny kolor. W zależności od
jakości soku ocet jabłkowy będzie gotowy do użytku po 40-60 dniach. Wtedy
przelać go do butelek, wykładając lejek gazą. Butelki szczelnie zakorkować i
zalać woskiem lub lakierem, trzymać w chłodnym, ciemnym miejscu.

Uproszczony sposób przygotowania octu
Obierzyny ze zdrowych jabłek włożyć do szklanego naczynia, zalać słodzoną
przegotowaną wodą w proporcji jedna łyżka cukru na jedną szklankę wody.
Zawiązać naczynie płótnem. Po 3-4 t

www.kulinaria.pl- zrodlo